Telefon zaufania - drugie dno ankiet zbierających dane wrażliwe uczniów i ich rodzin z Tarnowa Podgórnego - diagnoza, inwigilacja czy formatowanie dzieci?
Falę oburzenia spowodowały ankiety, jakie dostały do wypełnienia dzieci uczące się w szkołach w gminie Tarnowo Podgórne w woj. wielkopolskim. W kwestionariuszach mających stanowić diagnozę, a zakrawających o inwigilację pojawiały się m.in. skrojone pod ideologię LGBT pytania o płeć, a także te o pal
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Falę oburzenia spowodowały ankiety, jakie dostały do wypełnienia dzieci uczące się w szkołach w gminie Tarnowo Podgórne w woj. wielkopolskim. W kwestionariuszach mających stanowić diagnozę, a zakrawających o inwigilację pojawiały się m.in. skrojone pod ideologię LGBT pytania o płeć, a także te o palenie papierosów, picie alkoholu, o sytuację materialną uczniów i ich rodzin czy o tak wrażliwe kwestie jak choroby psychiczne. Na każdej stronie ankiety pojawiał się też numer telefonu opisany jako „telefon zaufania dla dzieci i młodzieży".
Skandaliczne ankiety bez zgody rodziców
22 stycznia uczniowie klas ósmych z wielkopolskiej gminy Tarnowo Podgórne (w innych terminach uczniowie wszystkich klas siódmych, ósmych i szkół ponadpodstawowych) dostali do wypełnienia 6-stronicową ankietę. W kwestionariuszu dotyczącym funkcjonowania ucznia pojawiły się m.in. pytania o sytuację finansową rodziny, o to, czy dzieci mają myśli samobójcze, okaleczają się, czy nadużywają alkoholu, papierosów i narkotyków, czy podejmowały próby samobójcze, a także pytania o choroby i zdrowie psychiczne, leki i leczenie. Młodzi ludzie musieli także odpowiedzieć na pytania dotyczące życia rodzinnego i prywatnego, w tym to o stanie finansowym rodziny i zadeklarować swoją płeć spośród aż pięciu (!) opcji do wyboru: dziewczyna, chłopak, osoba niebinarna, wolę nie podawać, inna - jaka?
Sprawa wywołała niemałe oburzenie, zwłaszcza, gdy okazało się, że nikt rodziców nie pytał o zgodę na udział ich dzieci w ankietach i o przeprowadzonym w ten sposób badaniu dowiedzieli się oni już po fakcie nie mogąc zawczasu wyrazić rodzicielskiego sprzeciwu wobec takich praktyk. Podnosili oni kwestie poufności zbieranych w ten sposób informacji i przekraczania przez szkołę swoich kompetencji, a także problem prawny zamachu na konstytucyjną zasadę pierwszeństwa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnym światopoglądem. Ankieta dotarła do szkół z urzędu gminy, a pod wprowadzeniem do kwestionariusza, w którym wyjaśnione jest, że badanie ma służyć przygotowaniu oferty wsparcia uczniów, podpisał się wójt gminy Tarnowo Podgórne Tadeusz Czajka. Wypełnienie ankiety miało być dobrowolne, jednak często uczniowie nie wiedzieli, że mogą z niej zrezygnować, a dodatową presję na dzieciach wywierała osoba spoza szkoły, która została opisana przez dzieci jako "pani urzędnik". Była obecna na sali podczas wypełniania druków i w trakcie oddawania ankiet naciskała, aby wypełnić wszystkie rubryki.

Normalizacja patologii pod pozorem pomocy dzieciom
Eksperci komentujący sprawę zwracają uwagę, że anonimowa ankieta, bez danych osobowych, za to ze zbiorczo przetwarzanymi wynikami nie może służyć jako pomoc w analizowaniu indywidualnych potrzeb uczniów. Ponadto niektórzy uczniowie mogli o różnego rodzaju patologicznych sytuacjach dowiedzieć się dopiero z takich ankiet, a wypytywanie dzieci o tego rodzaju doświadczenia może stwarzać wrażenie ich normalizacji.
W te obawy wpisuje się np. sposób sfomułowania pytania o alkohol, papierosy i narkotyki – brzmi ono: „Nadużywam substancji psychoaktywnych (alkohol, papierosy, narkotyki itp.)", a w odpowiedzi uczeń ma zaznaczyć rubrykę z odpowiedzią „tak" lub „nie". Tak więc pytanie niesie ze sobą informację – problemem jest nadużywanie tych substancji, nie po prostu ich używanie. Jeszcze raz: problemem nie jest to, że piętnastolatek używa alkoholu, papierosów czy narkotyków; problem pojawia się, kiedy ich nadużywa (!) - to przesłanie z ankiet, które dzieci wypełniały w szkole! Obrazu dopełnia pytanie o to, czy radząc sobie z problemami dziecko (piętanostoletnie!) „redukuje substancje psychoaktywne" poprzez „ograniczenie lub eliminację alkoholu, nikotyny, napojów energetyzujących itp.".
Kto naprawdę za tym stoi? Inwigilacja rodzin i formatowanie uczniów z ministerialnym logo w tle
Przy tak szokujących treściach w samej treści kwestionariusza łatwo jest przeoczyć pozornie niewinną informację, która pojawiła się w stopce każdej z sześciu stron ankiety - numer telefonu opatrzony komentarzem „telefon zaufania dzieci i młodzieży udziela wsparcia dzieciom i młodzieży do 18 r.ż. Telefon jest anonimowy i bezpłatny, działa 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę".
Jak się okazuje, istnieje również strona internetowa dedykowana owemu numerowi telefonu. Po wejściu na nią widzimy zachętę do kontaktu, poniżej pojawia się karuzela z działami tematycznymi: przyjaźń, miłość, relacje, dom i rodzina, przemoc, szkoła, samopoczucie i zdrowie, dojrzewanie i seksualność, pandemia, używki, w sieci, twoje prawa. Czyli znowu – same istotne kwestie, o których ktoś chce rozmawiać z dziećmi bez obecności rodziców. Kto i po co? Po kolejnych kilku informacjach dotyczących samego telefonu zaufania pojawiają się loga: Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, Narodowy Program Zdrowia i… Ministerstwo Zdrowia.
Co więc młodzi ludzie mogą znaleźć na owej stronie, sygnowanej ministerialnym logo? „Jeśli jesteś osobą, która identyfikuje się jako LGBTQIAP+ pewnie zdarzyło Ci się zastanawiać jak opowiedzieć o sobie coś więcej rodzicom. Może od dłuższego czasu zastanawiasz się jak powiedzieć mamie lub tacie o swojej orientacji, a może zdecydowałxś (to nie jest literówka, końcówka słowa z „x" pojawia się w tekście jeszcze kilkakrotnie – red.) właśnie dzisiaj, że dojrzała w Tobie decyzja o rozmowie na temat Twojej tożsamości." - to fragment tekstu z działu „Przyjaźń, miłość i związki".
„Zawsze myślał_ś, że jesteś osobą heteroseksualną, ale ostatnio zaczyna podobać Ci się osoba tej samej płci? Od zawsze czuł_ś, że podobają Ci się tylko osoby tej samej płci, masz poczucie, że to było dla Ciebie oczywiste?" - to inny fragment z tego samego działu. W dalszej części tekstu dzieci mogą dowiedzieć się, jakie „główne orientacje psychoseksualne" istnieją: heteroseksualna, homoseksualna, biseksualna, panseksualna, aseksualna, a także, że nie muszą się określać przez przynależność do którejkolwiek z nich. Chcących dowiedzieć się więcej o tej tematyce strona telefonu zaufania zachęca do bezpośredniego kontaktu i odsyła na strony: Kampanii Przeciw Homofobii, Stowarzyszenia Lambda Warszawa i Grupy Ponton, czyli organizacji mających już znaczną renomę w promowaniu ideologii gender.
„Współżycie seksualne wiąże się z ryzykiem zajścia w ciążę. Aby zmniejszyć prawdopodobieństwo zajścia w ciążę ważne jest stosowanie ANTYKONCEPCJI." – to kolejny fragment treści ze strony telefonu zaufania dla dzieci(!) i młodzieży, tym razem z działu „Dojrzewanie i seksualność".
Jak się okazuje, ankieta nie pochodzi ani z MEN ani z Kuratorium Oświaty. Jak przekazał radny gminy Tarnowo Podgórne Tomasz Kluwak, pomysł takiej ankiety powstał na naradzie wicewójt i dyrektorów, miało to być narzędzie do diagnozy problemów psychicznych wśród młodzieży; pytania do niej przygotowywała firma zewnętrzna i były one konsultowane ze szkolnymi pedagogami i psychologami. Kto jednak zdecydował o umieszczeniu na stronach ankiety informacji o „telefonie zaufania"?
Pojawiły się także głosy kojarzące to zdarzenie z opracowywaną przez Ministerstwo Edukacji Narodowej oceną funkcjonalną ucznia i jej pilotażem; przypomnijmy, że Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris udostępnia rodzicom wzór sprzeciwu, który można złożyć u dyrekcji, by uniemożliwić - poprzez realizowanie oceny funkcjonalnej - pozyskiwanie wrażliwych danych o życiu dziecka, o jego relacjach rodzinnych czy innych wrażliwych danych o życiu domowym ucznia.
Sprawa ankiet w Tarnowie Podgórnym jasno pokazuje, że nasze dzieci nie zawsze są w szkołach bezpieczne, a daleko idąca czujność rodziców nie jest w żadnym wypadku przesadą. Ministerialne logo na stronie „telefonu zaufania" jest jak ostrzeżenie – dzisiaj Tarnowo Podgórne, a jutro…
źródła: https://www.youtube.com/watch?v=X2Xyym8JMgo
https://odpowiedzialnypoznan.pl/aktualnosci-poznania/aktualnosci/big-brother-w-podpoznanskiej-szkole
https://116111.pl
zdjęcia ilustracyjne: oprac. redakcja, Canva.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.