Diagnozy wojny kulturowej i recepty
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
W piątek 16 października na stadionie PGE Narodowy w Warszawie odbyła się druga część konferencji „Zderzenie kulturowe w UE". W panelu poświęconym problemowi przyszłości chrześcijaństwa podczas toczących się przemian kulturowych w dyskusji wzięli udział m.in.: dr Tomasz Terlikowski (publicysta), dr Tymoteusz Zych (Ordo Iuris) oraz red. Grzegorz Górny (wpolityce.pl, „Sieci"). Dyskutowano o tekście dr. Marcina Kędzierskiego (Klub Jagielloński) o rozpadzie katolickiego imaginarium jako jednej z przyczyn wojny przegrywanej przez konserwatystów.
– Myślę, że tu jest zasadniczy błąd. Imaginarium to sfera wyobrażeń, wyobrażenia można mieć te lub inne, to są jakieś konceptualizacje. Natomiast te fundamentalne instytucje, o których mówimy, wcale nie są kwestią wyobrażeń, ale kwestią rzeczywistości, oczywiście nie materialnej, ale relacyjnej. Nie są czymś specyficznie katolickim czy nawet chrześcijańskim. Takie podstawowe struktury społeczne jak małżeństwo czy rodzina spotkamy we wszystkich społeczeństwach świata i są po prostu czymś obiektywnym – polemizował dr Tymoteusz Zych.
– To przyjęcie błędnego pojęcia wolności. Kiedy spojrzymy na przestrzeń ostatnich pięćdziesięciu lat, to porażki chrześcijan i negatywne procesy, z jakimi się mierzymy, polegają przede wszystkim na odrzuceniu chrześcijańskiego rozumienia wolności i zastąpienia go pojęciem heglowskim, przekonaniem, że mamy do czynienia z jakimiś z góry zdeterminowanymi procesami – wskazywał prawnik.
Z Zychem nie zgodził się dr Tomasz Terlikowski, twierdząc, że to nie ideologie, a pigułka antykoncepcyjna wraz z przemianą kulturową odpowiadają za postępującą laicyzację, rozrost pornografii oraz zaburzenie rozumienia małżeństwa.
– Jeśli chodzi o zmiany dotyczące rodziny, która oczywiście jest wartością świecką, naturalną, a nie wypływającą tylko z religii, ale jeśli chodzi o rozumienie religii, to wpływ na to rozumienie ma nie marksizm i nie Hegel, tylko pigułka antykoncepcyjna. To ona doprowadziła do tego, że seksualność i prokreacja zostały w myśleniu ogromnej większości ludzi od siebie oddzielone (…). Nie jest przypadkiem, że ogromna większość Polaków ma jedno lub dwoje dzieci. Oczywiście, wynika to z mocnego nacisku marksistów, ale nacisk marksistów nie powoduje, że ludzie nie mają dzieci. Powód jest dodatkowy: zmiana kulturowa, która się dokonała. Jeśli oddzielamy w myśleniu (…) od siebie prokreację i seksualność, jeśli przyjemność się autonomizuje, to ostatecznie przychodzi w sposób naturalny – przekonywał Terlikowski.
– Rozumienie małżeństwa się zmieniło. To, co my, chrześcijanie, możemy zrobić, to próbować przypominać, jakie ono jest według Pisma Świętego, według tego, jak my rozumiemy naturę. Ale nie ma możliwości powrotu do tego, co było – zawyrokował.
Głos zabrał następnie publicysta tygodnika „Sieci" Grzegorz Górny. Dziennikarz powołał się na strategię „Opcja Benedykta" Roda Drehera. Dreher stwierdza, że konserwatyści nie są w stanie uratować cywilizacji, do której, zdaniem przywołanego pisarza, już nie należą. Zamiast tego powinni oni skupić się na tworzeniu enklaw pomocnych w odbudowie duchowości.
– Są takie badania zrobione przez ośrodek Pew Research Center, które pokazują, że Europa dzieli się na pół, jeżeli chodzi o kwestie tego, co jest wspólnotą wartości. Porównywano stosunek do państwa narodowego, do par jednopłciowych, do imigracji. Okazało się, że Europa jest przepołowiona, granica przebiega tam, gdzie kiedyś była żelazna kurtyna. Polska nie jest jednorodna, jest pęknięta. Co gorsza, pęknięty jest też Kościół. Wojna kulturowa nie przebiega tylko między krajami, ale także w poprzek państw i społeczeństw, w poprzek Kościoła; front tej wojny kulturowej nie przebiega tak, że jest Kościół kontra świat laicki, ale i wewnątrz Kościoła jest wojna kulturowa. Być może potrzeba dzisiaj nowego Cluny, gdzie pojawi się odrodzenie formacji kapłańskiej, życia duchowego wśród kapłanów. To właśnie tutaj widzimy dzisiaj podstawowy problem – wskazywał Górny.
Dariusz Kloch
(Źródła: pch24.pl, youtube.com, kanał: Media Narodowe)
Zdjęcie ilustracyjne/Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.