Edukacyjny chaos, płacowy wstyd i nowe obowiązki dla rodziców – co czeka polskie rodziny od września?
Chaos wokół edukacji zdrowotnej w szkołach Nowy przedmiot – edukacja zdrowotna – wejdzie do szkół 1 września 2025 r., zastępując wychowanie do życia w rodzinie.
Chaos wokół edukacji zdrowotnej w szkołach
Nowy przedmiot – edukacja zdrowotna – wejdzie do szkół 1 września 2025 r., zastępując wychowanie do życia w rodzinie. Choć zgodnie z przepisami zajęcia są nieobowiązkowe, rozporządzenie Ministerstwa Edukacji nie przewiduje konieczności składania przez rodziców deklaracji. W efekcie dyrektorzy muszą planować etaty dla nauczycieli, nie wiedząc, ilu uczniów będzie uczestniczyć w zajęciach. Samorządy, np. Warszawa, przygotowują się, jakby wszyscy uczniowie mieli brać udział w tych lekcjach. Renata Kaznowska, zastępczyni prezydenta Warszawy, wskazuje, że chaos organizacyjny wynika z błędnych założeń MEN. Dodatkowo, nowy przedmiot budzi obawy rodziców z powodu kontrowersyjnych treści dotyczących edukacji seksualnej. Aby dziecko nie uczestniczyło w zajęciach, trzeba złożyć pisemne wypisanie do 25 września.
„90 groszy wstydu" – spór o płace w budżetówce
Rząd zaproponował wzrost minimalnej stawki godzinowej na 2026 r. o jedynie 90 groszy oraz podwyżkę płac w budżetówce o 3%. Związkowcy z NSZZ „Solidarność" uznali propozycję za upokarzającą, apelując o 12% wzrostu. Pracodawcy zwracają uwagę, że podwyżki powinny odpowiadać dynamice wzrostu płac w sektorze prywatnym, czyli 6,7–6,9%. Związki zawodowe twierdzą, że tak niska podwyżka podważa sens i prestiż pracy w służbie publicznej. Brak porozumienia oznacza, że decyzję ostatecznie podejmie rząd do 15 września. Piotr Duda, przewodniczący Rady Dialogu Społecznego, wzywa do rzeczywistego dialogu z premierem i uczciwego traktowania pracowników publicznych.
Nowe zasady usprawiedliwiania nieobecności w szkole
Od września 2025 r. zmieniają się regulacje dotyczące usprawiedliwiania nieobecności uczniów. Rodzice nadal mają prawo zgłaszać powód absencji, ale to szkoła decyduje, czy przyczyna – np. „sprawy rodzinne" – jest wystarczająca. Nowe przepisy mają na celu walkę z wagarami, ale budzą niepokój wśród rodziców dzieci intensywnie trenujących sport lub angażujących się w inne aktywności wymagające wyjazdów. Ministerstwo jednocześnie obniżyło próg dopuszczalnych nieusprawiedliwionych nieobecności, co może skutkować nieklasyfikowaniem ucznia. Szkoły mają obowiązek uregulować nowe zasady w swoich statutach, a ostateczne decyzje podejmują dyrektorzy w porozumieniu z radami szkół.
Reforma Karty Nauczyciela – z czego śmieją się nauczyciele
Ministerstwo Edukacji pod kierownictwem Barbary Nowackiej przygotowało projekt reformy Karty Nauczyciela. Zakłada on m.in. zwiększenie nagród jubileuszowych: za 40 lat pracy z 250% do 300% wynagrodzenia, a po 45 latach do 400%. Dodatkowo, nauczyciele z mniej niż rokiem do emerytury zyskają prawo do urlopu dla poratowania zdrowia. Przewidziano też wyższe odprawy emerytalno-rentowe. Reforma zakłada również skrócenie czasu zatrudnienia na umowę czasową z dwóch lat do jednego roku dla początkujących pedagogów oraz ograniczenie liczby godzin zastępstw. Mimo to nauczyciele kpią z zapisów o nagrodach po 45 latach pracy – ich zdaniem to nierealne, bo mało kto dotrwa do 70. roku życia w zawodzie. Związek NSZZ „Solidarność" zwraca uwagę na ryzyko zatrudniania pedagogów na umowach śmieciowych w niepublicznych placówkach.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.