Bez poprawek Senat przyjął ustawę, która wprowadza możliwość zakupu mieszkania na kredyt bez wkładu własnego, będącej częścią pakietu rozwiązań w ramach Polskiego Ładu.

Nim trafił pod obrady izby wyższej, rządowy projekt ustawy o gwarantowanym kredycie mieszkaniowym oraz o spłatach tego kredytu dokonywanych w związku z powiększeniem gospodarstwa domowego, został pozytywnie zaopiniowany przez połączone sejmowe komisje finansów publicznych i infrastruktury, uzyskując aprobatę większości sejmowej na posiedzeniu w dniu 1 października.

Brak mieszkania przeszkodą

Jak ocenił wówczas Piotr Uściński, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, brak mieszkania to jedna z najczęściej wskazywanych przez Polaków przeszkód w podjęciu decyzji o założeniu czy też powiększeniu rodziny.

Problemem jest m. in. konieczność zgromadzenia często niemałych środków na wkład własny. Rozwiązanie przynosi projekt ustawy o gwarantowanym kredycie mieszkaniowym jako jeden z instrumentów określonych w programie „Mieszkanie bez wkładu własnego", realizowany w ramach Polskiego Ładu przyjętego przez rząd premiera Mateusza Morawieckiego – mówił. – Dla tych, którzy dzięki rosnącym zarobkom osiągnęli już zdolność kredytową, a zakupu nie chcą lub nie mogą odwlekać przez kolejne lata, proponujemy skorzystanie z gwarancji BGK udzielanej na część zaciąganego kredytu – podkreślił wiceminister.

Do 20 proc. kwoty kredytu

W myśl zapisów, państwo za pośrednictwem BGK będzie gwarantować do 20 proc. kwoty kredytu, nie więcej jednak niż 100 tys. zł. – BGK będzie jednorazowo spłacał część gwarantowanego kredytu mieszkaniowego w związku z urodzeniem się dziecka. Będzie to tzw. spłata rodzinna, która wyniesie 20 tys. zł w przypadku powiększenia gospodarstwa domowego o drugie dziecko i 60 tys. zł w przypadku powiększenia gospodarstwa domowego o trzecie albo kolejne dziecko – informuje bankier.pl.

Ograniczyć ryzyko

Sam kredyt zaś będzie udzielany na okres min. 15 lat w walucie polskiej. Legislator zawarł też w dokumencie mechanizmy, które mają ograniczać ryzyko dodatkowego wzrostu cen mieszkań. – Będzie to wprowadzenie maksymalnego limitu ceny (w tym wkładu budowlanego) w przeliczeniu na 1 m kw. powierzchni użytkowej finansowanego mieszkania. Drugim z możliwych do zastosowania mechanizmów będzie upoważnienie dla Rady Ministrów pozwalające obniżyć, w rozporządzeniu, wysokość współczynników wpływających na ustawowe limity cenowe – podaje PAP.

Limity środków

Ustawa zakłada także stworzenie w BGK Rządowego Funduszu Mieszkaniowego, a nowe przepisy określają także maksymalne limity środków, jakie z budżetu państwa będą do niego trafiały. Jak wylicza tvn24.pl, w 2022 r. ma być to 100 mln zł; w 2023 r. – 200 mln zł; 2024 r. – 500 mln zł; 2025 r – 700 mln zł; 2026 r. – 900 mln zł; 2027 r. – 1,2 mld zł; 2028 r. – 1,4 mld zł; 2029 r. – 1 mld 650 mln zł; 2030 r. – 1 mld 850 mln zł; 2031 r. – 2 mld zł; 2032 r. – 2 mld 150 mln zł.

Oprac. kp
Źródła: Ministerstwo Rozwoju i Technologii, tvn24.pl, bankier.pl, PAP
Zdjęcie: Pixabay.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.