dr Krzysztof Szwarc

Spadek liczby urodzeń

Niestety, dane potwierdzają pogłębianie się kryzysu demograficznego. Roczna liczba urodzeń była najniższa od 17 lat i wyniosła 354,7 tys. Rok wcześniej było to 375 tys. Tylko dwukrotnie w powojennej historii Polski zdarzyło się, że urodzeń było mniej: w roku 2002 (353,8 tys.) i w 2003 (351,1 tys.). Taki stan rzeczy spowodowany jest wieloma czynnikami, z których za najważniejsze należy uznać bardzo szybko malejącą, z roku na rok, liczbę potencjalnych rodziców, inne postrzeganie rodziny i zdolności do prokreacji w porównaniu, chociażby, z okresem lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, mniejszy priorytet dzietności niż innych elementów życia młodych osób. W kontekście dzietności negatywny wpływ epidemii może być widoczny dopiero w roku 2021.

W minionym roku prawie we wszystkich miesiącach liczba urodzeń była niższa niż w odpowiednich miesiącach roku 2019 (najwyższy spadek odnotowano w październiku, aż o 12,1 proc. w porównaniu z dziesiątym miesiącem roku poprzedniego). Jedynie w lipcu zanotowano wzrost o 9,3 proc.

Analiza płodności dopiero wiosną

Z punktu widzenia analiz demograficznych ważne jest odniesienie liczby urodzeń do liczby kobiet w wieku rozrodczym (jak wspomniano wcześniej liczba ta systematycznie się zmniejsza), dzięki czemu możliwe będzie wyznaczenie tzw. współczynnika dzietności i określenie stopnia zastępowalności pokoleń, który - wbrew pozorom - w ostatnich latach był wyższy niż przed wprowadzeniem programu „Rodzina 500+". Jednakże GUS nie opublikował do tej pory oficjalnych danych na ten temat, dlatego też na pełną analizę płodności w Polsce w roku 2020 będziemy musieli poczekać do wiosny. Warto pamiętać o tej kwestii przy interpretowaniu danych dotyczących liczby urodzeń. Ze względu na coraz mniejszą liczbę potencjalnych rodziców liczba nowonarodzonych dzieci na poziomie 350 tys. będzie w przyszłości (pewnie w perspektywie 10 lat) postrzegana jako sukces w dążeniu do wzrostu dzietności.

Gwałtowny wzrost liczby zgonów

Sytuacja demograficzna wydaje się tym trudniejsza, że w roku 2020 odnotowano rekordową w okresie powojennym liczbę zgonów. Według danych GUS w ubiegłym roku zmarło 476,6 tys. osób. To o 66,9 tys. więcej niż w roku 2019, co stanowi przyrost liczby zmarłych o 16 proc. Tak gwałtownego wzrostu nie było nigdy wcześniej (uwzględniając tylko okres od 1946 roku). Do tej pory największy wzrost liczby zmarłych rok do roku odnotowano w roku 1980 w porównaniu z rokiem 1979 – o 8,34 proc. Zatem ubiegłoroczna dynamika wzrostu jest dwukrotnie większa niż dotychczasowy rekord. Oczywistym jest fakt, że na te dane znaczący wpływ miała trwająca epidemia choroby COVID-19. Będzie to miało też przełożenie na wynik kalkulacji średniej długości życia mieszkańców Polski, ale na te dane musimy jeszcze trochę poczekać.

Ujemny przyrost naturalny

Konsekwencją wyżej wspomnianych procesów jest potężny ujemny przyrost naturalny, który za rok 2020 wyniósł -122 tys. I mimo, że ujemna wartość tego miernika utrzymuje się od kilku lat (ostatni raz liczba urodzeń była większa niż liczba zgonów w roku 2012) to skala tej różnicy powinna dać do myślenia, a wręcz niepokoić. Do tej pory najniższy przyrost naturalny miał miejsce w roku 2019: -34,8 tys. Tu też uzasadnienia uzyskanej wartości należy doszukiwać się w trwającej epidemii, ale raczej w rozmiarach tej różnicy, niż w samym fakcie przewagi liczby zgonów nad liczbą urodzeń. Nasze społeczeństwo systematycznie się starzeje i ciągły ujemny przyrost naturalny spodziewany był wcześniej jako konsekwencja rosnącej liczby zgonów i malejącej liczby urodzeń.

Niestety, panoszący się wirus wzmaga skalę omawianych zjawisk, dlatego też rodzina powinna być silniej promowana jako wartość, dzięki której w przyszłości wszyscy zyskają.

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.