"Poznań bez serca" - premiera filmu o Pomniku Wdzięczności
Pomysł wzniesienia pomnika zrodził się już w 1920 roku podczas Zjazdu Katolickiego w Poznaniu. 7 lat wykonanie projektu jego budowy zlecono Lucjanowi Michałowskiemu. Przez długi czas trwały spory o to, gdzie powinna stanąć poznańska figura Chrystusa
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Wzniesiony w 1932 roku przez poznaniaków jako wotum wdzięczności narodu polskiego dla Chrystusa Króla za odzyskanie niepodległości w 1918 roku. Zniszczony przez hitlerowskiego, niemieckiego okupanta w październiku 1939 roku. Nieodbudowany do dziś przez opór władz miasta Poznania mimo licznych próśb i wielu starań Społecznego Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności. Taka jest krótka historia Pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa w Poznaniu, nazywanego również Pomnikiem Wdzięczności lub Pomnikiem Chrystusa Króla. Doczekał się filmu dokumentalnego, którego premiera już w środę 6. listopada 2024 roku na YouTube.

Początki Pomnika Wdzięczności
Pomysł wzniesienia pomnika zrodził się już w 1920 roku podczas Zjazdu Katolickiego w Poznaniu. 7 lat wykonanie projektu jego budowy zlecono Lucjanowi Michałowskiemu. Przez długi czas trwały spory o to, gdzie powinna stanąć poznańska figura Chrystusa, dziękująca Bogu za odzyskanie przez Polskę niepodległości po 123 latach zaborów. W końcu zdecydowano, że idealnym miejscem będzie to, w którym wcześniej stał pomnik Bismarcka, zburzony w 1919 roku, czyli dzisiejszy plac Mickiewicza, w rejonie stojącego dziś Pomnika Poznańskiego Czerwca 1956.
Już na początku 1930 roku uzyskano pozwolenie na budowę i niemal od razu rozpoczęto wznoszenie pomnika.
Figura Chrystusa odsłonięta!
30 października 1932 roku, w święto Chrystusa Króla, uroczyście odsłonięto pomnik. Podczas uroczystości obecni byli nie tylko licznie zgromadzeni poznaniacy ale też kardynał August Hlond, ówczesny Prymas Polski. Odsłonięciu pomnika towarzyszył salut z 21 salw armatnich.
„Oddajemy ten pomnik w straż i opiekę przyszłym pokoleniom, aby z niego snuły naukę i pobudkę do czynów patriotycznych". - mówił podczas odsłonięcia ks. kard Hlond
Pomnik zaplanowany był jako łuk triumfalny o wysokości 12,5 m i szerokości 22 m. W samym jego centrum znajdowała się 6-metrowa figur Chrystusa odlana z brązu. Na jego piersi znajdowało się odlane ze złota serce. Po obu jego stronach widniały medaliony - po lewej z papieżem Piusem XI, a po prawej prymasa Polski Edmunda Dalbora. Ryszard Gromadzki w "Przewodniku Katolickim" dokonał szczegółowego opisu wyglądu pomnika. W artykule "Pamięć serca" czytamy, że we wnęce, w której stał Chrystus, znaleźć można było dwóch modlących się przed bitwą żołnierzy. Powyżej znajdowała się sowa, jako symbol mądrości potrzebnej narodowi, Nad nią inwalida wojenny z siostrą miłosierdzia i kogut symbolizujący czujność, a także grzysznika rozgrzeszanego przez kapłana. Na jej szczycie widniał baranek jako Chrystusowe przebaczenie.
Komitet odbudowy Pomnika Wdzięczności: "Odbudować pomnik do 2018 roku - stulecia odzyskania niepodległości"
"Demokratycznie wybrane władze Poznania podtrzymują decyzję hitlerowskiego okupanta w Polsce" - mówi prof. Stanisław Mikołajczak, Przewodniczący komitetu, który od lat stara się o to, by Pomnik Wdzięczności znów był perłą Poznania.
3 lutego 2012 roku zawiązał się Komitet Odbudowy Pomnika Wdzięczności, którego planem było ponowne wzniesienie monumentu po tym, jak niemiecki okupant go zniszczył. Uznano, że 2018 rok, czyli setna rocznica odzyskania niepodległości, będzie najlepszą datą. W miejscu, gdzie pierwotnie stał pomnik dziś znajdują się inne, dlatego nie można go było odbudować w tym miejscu. Zaproponowano lokalizację wzdłuż ul. Jana Pawła II przy Jeziorze Maltańskim. Dlaczego nie został jeszcze odbudowany?
O tym opowiada film „POZNAŃ BEZ SERCA".

Twórcy filmu piszą o nim:
To trzydziestominutowy obraz o wysadzonym przez Niemców w samym sercu miasta Pomniku Wdzięczności. Mimo, że od tego wydarzenia minęło 85 lat, pomnik do dziś nie został odbudowany. Jest komitet odbudowy, jest koncepcja, jest miejsce i sponsorzy, nie ma tylko zgody demokratycznie wybranych władz Poznania. Dlatego w filmie usłyszymy porażające słowa prawdy z ust przewodniczącego Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności w Poznaniu prof. Stanisława Mikołajczaka, że „demokratycznie wybrane władze Poznania podtrzymują decyzję hitlerowskiego okupanta w Polsce".
Do udziału w filmie zaprosiliśmy przedstawicieli najzdolniejszej młodzieży licealnej w Poznaniu z Liceum Ogólnokształcącego Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej w Poznaniu. Twórcami filmu są: Mikołaj Milcarz i Roman Wawrzyniak (z Forum Romanum).
Zapraszamy na internetową premierę: ŚRODA 6 LISTOPADA GODZINA 20.00
Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tego obrazu skierowanego zwłaszcza dla ludzi młodych. Uprzejmie prosimy o jego udostępnianie i dzielenie się historią, którą powinien znać każdy Polak.
LINK DO PREMIERY [KLIKNIJ TUTAJ]
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.