Czy powstanie Polski Instytut Rodziny i Demografii - jest projekt!
Projekt ustawy o Polskim Instytucie Rodziny i Demografii złożyli w Sejmie posłowie Prawa i Sprawiedliwości.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Projekt ustawy o Polskim Instytucie Rodziny i Demografii złożyli w Sejmie posłowie Prawa i Sprawiedliwości.
– Uważamy, że powstanie takiej instytucji, która kompleksowo będzie zajmować się polityką prorodzinną, badaniami nad demografią, to sprawa kluczowa dla naszego kraju – powiedział w Sejmie w imieniu wnioskodawców Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS.
– Badania wskazują, że rodzina jest stale jedną z najważniejszych wartości dla Polaków W imieniu @pisorgpl złożyliśmy projekt ustawy o Polskim Instytucie Rodziny i Demografii. To merytoryczne zaplecze dla trwałej, organicznej polityki prorodzinnej i demograficznej – uzasadniali dziś od rana na Twitterze posłowie.
Oczekiwany projekt
– To projekt oczekiwany przez wiele środowisk prorodzinnych, ale myślę, że jest to projekt ostatecznie ważny dla całego kraju – mówi poseł Wróblewski. – Naszym celem jest, by instytucja ta działała w oddaleniu od bieżącej polityki i była zapleczem merytorycznym dla organicznej polityki prorodzinnej – podkreślił.
Jak dalej tłumaczył w rozmowie z Rzeczpospolitą, Instytut stanowi połączenie dwóch koncepcji. Z jednej strony instytucji badawczej i tworzącej propozycje polityki społecznej i demograficznej, a z drugiej rzecznika praw rodziny. – Liczymy, że w Radzie Instytutu pojawi się szeroka reprezentacja wszystkich środowisk, w tym także opozycji. Inaczej instytut nie spełni pokładanych w nim nadziei. A wyzwań, jakie przed nami stoją, w tym w zakresie demografii, jest sporo i bez takiej wyspecjalizowanej jednostki trudno będzie im sprostać – podkreślił na łamach „Rz".
Koresponduje ze Strategią
Jak czytamy w uzasadnieniu projektu, zadania Instytutu zostały skatalogowane (…) w sposób umożliwiający zarówno kompleksowe badanie zjawisk demograficznych i związanych z nimi procesów oraz wypracowywanie rekomendacji i narzędzi umożliwiających organom państwa prowadzenie odpowiedniej polityki w zakresie pojawiających się w tym zakresie wyzwań. – Koresponduje to z konsultowanym aktualnie projektem Strategii Demograficznej 20404 oraz ze Strategią na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju , w której „pułapkę demograficzną" wskazano jako jedną z najważniejszych barier rozwojowych dla Polski w najbliższych dekadach.
Wg wnioskodawców, przeciwdziałanie niskiej dzietności musi zostać połączone z opracowywaniem i rozwijaniem odpowiedniej polityki prorodzinnej wraz z kształtowaniem adekwatnego kontekstu społeczno-kulturowego. – W ten sposób, możliwe jest zagwarantowanie optymalnych warunków dla tworzenia i funkcjonowania rodzin, warunkujących zrodzenie i wychowanie kolejnych pokoleń, od których zależeć będzie kondycja i rozwój społeczno–gospodarczy Polski. W tym wymiarze, Instytut będzie ponadto odgrywał ważną rolę platformy współpracy i wymiany wiedzy, informacji i dobrych praktyk zarówno w wymiarze krajowym, jak i międzynarodowym – czytamy w sejmowym druku.
Wiele zadań
Do najważniejszych zadań Instytutu zaliczono gromadzenie, opracowywanie oraz udostępnianie organom władzy publicznej informacji o zjawiskach i procesach demograficznych, społecznych i kulturowych w Polsce; przygotowywanie analiz, ekspertyz i studiów prognostycznych; organizowanie i prowadzenie badań naukowych; opiniowanie projektów ustaw i rozporządzeń pod względem ich wpływu na sytuację rodzin, dzietność oraz inne procesy demograficzne; monitorowanie i analizowanie obszaru komunikacji społecznej oraz edukacji publicznej pod względem ich wpływu na procesy w obszarze rodziny i demografii; monitorowanie, ewaluacja oraz tworzenie rozwiązań polityki rodzinnej i demograficznej czy prowadzenie różnorodnych form popularyzacji wiedzy zdobytej w ramach działalności Instytutu, w tym zwłaszcza poprzez podejmowanie działalności edukacyjnej i szkoleniowej.
Powołanie jest koniecznością
– Biorąc pod uwagę niezwykle negatywne trendy demograficzne oraz szereg problemów wynikających z tego rodzaju zjawisk, powołanie przedmiotowego Instytutu wydaje się koniecznością, niezbędną dla wypracowania właściwych rekomendacji i narzędzi w zakresie prowadzenia polityki prodemograficznej, włączając w to prowadzenie długofalowej i systematycznej aktywności nakierowanej na diagnozowanie i kształtowanie trendów społeczno-kulturowych wpływających na kondycję demograficzną kraju – czytamy w uzasadnieniu projektu.
źródło: tvrepublika.pl, sejm.gov.pl, prawo.pl, rp.pl
oprac. kp
Zdjęcie ilustracyjne. pixabay.com
PROJEKT DOSTĘPNY JEST TUTAJ.
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.