Już od 7 do 14 lutego 2025 w całej Polsce, ale i dwudziestu dwóch innych krajach na świecie, obchodzony będzie Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa. Ideą obchodów „Międzynarodowego Tygodnia Małżeństwa" jest celebrowanie i cieszenie się naszym małżeństwem. Cykl spotkań i wszelakich aktywności ma promować małżeństwo jako wartość społeczną, ukazywać potrzebę stałego rozwijania więzi tak, by dawała małżonką niesłabnącą satysfakcję i spełnienie. Stowarzyszenia organizujące „Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa" tworzą w okresie walentynkowym wiele okazji do pogłębiania więzi nie tylko przez konferencje, seminaria czy warsztaty, ale również przez twórcze spędzanie czasu. Przykłady? Warsztaty kulinarne, zajęcia z fizjoterapeutą i masaż dla dwojga, warsztaty taneczne bachata, bal karnawałowy, wieczory przy muzyce, świecach i jedzeniu, kino na poduchach, koncerty kameralne, warsztaty idealne burgery, wieczór gier planszowych i znacznie więcej.

malzenstwo
fot. FB: Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa 7 - 14 lutego

Pomysł obchodzenia Dnia Małżeństwa zainicjowana została w 1993 roku przez świętego Jana Pawła II. Zwrócenie szczególnej uwagi na związek małżeński i wspieranie małżonków w ich drodze stało się misją wielu organizacji na świecie. W Polsce po raz pierwszy do akcji dołączyło Stowarzyszenie Psychologów Chrześcijańskich w 2015 roku. Z roku na rok, coraz więcej miast było chętnych do wprowadzenia Tygodnia Małżeństw, który oferuje bogatą gamę wydarzeń dla chętnych par.

Z inicjatorką i koordynatorką projektu „Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa" w podpoznańskim Swarzędzu, Przewodniczącą swarzędzkiego koła Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus", Panią Elżbietą Majką rozmawiała nasza redaktorka Agnieszka Tomicka

fot. archiwum prywatne E. Majka

Agnieszka Tomicka, Polskie Forum Rodziców: Rusza projekt. Już dosłownie za momencik. Wszystko zapięte na ostatni guzik. Do kogo szczególnie adresowane jest zaproszenie do udziału w „Międzynarodowym Tygodniu Małżeństw"?

Elżbieta Majka: Dla każdego, jednego małżeństwa. Właśnie dlatego projekt nazywa się „Tydzień Małżeństwa", nie „dla małżeństw", żeby podkreślić wyjątkowość każdego, jednego małżeństwa o które warto walczyć, pielęgnować, dbać, by rozkwitało i było ostoją dla dwojga ludzi przez długie lata wspólnego życia. Czasem rzucamy hasło: wejście na wydarzenie ze zniżką lub promocja na wydarzenie obowiązuje, po okazaniu zdjęcia ślubnego małżeństwa, natomiast nie warunkujemy i nie sprawdzamy, czy jest to małżeństwo sakramentalne, czy cywilne. Skupiamy się na ważności i wyjątkowości każdego z małżeństw i tym samym zapraszamy wszystkie małżeńskie pary.

Jakie były początki? Co takiego sprawiło, że pomyślała Pani – „warto w to wejść"?

W 2015 roku na Pomorzu pomysł „Tygodnia Małżeństwa" wprowadziło Stowarzyszenie Psychologów Chrześcijańskich. Przyglądałam się jak projekt przynosi piękne owoce, jak jednoczy i uświadamia małżonkom, że są ważni, że pielęgnowanie tej relacji może być frajdą. Postanowiliśmy w ramach działania Związku Dużych Rodzin „3plus" w Swarzędzu, zapoczątkować wydarzenia na naszych terenach. Spotkało się to z entuzjazmem wielu środowisk. Patronat chętnie przyjmowały zarówno władze lokalne, parafie i instytucje. Obecnie „Tydzień Małżeństwa" funkcjonuje już w ponad trzydziestu miastach i stale jesteśmy otwarci, by tę bazę poszerzać.

Dlaczego to tak ważna inicjatywa? Dlaczego na „celowniku" są właśnie małżeństwa?

O małżeństwie często się zapomina. Trudno o nie dbać przez długie lata w pojedynkę. Tak naprawdę, młodzi ludzie mogą chodzić na katechezy i kursy przygotowujące do zawarcia związku małżeńskiego, natomiast później, często nie wydarza się już nic. Owszem wiele małżeństw chce pracować nad relacją, szuka rekolekcji wyjazdowych, czy wstępuje do wspólnot mających niejako wpisane w statut troskę o małżeństwo jak np. Domowy Kościół. Nie ma żadnego organu wspierającego odgórnie. Nie ma opieki nad małżeństwami. Inicjatywa samych małżonków jest najczęściej oddolna. Kiedy zaczyna się robić źle, kiedy przychodzi głęboki kryzys, czasem sami małżonkowie nie potrafią już sobie pomóc. Nieraz, niestety, trafiają na terapeutów, którzy pertraktują już bardziej pod kątem rozwodu niż ratowania związku. Nasz projekt trafia w niszę, która nadal jest niezaopiekowana. Wachlarz naprawdę wielu, różnych wydarzeń otwiera małżonków na potrzebę pielęgnowania związku, na regularne wychodzenie na randki, na dialog, na nowe umiejętności. To, co przeżyją w czasie „Tygodnia Małżeństw" ma być ziarnem, które zakiełkuje kolejnymi randkami już we własnym zakresie, zwróci uwagę na potrzebę spędzania czasu jakościowego i tylko we dwoje. Czasem wydaje się to banalne, ale w pamięci mam wciąż parę z trzydziestoletnim stażem małżeńskim, która krępowała się przyjść, bo jak to? W tym wieku? Randka? A jednak! Przełamali się i byli przeszczęśliwi, że otworzył się przed nimi kolejny rozdział wspólnego pożycia.

Czy obserwuje Pani zainteresowanie projektem? Czy małżonkowie poszukują informacji o kampanii? Czy chętnie dołączają?

Projekt cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Co roku widzę twarze, które wracają do nas regularnie, oraz zupełnie nowe nazwiska. Stawiamy na jakość organizowanych przez nas wydarzeń. Czasem „starzy" uczestnicy przyprowadzają kolejnym razem małżeństwa zaprzyjaźnione sąsiadów lub przyjaciół. Obserwujemy też, co jest ogromnie miłe, jak zmieniają się i rozwijają małżeństwa. Z początku młode małżeństwo po ślubie, przychodzi kolejnego roku i kolejnego, a potem pojawiają się dzieci i ten walentynkowy tydzień jest już tradycyjnie dla nich tak ważny, że do domu przyjeżdża teściowa, żeby zostać wieczorami z dziećmi. Dlatego też nasza oferta jest nastawiona stricte na męża i żonę, gdyż propozycji dla rodzin jest wiele, a czas dla samych małżonków jest ogromnie ważny, pozwala budować w następstwie szczęśliwą rodzinę.

fot. archiwum prywatne E. Majka

Czy można w jakiś sposób włączyć się w projekt? Co jeśli chcielibyśmy zostać współorganizatorami przedsięwzięcia na terenie naszej miejscowości lub wspomóc je w inny sposób?

Jesteśmy otwarci na każdą współpracę. Czasem zgłaszają się do nas szkoły tańca, czy warsztaty, dla których będzie to reklamą. Kto inny ma głowę pełną pomysłów i chciałby zostać koordynatorem u siebie. Wystarczy wejść na stronę www.tydzienmalzenstwa.pl, tam znajdziemy numer do koordynatora, który podpowie nam, na co zwrócić uwagę, co jest ważne i nasz plan warsztatów czy zajęć dołączyć do ogólnopolskiej kampanii.

Czy jest coś, co musi wybrzmieć na końcu naszej rozmowy?

Małżeństwo to jest coś, o co warto walczyć, o co trzeba walczyć, budować, ale i wspierać inne małżeństwa wokół. Jeśli nie macie czasu, ale czujecie, że to coś dla Was, przyjdźcie choć na jedno wydarzenie w Tygodniu, na jeden wybrany event, czy wykład online. Podarujcie sobie czas, uwagę. Rozwijając się i dobrze bawiąc razem, zrobicie najlepszą inwestycję w was samych i całą rodzinę, którą tworzycie.

Szczegółowy program we wszystkich miastach, w których odbywa się Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa znajdziesz TUTAJ [kliknij]

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.