W tych krajach rodzi się najwięcej dzieci
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Ludność świata w listopadzie br. przekroczyła liczbę 8 miliardów. Szacuje się, że co cztery minuty na Ziemi rodzi się około 1000 dzieci. Jednak urodzenia w jednych rejonach znaczenie przewyższają liczbę noworodków w innych miejscach. Niedawno upubliczniono dane pokazujące jak wygląda obraz demografii w skali świata.
Indie i Chiny w czołówce
Warto przyjrzeć się tym liczbom, szczególnie wobec kryzysu demograficznego w większości krajów Europy, w tym i w Polsce. Być może staną się one jakąś inspiracją zarówno dla naukowców, jak i osób wyznaczających kierunki polityki demograficznej i rodzinnej państwa. Niedawno przyjęta została przez polski rząd „Strategia demograficzna 2040", o której informowaliśmy na naszych łamach.
Dane pochodzą z World Factbook CIA i przedstawiają obraz globalnej demografii, pokazujący liczbę dzieci urodzonych na każdym kontynencie w przeliczeniu na 1000 urodzeń na całym świecie. Zostały opracowane w oparciu o szacunkowe populacje i wskaźniki urodzeń w 2022 r.

Dla czterech głównych regionów pokazanych na powyższej infografice statista.com widać, że największą liczbę notuje pięć państw.
Przy populacji sięgającej ok. 1,4 miliarda i wciąż relatywnie wysokim wskaźniku urodzeń (ponad 2 dzieci na kobietę) na pierwszym miejscu w zestawieniu są Indie. Na każde 1000 dzieci, które przychodzą na świat, około 172 rodzi się w tym południowoazjatyckim kraju.
Chiny, które wkrótce zostaną wyprzedzone przez Indie jako najbardziej zaludniony kraj świata, zajmują drugie miejsce ze wskaźnikiem 103 noworodków na 1000 urodzeń na całym świecie. To dwukrotnie więcej niż w całej Europie, gdzie łącznie z Rosją na 1000 urodzeń w skali globu przypada zaledwie 52 noworodków.
Najwięcej dzieci rodzi kobieta mieszkająca w Afryce

Po Azji, która odpowiada za ponad połowę wszystkich urodzeń na całym świecie, to Afryka jest kontynentem, na którym na świat przychodzi najwięcej dzieci. Afrykańskie kraje o największej liczbie urodzeń to Nigeria, z 57 dziećmi na 1000 urodzonych na świecie, Kongo (32 na 1000) oraz Etiopia (25 na 1000).
Pod względem współczynnika dzietności to właśnie te kraje sytuują się w światowej czołówce.
Najmniej dzieci w Korei Południowej

Z kolei najmniej dzieci rodzi się w Korei Południowej. Współczynnik dzietności ma tam najniższy poziom na świecie i wynosi (na podstawie informacji z danych koreańskiego urzędu statystycznego z 2021 r.) 0,81, podczas gdy rok wcześniej było to 0,84.
Media informują, że Korea Południowa planuje zapewnić każdej rodzinie z nowo narodzonym dzieckiem większą pomoc finansową. Program skierowany do rodziców ma ruszyć w przyszłym roku. Tamtejsi politycy określili obecne perspektywy demograficzne w państwie jako „klęskę" narodową.
W Europie wciąż mało urodzeń

W krajach UE dzietność spadła w 2020 r. do 1,5 dziecka na kobietę (dane Eurostatu). Najmniej dzieci rodzi się na Malcie (1,14), w Hiszpanii (1,19), we Włoszech, Luksemburgu i na Cyprze. W Hiszpanii kobieta w ciągu swojego życia urodzi średnio 1,19 dziecka, które będzie miała w wieku średnio 31,2 lat.
W żadnym kraju Unii Europejskiej współczynnik dzietności nie osiąga liczby 2. Eksperci twierdzą, że aby utrzymać obecną wielkości populacji konieczne jest utrzymanie tego współczynnika na poziomie 2,1.
Najwięcej dzieci rodzi się we Francji - średnio 1,83 na kobietę, następnie w Rumunii - 1,8, w Republice Czeskiej - 1,71 i w Danii - 1,68.
Polska dzietność nienajlepsza

Polska należy do państw europejskich o najniższym współczynniku dzietności. Obecnie wynosi on 1,32. Na naszych łamach prowadzimy bieżące monitorowanie sytuacji demograficznej kraju, a comiesięczne dane GUS dotyczące spraw przyrostu naturalnego komentuje dr Krzysztof Szwarc, demograf z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu i nasz ekspert.
Gorzej niż w Polsce pod względem liczby urodzeń jest w Portugalii, Finlandii, Grecji, Luksemburgu, na Cyprze, we Włoszech, Hiszpanii i na Malcie.
Zauważalna jest pewna prawidłowość – zdecydowanie najgorsze wyniki osiągają państwa południa Europy. W najgorszej ósemce krajów EOG znalazło się ich aż sześć, a najlepszy wynik spośród krajów, które można zaliczyć do tego grona zanotowała Bułgaria (ze współczynnikiem na poziomie 1,58 zajęła ex aequo 12 miejsce obok Belgii).
Wzloty i upadki europejskiego współczynnika dzietności

Średni poziom współczynnika dzietności w Unii Europejskiej od 2016 roku sukcesywnie spada – z poziomu 1,57 do 1,5 w 2021 roku. Nie zmienia to jednak faktu, że utrzymuje się on na podobnym pułapie już od ponad dekady, gdy dobiegł końca gwałtowny trend wzrostowy, zapoczątkowany w 2001 roku. Wówczas w zaledwie 7 lat współczynnik dzietności wzrósł z poziomu 1,43 do 1,57.
Sytuacja demograficzna wpływa na politykę imigracyjna UE
Zdaniem ekspertów od demografii, choć sytuacja jest obecnie nieco lepsza niż na przełomie wieków, trudno przypuszczać, że w najbliższej przyszłości wydarzy się znaczący skok, który pozwoli osiągnąć poziom dzietności pozwalający na utrzymanie obecnej wielkości populacji, a co nawet ważniejsze, zrównoważenie gwałtownie przyrastającego udziału seniorów w społeczeństwie.
Z tego względu w Europie zdecydowano się na postępujący przypływ imigrantów spoza UE. Efektem takiej polityki jest wzrost odsetka dzieci urodzonych w UE przez imigrantki; który obecnie średnio wynosi 21 proc. urodzeń.
Oprac.: wit
Źródło: forsal.pl, 300gospodarka.pl, statista.com
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.