Kryzys w polskiej demografii - „światełka w tunelu” brak
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
dr Krzysztof Szwarc
Rok 2023 nie przynosi istotnej poprawy w kwestii demograficznej. Co więcej, dostrzegane są symptomy dalszego pogarszania się sytuacji, głównie z uwagi na coraz mniejsze liczby urodzeń.
Nadal rodzi się bardzo mało dzieci
Na podstawie najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego można stwierdzić, że liczba urodzeń za cały rok 2023 prawdopodobnie znów będzie najniższą w całej powojennej historii kraju. Za okres od stycznia do maja odnotowano 116,4 tys. narodzin, co jest liczbą o niemal 10 tys. mniejszą niż w analogicznym okresie roku 2022 i o około 50 tys. niższą niż w pierwszym roku funkcjonowania programu „Rodzina 500+" (2017).
W maju na świat przyszło 24 tys. dzieci – to o 3 tys. więcej niż w kwietniu, ale jednocześnie o 3,5 tys. mniej niż w maju poprzedniego roku. Podana przez GUS liczba jest najmniejszą, jeśli chodzi o piąty miesiąc roku, od co najmniej 1970 roku, kiedy to rozpoczęto publikowanie danych w ujęciu miesięcznym.

Na taki stan rzeczy składa się wiele aspektów, z których najważniejszymi są: systematyczny wzrost wieku, w którym kobieta rodzi dziecko, coraz mniejsza liczba potencjalnych rodziców, brak „mody" na rodzicielstwo. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że rok 2023 zakończy się liczbą urodzeń na poziomie mniejszym niż 300 tys.
Przyrost naturalny cały czas ujemny
Z kolei umieralność „wróciła" do poziomu sprzed pandemii. W pierwszych pięciu miesiącach bieżącego roku zmarło 178,1 tys. osób. To mniej więcej tyle co w roku 2019 (178,3 tys.) i 2020 (174 tys.). Niestety, nadal umiera więcej osób niż się rodzi, stąd przyrost naturalny cały czas jest ujemny.

W maju wyniósł on minus 11 tys., a sumarycznie za okres styczeń-maj minus 61,6 tys. Ostatnim miesiącem kiedy odnotowano dodatni przyrost naturalny był wrzesień 2019 roku, zatem maj jest już 44 miesiącem z rzędu, kiedy to zmarło więcej osób niż się urodziło. Jeśli można szukać gdzieś iskierki optymizmu to właśnie w obszarze przyrostu naturalnego. Poziom minus 61,6 był najwyższy od trzech lat (w 2021 roku w okresie styczeń – maj ubyło 97,9 tys. osób, a w 2022 roku 75 tys.). W tym przypadku jednak wyraźnie widać wpływ poprawy sytuacji epidemicznej.
Do ślubu parom niespieszno
W dalszym ciągu zawieranych jest relatywnie mało związków małżeńskich. W maju na ślubnym kobiercu stanęło 11 tys. par, co jest wprawdzie największą liczbą od października zeszłego roku (zimą jest zazwyczaj mniej ślubów), ale jednocześnie o 1,5 tys. mniejszą niż w maju roku 2022.

Zaprezentowane dane ukazują pogłębiający się kryzys demograficzny. I niestety, nie ma nic co można by określić „światełkiem w tunelu".
Zdjęcia ilustracyjne: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.