Według Roberta Zakrzewskiego, dyrektora CKE egzamin maturalny 2025 jest łatwiejszy niż w ubiegłych latach, z powodu obciętej o 20 procent podstawy programowej. Matury pisemne w terminie głównym rozpoczęły się 5 maja 2025 od obowiązkowego dla wszystkich egzaminu z języka polskiego na poziomie podstawowym. Dzień później maturzyści podeszli do egzaminu maturalnego z matematyki, a w kolejnym do pisemnej matury z języka obcego.

Maturę zdaje w tym roku ponad 275 tysięcy uczniów – najstarszy abiturient to 86-letni Józef Peruga, który podszedł do egzaminu w Kaliszu, a po jej zdaniu planuje wybrać się na studia. Wytrwale dąży do swojego celu, nie zrażając się porażką na maturze w 2024 roku. Do niezwykłych polskich maturzystów należy też 22-letni dziś Michał Wyrębkowski, który w 2021 roku w Liceum im. Władysława Jagiełły w Płocku zdał 8 egzaminów maturalnych na 100 %, a jego wynik na międzynarodowej maturze: 45 na 45 punktów jest jednym z najlepszych na świecie. Dziś Michał jest dyrektorem na prestiżowym Uniwersytecie Yale w USA, a jego kariera naukowa nabiera rozpędu. Jakie wyniki osiągną uczniowie, którzy podchodzą do matury 2025 dowiemy się już 8 lipca, a pełne wyniki z sesji majowej, czerwcowej (termin dodatkowy), oraz poprawkowej - sierpniowej, CKE opublikuje 10 września.

Obowiązkowy język polski na maturze 2025 - arkusz CKE nie przeraził uczniów

Tradycyjnie maturzyści rozpoczęli swój egzaminacyjny maraton od języka polskiego. Ta pisemna matura na poziomie podstawowym składa się z trzech części. Są to dwa testy "Język polski w użyciu" i "Test historycznoliteracki" oraz rozprawka. Tegoroczne tematy brzmiały: "Źródło nadziei w czasach trudnych dla człowieka" i "Jak błędna ocena sytuacji wpływa na życie człowieka?".

Według zdających najbardziej stresujący egzamin to właśnie matura z języka polskiego.

Dlatego, że jest pierwsza i nigdy nie wiadomo, czy tematy będą trafione. Na szczęście oba były przyjemne, zdecydowałam się napisać o nadziei, bo pasowało tu dużo lektur. Zacytowałam między innymi Biblię oraz "1984" Orwella

- mówi Helena, uczennica XXXVIII LO im. Stanisława Kostki Potockiego na warszawskim Wilanowie.

Większość moich znajomych pisała o nadziei, ale ja zdecydowałem się na temat drugi. Od razu przyszedł mi do głowy bohater "Tanga" Mrożka i jego życie bez zasad, które w efekcie miało bardzo złe konsekwencje

- mówi Adam, maturzysta z XCIX Liceum im. Zbigniewa Herberta w Warszawie.

Wiele osób pisząc o nadziei odwoływało się do "Lalki" (lektura, która pasuje do każdego tematu - jak mówią poloniści), "Wesela", czy "Dżumy". W temacie o błędnej ocenie sytuacji cytowano "Potop", "Przedwiośnie" i "Dziady".

Dużo emocji wzbudziło pytanie o to, do kogo w "Weselu" Wyspiańskiego przyszedł rycerz? Do poety, dziada, gospodarza czy do dziennikarza? I co symbolizuje rycerz? Czy ktoś z nas, rodziców pamięta, że rycerz, symbolizujący odwagę, waleczność i honor, przyszedł do poety, dekadenckiego, zrezygnowanego twórcy, by zagrzać go do walki i zainspirować do pisania patriotycznych treści? Część maturzystów poległa na tym pytaniu.

Myślę, że to są szczegóły, które mogły umknąć wielu osobom. Kiedyś na maturze było pytanie, o ta jakiego koloru był frak Wertera. Lubię czytać i przeczytałam wiele lektur, ale nie zapamiętałam wszystkich tego typu szczegółów. Nie uważa im, że to jest potrzebne

- uważa maturzystka Helena.

Poziom podstawowy matematyki - egzamin nie był banalny nawet dla umysłów ścisłych

Drugim obowiązkowym egzaminem była królowa nauk, matematyka. Nauka tego przedmiotu sprawia uczniom wiele trudności. Do MEN wpłynęła nawet petycja o likwidację obowiązkowego egzaminu maturalnego z matematyki ze względu na "różnorodność indywidualnych możliwości intelektualnych, zdolności i potrzeb uczniów." Jednak ministerstwo nie zamierza likwidować matury z matematyki dla wszystkich uczniów.

Matematyka jest i powinna być przedmiotem obowiązkowym, jak w większości krajów europejskich

- odpowiedziało autorowi petycji MEN.

W arkuszu egzaminacyjnym, z którym zmierzyli się we wtorek maturzyści, znalazło się 31 zadań, w tym 22 zamknięte, gdzie uczeń wybiera jedną z czterech możliwych odpowiedzi albo wskazuje, które z podanych odpowiedzi są prawdziwe lub fałszywe. Pozostałe zadania wymagały od zdającego samodzielnego udzielenia odpowiedzi i poprawnego zapisania sposobu rozwiązania. Jak stopień trudności arkusza z matematyki oceniają maturzyści?

Poszło mi bardzo dobrze, ale byłam zaskoczona, że podstawa nie była tak łatwa, jak mogło się wydawać. Niektóre zadania były sformułowane w dość skomplikowany sposób

- uważa Helena, która wybrała matematykę również na rozszerzenie.

Nie spodziewałam się zadania, które dotyczyło wyliczenia na podstawie danych podanych na diagramie mediany i dominanty.

- dodaje.

Zdający musieli też wykonywać działania na potęgach i logarytmach, umieć korzystać z własności funkcji, a także z wiedzy na temat kartezjańskiego układu współrzędnych. W arkuszu znalazły się też zadania dotyczące ciągów liczbowych – arytmetycznego i geometrycznego. Najwięcej punktów można było zdobyć za zadanie polegające na obliczeniu długości krawędzi prostopadłościanu wykorzystując podane w zadaniu informacje z jednoczesnym wyznaczeniem wzoru i dziedziny funkcji pola powierzchni całkowitej prostopadłościanu.

Według Adama z warszawskiego "Herberta" każdy, kto uczciwie przygotowywał się do matury z matematyki, zda ją bez problemu, nawet jeśli jest z matematyką na bakier.

Warto rozwiązywać arkusze maturalne z ubiegłych lat. Mój nauczyciel od matematyki przygotował dla nas pakiet zadań, który pojawiały się na wcześniejszych maturach. Rozwiązywaliśmy je na lekcjach i w domu i dzięki temu czułem się na egzaminie naprawdę dobrze przygotowany. Arkusz nie był banalny, raczej dobrze skonstruowany

- ocenia maturzysta.

Osoby, które nie czują się mocne z matematyki, powinny bez problemu uzyskać wymagane do zdania matury 30%.

- dodaje Adam.

Lista lektur krótsza, poziom rozszerzony się zawęża - kształcimy po linii najmniejszego oporu?

Tegoroczni maturzyści są pierwszym rocznikiem, który ponownie zdaje egzaminy według wymagań określonych w podstawie programowej, a nie według wymagań egzaminacyjnych, które wprowadzono w związku z zamknięciem szkół i nauką zdalną w latach 2020-21.

Czym różniła się matura 2025 od ubiegłorocznej? Najważniejsze zmiany to zniesienie progu 30% z przedmiotu dodatkowego, wykreślenie dużej liczby tekstów z listy lektur obowiązkowych, a także zmniejszenie z 227 do 68 liczby pytań jawnych na maturze ustnej z języka polskiego. Został także skrócony tekst rozprawki z wymaganego minimum 400 wyrazów do 300, a na rozszerzeniu z 500 do 400 wyrazów. Kierunek tych zmian jest jednoznaczny - wymagania są zmniejszane.

Z roku na rok widać, że młodzież ma coraz większe problemy z konstruowaniem dłuższych wypowiedzi pisemnych. W związku z przejęciem umysłów młodych ludzi przez Internet obowiązuje raczej ekonomia języka - trzeba wyrazić myśli krótkim zdaniem czy emotikonem. Maturzyści dosłownie liczą wyrazy, żeby wypełnić wymagane minimum 300 słów i ani słowa więcej. Rzadko spotyka się prace maturalne na kilka czy kilkanaście stron A4, tak jak to pamiętamy z wcześniejszych lat

- zauważa Anna Stefańska, polonistka z Zespołu Szkół im. Bohaterów Narwiku w Warszawie.

Przez rokiem 2001 matura z polskiego trwała 5 godzin, było do wyboru 5 tematów, które różniły się od tych dzisiejszych, zmuszały do bardziej precyzyjnego myślenia i były związane z konkretną epoką. Wtedy konieczna była znajomość treści i problematyki lektur obowiązkowych z konkretnej epoki.

Nie dałoby się zdać matury z polskiego znając tylko pięć lektur z całej, czteroletniej edukacji szkolnej. Tegoroczne tematy rozprawek są mocno uniwersalne. Wystarczy znać do każdego z nich po dwie lektury i bez głębszej analizy czy refleksji uczeń może taką rozprawkę napisać

- dodaje Anna Stefańska.

Od 2001 roku polskie matury zaczęły być dostosowywane do wymagań Unii Europejskiej. Wtedy też pojawił się próg zdawalności określony na 30%. Wcześniej obowiązywały oceny za każdy egzamin maturalny.

Czy jest to właściwe, że maturę zdajemy przy progu 30 %, a egzamin zawodowy teoretyczny jest zdany dopiero przy progu 50%, a praktyczny 75%? Niejeden pedagog mówi otwarcie, że to 30% to jest śmiech na sali

- uważa Anna Stefańska.

Przypomnijmy - żeby zdać maturę trzeba uzyskać minimum 30 proc. punktów z przedmiotów obowiązkowych na poziomie podstawowym. Nie ma progu zaliczeniowego w przypadku przedmiotów dodatkowych - im lepszy wynik, tym większa szansa dostania się na wymarzone studia. Maturzysta musi przystąpić do trzech obowiązkowych pisemnych egzaminów na poziomie podstawowym: z języka polskiego, z matematyki i z języka obcego oraz dwóch ustnych: z języka polskiego i języka obcego. Uczniowie ze szkół lub klas z językiem nauczania mniejszości narodowych obowiązkowy zdają jeszcze egzamin pisemny z języka ojczystego na poziomie podstawowym i ustny z języka ojczystego.

Maturzyści muszą też przystąpić obowiązkowo do jednego pisemnego egzaminu na poziomie rozszerzonym, czyli do egzaminu z tzw. przedmiotu do wyboru. Maksymalnie można zdawać 6 egzaminów na poziomie rozszerzonym.

Absolwenci technikum i absolwenci branżowej szkoły II stopnia nie mają obowiązku przystąpienia do egzaminu z jednego przedmiotu dodatkowego na poziomie rozszerzonym, jeżeli spełnili wszystkie warunki niezbędne do uzyskania dyplomu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe albo dyplomu zawodowego w zawodzie nauczanym na poziomie technika.

Według harmonogramu CKE egzaminy potrwają do 22 maja 2025. Matura w terminie dodatkowym odbędzie się w czerwcu (od 3 do 17 czerwca 2025), a termin poprawkowy został zaplanowany na sierpień (19-20 sierpnia).

Nowy maturalny trend - kamerki w guzikach, GPT w okularach

Podobnie jak w ubiegłych latach, w dniu matur z języka polskiego i z matematyki, podczas trwania egzaminów w Internecie pojawiły się zdjęcia arkuszy egzaminacyjnych. Oznacza to, że ktoś ze zdających sfotografował je, mimo zakazu wnoszenia na salę jakichkolwiek urządzeń elektronicznych. Już samo wniesienie takiego sprzętu jest równoznaczne z unieważnieniem matury.

Jak poinformował dyrektor CKE, jeśli osoba, która umieściła zdjęcia w sieci zostanie zidentyfikowana, jej egzamin zastanie unieważniony. Póki co, po analizie protokołów egzaminacyjnych z poniedziałku, unieważniono maturę ucznia, który wniósł na salę sprzęt elektroniczny. Warto dodać, że pomysły tegorocznych maturzystów nie ograniczają się do przemycania smartfonów, czy ukrywania ich w kaloryferach. Egzaminatorzy muszą wykazać się znacznie większą czujnością - czy któryś z nich namierzył okulary z czatem GPT czy kamerki umieszczane w kolczykach, naszyjnikach czy guzikach? Będziemy informować.

Dziękujemy, że czytasz nasze artykuły. Możemy je tworzyć właśnie dzięki Twojemu wsparciu. Zostań naszym Patronem abyśmy mogli dalej pomagać rodzicom w wychowaniu dzieci. [kliknij, aby przejść do Patronite]

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.