Telefon zaufania - drugie dno ankiet zbierających dane wrażliwe uczniów i ich rodzin z Tarnowa Podgórnego - diagnoza, inwigilacja czy formatowanie dzieci?
Falę oburzenia spowodowały ankiety, jakie dostały do wypełnienia dzieci uczące się w szkołach w gminie Tarnowo Podgórne w woj. wielkopolskim. W kwestionariuszach mających stanowić diagnozę, a zakrawających o inwigilację pojawiały się m.in. skrojone pod ideologię LGBT pytania o płeć, a także te o pal
Falę oburzenia spowodowały ankiety, jakie dostały do wypełnienia dzieci uczące się w szkołach w gminie Tarnowo Podgórne w woj. wielkopolskim. W kwestionariuszach mających stanowić diagnozę, a zakrawających o inwigilację pojawiały się m.in. skrojone pod ideologię LGBT pytania o płeć, a także te o palenie papierosów, picie alkoholu, o sytuację materialną uczniów i ich rodzin czy o tak wrażliwe kwestie jak choroby psychiczne. Na każdej stronie ankiety pojawiał się też numer telefonu opisany jako „telefon zaufania dla dzieci i młodzieży".
Skandaliczne ankiety bez zgody rodziców
22 stycznia uczniowie klas ósmych z wielkopolskiej gminy Tarnowo Podgórne (w innych terminach uczniowie wszystkich klas siódmych, ósmych i szkół ponadpodstawowych) dostali do wypełnienia 6-stronicową ankietę. W kwestionariuszu dotyczącym funkcjonowania ucznia pojawiły się m.in. pytania o sytuację finansową rodziny, o to, czy dzieci mają myśli samobójcze, okaleczają się, czy nadużywają alkoholu, papierosów i narkotyków, czy podejmowały próby samobójcze, a także pytania o choroby i zdrowie psychiczne, leki i leczenie. Młodzi ludzie musieli także odpowiedzieć na pytania dotyczące życia rodzinnego i prywatnego, w tym to o stanie finansowym rodziny i zadeklarować swoją płeć spośród aż pięciu (!) opcji do wyboru: dziewczyna, chłopak, osoba niebinarna, wolę nie podawać, inna - jaka?
Sprawa wywołała niemałe oburzenie, zwłaszcza, gdy okazało się, że nikt rodziców nie pytał o zgodę na udział ich dzieci w ankietach i o przeprowadzonym w ten sposób badaniu dowiedzieli się oni już po fakcie nie mogąc zawczasu wyrazić rodzicielskiego sprzeciwu wobec takich praktyk. Podnosili oni kwestie poufności zbieranych w ten sposób informacji i przekraczania przez szkołę swoich kompetencji, a także problem prawny zamachu na konstytucyjną zasadę pierwszeństwa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnym światopoglądem. Ankieta dotarła do szkół z urzędu gminy, a pod wprowadzeniem do kwestionariusza, w którym wyjaśnione jest, że badanie ma służyć przygotowaniu oferty wsparcia uczniów, podpisał się wójt gminy Tarnowo Podgórne Tadeusz Czajka. Wypełnienie ankiety miało być dobrowolne, jednak często uczniowie nie wiedzieli, że mogą z niej zrezygnować, a dodatową presję na dzieciach wywierała osoba spoza szkoły, która została opisana przez dzieci jako "pani urzędnik". Była obecna na sali podczas wypełniania druków i w trakcie oddawania ankiet naciskała, aby wypełnić wszystkie rubryki.

Normalizacja patologii pod pozorem pomocy dzieciom
Eksperci komentujący sprawę zwracają uwagę, że anonimowa ankieta, bez danych osobowych, za to ze zbiorczo przetwarzanymi wynikami nie może służyć jako pomoc w analizowaniu indywidualnych potrzeb uczniów. Ponadto niektórzy uczniowie mogli o różnego rodzaju patologicznych sytuacjach dowiedzieć się dopiero z takich ankiet, a wypytywanie dzieci o tego rodzaju doświadczenia może stwarzać wrażenie ich normalizacji.
W te obawy wpisuje się np. sposób sfomułowania pytania o alkohol, papierosy i narkotyki – brzmi ono: „Nadużywam substancji psychoaktywnych (alkohol, papierosy, narkotyki itp.)", a w odpowiedzi uczeń ma zaznaczyć rubrykę z odpowiedzią „tak" lub „nie". Tak więc pytanie niesie ze sobą informację – problemem jest nadużywanie tych substancji, nie po prostu ich używanie. Jeszcze raz: problemem nie jest to, że piętnastolatek używa alkoholu, papierosów czy narkotyków; problem pojawia się, kiedy ich nadużywa (!) - to przesłanie z ankiet, które dzieci wypełniały w szkole! Obrazu dopełnia pytanie o to, czy radząc sobie z problemami dziecko (piętanostoletnie!) „redukuje substancje psychoaktywne" poprzez „ograniczenie lub eliminację alkoholu, nikotyny, napojów energetyzujących itp.".
Kto naprawdę za tym stoi? Inwigilacja rodzin i formatowanie uczniów z ministerialnym logo w tle
Przy tak szokujących treściach w samej treści kwestionariusza łatwo jest przeoczyć pozornie niewinną informację, która pojawiła się w stopce każdej z sześciu stron ankiety - numer telefonu opatrzony komentarzem „telefon zaufania dzieci i młodzieży udziela wsparcia dzieciom i młodzieży do 18 r.ż. Telefon jest anonimowy i bezpłatny, działa 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę".
Jak się okazuje, istnieje również strona internetowa dedykowana owemu numerowi telefonu. Po wejściu na nią widzimy zachętę do kontaktu, poniżej pojawia się karuzela z działami tematycznymi: przyjaźń, miłość, relacje, dom i rodzina, przemoc, szkoła, samopoczucie i zdrowie, dojrzewanie i seksualność, pandemia, używki, w sieci, twoje prawa. Czyli znowu – same istotne kwestie, o których ktoś chce rozmawiać z dziećmi bez obecności rodziców. Kto i po co? Po kolejnych kilku informacjach dotyczących samego telefonu zaufania pojawiają się loga: Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, Narodowy Program Zdrowia i… Ministerstwo Zdrowia.
Co więc młodzi ludzie mogą znaleźć na owej stronie, sygnowanej ministerialnym logo? „Jeśli jesteś osobą, która identyfikuje się jako LGBTQIAP+ pewnie zdarzyło Ci się zastanawiać jak opowiedzieć o sobie coś więcej rodzicom. Może od dłuższego czasu zastanawiasz się jak powiedzieć mamie lub tacie o swojej orientacji, a może zdecydowałxś (to nie jest literówka, końcówka słowa z „x" pojawia się w tekście jeszcze kilkakrotnie – red.) właśnie dzisiaj, że dojrzała w Tobie decyzja o rozmowie na temat Twojej tożsamości." - to fragment tekstu z działu „Przyjaźń, miłość i związki".
„Zawsze myślał_ś, że jesteś osobą heteroseksualną, ale ostatnio zaczyna podobać Ci się osoba tej samej płci? Od zawsze czuł_ś, że podobają Ci się tylko osoby tej samej płci, masz poczucie, że to było dla Ciebie oczywiste?" - to inny fragment z tego samego działu. W dalszej części tekstu dzieci mogą dowiedzieć się, jakie „główne orientacje psychoseksualne" istnieją: heteroseksualna, homoseksualna, biseksualna, panseksualna, aseksualna, a także, że nie muszą się określać przez przynależność do którejkolwiek z nich. Chcących dowiedzieć się więcej o tej tematyce strona telefonu zaufania zachęca do bezpośredniego kontaktu i odsyła na strony: Kampanii Przeciw Homofobii, Stowarzyszenia Lambda Warszawa i Grupy Ponton, czyli organizacji mających już znaczną renomę w promowaniu ideologii gender.
„Współżycie seksualne wiąże się z ryzykiem zajścia w ciążę. Aby zmniejszyć prawdopodobieństwo zajścia w ciążę ważne jest stosowanie ANTYKONCEPCJI." – to kolejny fragment treści ze strony telefonu zaufania dla dzieci(!) i młodzieży, tym razem z działu „Dojrzewanie i seksualność".
Jak się okazuje, ankieta nie pochodzi ani z MEN ani z Kuratorium Oświaty. Jak przekazał radny gminy Tarnowo Podgórne Tomasz Kluwak, pomysł takiej ankiety powstał na naradzie wicewójt i dyrektorów, miało to być narzędzie do diagnozy problemów psychicznych wśród młodzieży; pytania do niej przygotowywała firma zewnętrzna i były one konsultowane ze szkolnymi pedagogami i psychologami. Kto jednak zdecydował o umieszczeniu na stronach ankiety informacji o „telefonie zaufania"?
Pojawiły się także głosy kojarzące to zdarzenie z opracowywaną przez Ministerstwo Edukacji Narodowej oceną funkcjonalną ucznia i jej pilotażem; przypomnijmy, że Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris udostępnia rodzicom wzór sprzeciwu, który można złożyć u dyrekcji, by uniemożliwić - poprzez realizowanie oceny funkcjonalnej - pozyskiwanie wrażliwych danych o życiu dziecka, o jego relacjach rodzinnych czy innych wrażliwych danych o życiu domowym ucznia.
Sprawa ankiet w Tarnowie Podgórnym jasno pokazuje, że nasze dzieci nie zawsze są w szkołach bezpieczne, a daleko idąca czujność rodziców nie jest w żadnym wypadku przesadą. Ministerialne logo na stronie „telefonu zaufania" jest jak ostrzeżenie – dzisiaj Tarnowo Podgórne, a jutro…
źródła: https://www.youtube.com/watch?v=X2Xyym8JMgo
https://odpowiedzialnypoznan.pl/aktualnosci-poznania/aktualnosci/big-brother-w-podpoznanskiej-szkole
https://116111.pl
zdjęcia ilustracyjne: oprac. redakcja, Canva.com


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.