Cały czas pogłębia się kryzys demograficzny
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane demograficzne dotyczące Polski, według stanu na koniec kwietnia bieżącego roku. Generalnie w każdym aspekcie można zaobserwować pogorszenie sytuacji.
Spada liczba nowonarodzonych dzieci
W kwietniu urodziło się 27,5 tys. dzieci. To o ponad 3 tys. mniej niż w marcu i o 1,3 tys. mniej niż w kwietniu ubiegłego roku. Jest to jednocześnie najniższa liczba urodzeń w czwartym miesiącu roku od 1970 r., a z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że również od zakończenia drugiej wojny światowej. Cały czas widoczny jest zatem wpływ epidemii koronawirusa, ale również należy uwzględnić malejącą z każdym rokiem liczbę potencjalnych rodziców na skutek zmniejszającej się dzietności w latach dziewięćdziesiątych.
Łączna liczba urodzonych dzieci w okresie styczeń-kwiecień 2021 r. wynosi 109,7 tys. Do tej pory w ostatnim półwieczu nie zdarzyło się, by łączna liczba urodzeń w pierwszych czterech miesiącach roku była niższa niż 110 tys. Dla porównania: w ubiegłym roku w analogicznym okresie było to 117,1 tys. dzieci, a dwa lata wcześniej 123 tys. Z kolei w latach o największej dzietności rodziło się w omawianym okresie blisko 250 tys. dzieci. Jest jeszcze zbyt wcześnie by pokusić się o prognozę liczby urodzeń na cały rok 2021, jednak można już stwierdzić, iż istnieje niemałe ryzyko tego, że tegoroczna liczba urodzeń będzie najniższa od 1945 r.
Ponure żniwo pandemii
Cały czas na wysokim poziomie utrzymuje się liczba zgonów. W kwietniu Główny Urząd Statystyczny odnotował 55 tys. osób zmarłych, dokładnie dwukrotnie więcej niż urodzonych dzieci. Podana właśnie liczba jest najwyższą miesięczną wartością w bieżącym roku, jednocześnie drugą najwyższą miesięczną liczbą zgonów co najmniej od 1970 r., a być może też od zakończenia drugiej wojny światowej (więcej osób zmarło tylko listopadzie 2020 r.).
Należy pamiętać, że wczesna wiosna była okresem nasilenia liczby zakażeń koronawirusem (1 kwietnia odnotowano rekordową liczbę nowych przypadków), co niestety przełożyło się na umieralność. O rozmiarze tego zjawiska świadczy fakt, że w czwartym miesiącu poprzedniego roku było 34,2 tys. zgonów, ponad 20 tys. mniej niż obecnie. Głównie na skutek trwającej epidemii łączna liczba osób zmarłych w okresie styczeń-kwiecień stanowi mniej więcej połowę rocznej liczby zgonów z okresu sprzed epidemii.
Na podstawie opublikowanych właśnie danych GUS wiemy, że w omawianym okresie roku 2021 zmarło łącznie 194,3 tys. osób. To aż o 84,6 tys. więcej niż się urodziło. Wiele wskazuje na to, że bieżący rok będzie kolejnym z ujemnym przyrostem naturalnym. Warto wspomnieć, że ostatnim rokiem, kiedy odnotowano dodatni przyrost naturalny w pierwszych czterech miesiącach roku był rok 2010, w każdym kolejnym notowano więcej zgonów niż urodzeń, ale nigdy nie zdarzyło się, by różnica była tak duża jak w roku bieżącym. Dotychczas najwyższa przewaga liczby zgonów nad liczbą urodzeń była w roku 2020 i wyniosła 25,4 tys. Ten fakt pokazuje jak bardzo i jak szybko pogłębia się kryzys demograficzny i jak duży wpływ na to zjawisko ma epidemia choroby COVID-19.
Więcej par na ślubnym kobiercu
Jeśli chcielibyśmy szukać iskierki nadziei w demografii to aktualnie tylko w małżeństwach. W kwietniu zawarto 8 tys. związków małżeńskich, co z jednej strony jest wyraźnie najwyższą miesięczną liczbą w bieżącym roku (do tej pory najwięcej ślubów było w marcu: 4,8 tys.) i również zdecydowanie wyższą niż w kwietniu ubiegłego roku (3,6 tys.), ale z drugiej strony nadal jest to relatywnie mała liczba (np. w kwietniu 2018 na ślubnym kobiercu stanęło 14,1 tys. par). Łącznie w tym roku zawarto 21,3 tys. małżeństw, mniej w analogicznym okresie było tylko w roku 2020: 17,7 tys. Zatem, mimo wzrostu nie można jeszcze mówić o poprawie sytuacji w aspekcie związków małżeńskich.
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.