W Polsce coraz chętniej rodzą… cudzoziemki
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
W ostatnich latach obserwujemy w Polsce zmniejszającą się liczbę urodzeń. Na naszym portalu na bieżąco raportujemy sytuację demograficzną kraju i analizujemy dane, które wskazują na to, że wspomniany trend będzie się utrzymywał w kolejnych miesiącach. Jednakże zmienia się struktura urodzeń ze względu na cechy rodziców, w tym obywatelstwo matki.
Imigrantki a dzietność
Od 2007 roku Główny Urząd Statystyczny publikuje dane dotyczące liczby urodzeń w Polsce przez kobiety nie posiadające polskiego obywatelstwa. Pozwalają one na wstępną ocenę wpływu imigracji na dzietność w naszym kraju. Zgodnie z metodologią pomiarów stosowaną przez GUS do wspomnianej liczby wlicza się te wszystkie urodzenia, w których matka nie miała polskiego obywatelstwa, ale zamieszkiwała w naszym kraju.
W 2020 roku w Polsce urodziło się 356,5 tys. dzieci, z czego liczba porodów przez kobiety nie posiadające polskiego obywatelstwa wyniosła 5,5 tys., co stanowiło 1,5 proc. wszystkich urodzeń w ubiegłym roku. To niewielki odsetek. Ale tylko pozornie.
W ostatnich latach systematycznie się on zwiększa: w roku 2007 było to 0,1 proc. wszystkich urodzeń (281 dzieci urodzonych przez kobiety z zagranicznym obywatelstwem na 389713 wszystkich nowonarodzonych dzieci), w 2010 0,2 proc. (653 na 4151030), w 2015 0,3 proc. (1265 na 369308), w 2018 już 0,9 proc. (3408 na 389455), a w 2019 1,2 proc. (4511 na 376202).
Obserwowany wzrost jest bardzo dynamiczny. Liczba urodzeń przez kobiety nie posiadające polskiego obywatelstwa w roku 2020 była wyższa niż w roku 2007 o 1860 proc. Dla porównania w analogicznym okresie liczba urodzeń przez Polki zmalała o blisko 10 proc. Z uwagi na nadal stosunkowo niewielki odsetek urodzeń przez kobiety z innym obywatelstwem w ogólnej liczbie urodzeń łączna liczba nowonarodzonych dzieci zmalała w roku 2020 w porównaniu z rokiem 2007 o 8,5 proc.
Nowych dzieci przybywa głównie w miastach
Większość dzieci jest rodzonych przez kobiety zamieszkujące w miastach, w 2020 w ogólnym ujęciu urodzenia kobiet ze wsi stanowiły 41 proc. wszystkich urodzeń. Jednak w przypadku kobiet pochodzących z zagranicy struktura ta jest inna, w tym przypadku kobiety z miast także dominują, ale już bardziej zdecydowanie.
W ubiegłym roku odsetek urodzeń przez kobiety z niepolskim obywatelstwem, zamieszkujące w miastach stanowił aż 88,3 proc. wszystkich urodzeń. Tak duży wskaźnik struktury jest spowodowany koncentracją osób przyjeżdżających do Polski z innych państw, głównie w ośrodkach miejskich. Ogólna liczba urodzeń w miastach w 2020 roku zmalała w porównaniu z rokiem 2007 o 9,9 proc., natomiast w odniesieniu tylko do kobiet nieposiadających polskiego obywatelstwa odnotowano wzrost w omawianym okresie o 9636 proc. (z poziomu 50 w roku 2007 do wartości 4868 w roku 2020). Dla porównania na wsiach również zaobserwowano dość wyraźny wzrost, ale „tylko" o 2461 proc. (z 23 w roku 2007 do 589 w roku 2020).

Polskie mamy dojrzalsze
Dosyć istotne różnice w strukturze urodzeń przez Polki i kobiety z innym obywatelstwem można zauważyć w kontekście wieku matek. W 2020 roku 53 proc. kobiet nieposiadających polskiego obywatelstwa miało w momencie urodzenia dziecka mniej niż 30 lat, przy czym dominującą grupą wieku było 25-29 lat.
Z kolei wśród kobiet z polskim obywatelstwem odsetek matek młodszych niż 30 lat wyniósł 46 proc., najczęściej rodziły kobiety w wieku 30-34 lat. Niestety, Główny Urząd Statystyczny nie podaje danych dotyczących wieku według miejsca zamieszkania (miasta/wieś), dlatego też nie można wskazać prawidłowości w tym obszarze. Jednak na podstawie obserwowanych danych dotyczących zmian w strukturze urodzeń, szczególnie w największych miastach można postawić hipotezę, że urodzenia przez kobiety nieposiadające polskiego obywatelstwa mają istotny wpływ na kształtowanie się dzietności w tych właśnie obszarach. Świadczyć o tym mogą zmiany w poziomie współczynników dzietności w dużych miastach – kształtują się one inaczej w całej Polsce, ale też inaczej niż jeszcze kilka lat temu.
Ukrainki liderkami urodzeń w Polsce
Do roku 2015 dzietność w największych polskich aglomeracjach była na poziomie wyraźnie niższym niż w kraju, w kolejnych latach wspomniane miasta charakteryzowały się bardzo szybkim wzrostem omawianego zjawiska i w 2020 roku w czterech miastach liczących co najmniej 500 tys. mieszkańców dzietność była wyższa niż w Polsce. Niestety, brak odpowiednich danych uniemożliwia potwierdzenie postawionej hipotezy.

Warto jeszcze wspomnieć o tym, z jakim obywatelstwem (poza polskim) kobiety najczęściej rodzą dzieci w naszym kraju. Od 2014 dominują Ukrainki. W 2020 roku spośród wszystkich matek nie-Polek osoby z obywatelstwem ukraińskim stanowiły aż 72 proc. i odsetek ten systematycznie się zwiększa (w roku 2019 było to 69 proc., w 2015 36 proc., a w 2010 12%). Pozostałe nacje stanowią niewielki odsetek: drugie w kolejności w ubiegłym roku były Wietnamki (3,7 proc.), a trzecie Rosjanki (3,3 proc.). W czołówce są też obywatelki Chin, Bułgarii, Rumunii i Indii.
Źródło wykresów: GUS
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.