Zakaz reklamy alkoholu i promocji napojów alkoholowych w przestrzeni miejskiej? Zakaz reklamy piwa dla dobra dzieci i młodzieży
W ostatnich latach opinia publiczna w Polsce coraz częściej dopuszcza głosy krytyczne względem swobodnej promocji i ekspozycji reklam alkoholu w Polsce. Środowiska lekarskie – w tym także Ministerstwo zdrowia – i rodzicielskie, poprzez liczne kampanie społeczne, starają się uświadamiać, że normaliza
W ostatnich latach opinia publiczna w Polsce coraz częściej dopuszcza głosy krytyczne względem swobodnej promocji i ekspozycji reklam alkoholu w Polsce. Środowiska lekarskie – w tym także Ministerstwo zdrowia – i rodzicielskie, poprzez liczne kampanie społeczne, starają się uświadamiać, że normalizacja picia napojów alkoholowych nie jest neutralnym zjawiskiem i oddziałuje negatywnie na dzieci i młodzież. Dlatego ma być wprowadzony zakaz reklamy alkoholu w social mediach oraz całkowity zakaz reklamy piwa i innych alkoholi.

Obecna koalicja rządząca w ostatnich miesiącach komunikowała chęć wprowadzenia szeroko zakrojonych zmian, jeżeli chodzi o prawo dotyczące promocji alkoholu. Mowa oczywiście o nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Rozważany jest nawet postulat ustanowienia całkowitego zakazu reklamowania alkoholu – przede wszystkim piwa, które akurat w naszym kraju może cieszyć się dość liberalnymi obostrzeniami. Jego promocja jest obecna na stadionach i ulicznych nośnikach, ale również w telewizji i mediach cyfrowych. Nie dociera więc wyłącznie do dorosłych, czyli teoretycznych adresatów przekazu, ale niestety mocno formatuje postrzeganie rzeczywistości przez najmłodszych, którzy z natury są bardziej podatni na magię reklamy.
Reklama napojów alkoholowych i ich promocja jest tak rozpowszechniona, że już prawie nikogo nie dziwi sprzedaż alkoholu nieletnim i spożywanie go przez nich
Emocjonalna otoczka towarzysząca reklamom piwa, w tym napojów bezalkoholowych – które notabene ciężko odróżnić od siebie na pierwszy rzut oka – wiąże się z afirmacją życia, miłym spędzaniem czasu w towarzystwie znajomych czy uprawianiem sportu. Same pozytywne skojarzenia, tylko problem polega na tym, że cały czas mamy tu do czynienia z normalizacją produktu, który może prowadzić do nałogu i wielu poważnych problemów zdrowotnych. Jak podaje Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA), to właśnie piwo składa się dziś na ponad 60% całkowitego spożycia alkoholu w naszym kraju. W 2023 roku spożycie alkoholu w Polsce przez statystycznego Polaka wynosiło 10,1 litra czystego alkoholu, z czego ok. 6,3 litra zawartości alkoholu pochodziło z piwa.
– Promocja piwa to najpotężniejszy kanał inicjacji alkoholowej w Polsce. Działa nie tylko na poziomie racjonalnym, ale przede wszystkim emocjonalnym – tworzy silne skojarzenia z przyjemnością, relaksem, przynależnością – wyjaśnia prof. Krzysztof Wojcieszek, pedagog i specjalista ds. profilaktyki uzależnień, w rozmowie z DoRzeczy.pl.
– Uzależnienia od alkoholu i używek narastają, a wpływa na to m.in. wszechobecna reklama piwa, powszechna dostępność i bliskość sklepów z alkoholem, ale i ogólnie słaba kondycja psychiczna w społeczeństwie. Wiele osób sięga po alkohol, by złagodzić kryzysy – twierdzi natomiast ks. dr Kamil Banasik, diecezjalny duszpasterz trzeźwości, w komentarzu dla Katolickiej Agencji Informacyjnej (KAI).
Jak wynika z danych think tanku Instytut Człowieka Świadomego, a dokładnie raportu „Inicjacja alkoholowa i postawy wobec alkoholu" zrealizowanego w kwietniu 2024 r. przez Delikatesy Badawcze na osobach w wieku 18-22 lata, 77% młodzieży spotkało się z reklamą piwa promującą pozytywny styl życia i emocje związane z jego spożywaniem. Co dość bulwersujące, aż 78% młodzieży za zgodą rodziców próbowało piwa – to najczęściej wybierany alkohol przez niepełnoletnich w Polsce. Z kolei 64% młodzieży uważa, że dostęp do alkoholu jest łatwy, a szczególnie do piwa z uwagi na jego niską cenę. Alkohol jest w Polsce nadużywany, a formy reklamy i promocji przedsiębiorców oraz wielkich firm alkoholowych przekraczają granice. Reklamy alkoholu przez Internet pojawiają się codziennie na laptopach i komputerach naszych dzieci, które używają social mediów. W powszechnej promocji produktów i usług alkoholowych niestety nie widzi się problemu, co znacznie wpływa na poziom rosnącego alkoholizmu w Polsce.

Miasta bez reklamy piwa? Jak dotąd reklama alkoholu jest legalna, a plakaty w zakresie reklamy i promocji napojów alkoholowych nikomu nie przeszkadzają
Jak zostało to już wspomniane, na reklamy piwa – występujące w najrozmaitszych formach – można się natknąć niemal wszędzie: na słupach i tablicach reklamowych, gdzie, billboardach, na których powierzchnia reklamy ma ogromny rozmiar, na szyldach sklepów czy parasolach w ogródkach gastronomicznych. W efekcie wtopiły się one w krajobraz naszej codzienności, przez co już nawet nie zauważamy, że być może coś tu jest „nie tak". A przecież jeśli myślimy poważnie o wychowaniu młodego pokolenia w duchu trzeźwości, to trudno uznawać, że zachęty do picia, które bombardują nas w komunikacji miejskiej, restauracjach plenerowych, a nawet przejściach podziemnych, nie odznaczają się negatywnym wpływem wychowawczym.
Olga Legosz, pomysłodawczyni kampanii #PiwoToTeżAlkohol, już od dłuższego czasu podejmuje działania przeciwko obecności reklam napojów alkoholowych w przestrzeni publicznej. Według niej tego typu przekazy szczególnie deprawująco oddziałują na młodych ludzi, którzy na co dzień widzą alkohol przedstawiany jako coś normalnego i atrakcyjnego. Aktywistka zaznacza, że mimo iż alkohol i sprzedaż napojów alkoholowych są legalne, to jednak uzależnia on i wywołuje poważne skutki zdrowotne. Reklamowanie go w przestrzeni publicznej – na ulicach, przystankach czy w mediach – prowadzi do jego banalizacji i postrzegania jako zwykłego elementu życia. Autorka kampanii sprzeciwia się m.in. bagatelizującym sloganom w rodzaju „to tylko piwo" oraz traktowaniu piwa bezalkoholowego jak napoju dla dzieci. Znak towarowy produktu podkreśla wysokość zawartości alkoholu, nawet jeśli jest to tylko piwo 0, w którym również znajdują się procenty.
„Nie godzimy się na sformułowania »to tylko piwo« i na stawianie znaku równości między piwem bezalkoholowym a lemoniadą, na przyzwyczajanie od najmłodszych lat do wszechobecności piwa i innych alkoholi. Zaczyna się od piwa – i rzadko kiedy na nim kończy. 8 na 10 niepełnoletnich w Polsce ma za sobą inicjację alkoholową. 78% z nich sięga po piwo. Ponad 80% badanych próbowało pić alkohol w wieku 10-12 lat za zgodą lub zachętą (!) rodziców. Nie dla jakiegokolwiek alkoholu dla młodzieży. Słabszy alkohol to nie problem? To jeden z mitów. Każdy napój alkoholowy zawiera alkohol etylowy i każdy, również niskoalkoholowe piwo, ma negatywny wpływ na rozwijające się organizmy dzieci i młodzieży – szkodliwość alkoholu nie zależy od jego procentu.
Eksperci wykazują, że podatność na uzależnienie rośnie wraz z malejącym wiekiem inicjacji alkoholowej. A ta rozpoczyna się najczęściej od »tylko« piwa. Spożywanie przez dzieci i młodzież alkoholu, nawet niskoprocentowego istotnie zwiększa ryzyko uzależnienia w przyszłości. Każdy rok opóźnienia inicjacji alkoholowej zmniejsza ryzyko uzależnienia o 14%, a nadużywania alkoholu o 8%" – czytamy na stronie internetowej kampanii społecznej piwototezalkohol.pl.
Warto podkreślić, że w lutym tego roku Olga Legosz przekazała rządzącym – w tym Ministerstwu Zdrowia oraz sejmowej Komisji ds. Petycji – dokument postulujący wprowadzenie zakazu reklamy piwa. Jej petycję poparło wówczas blisko 48 tysięcy osób, domagając się szybkiej reakcji na problem szerokiej promocji alkoholu. Istnieje zakaz sprzedaży alkoholu małoletnim, jednak w wielu miejscach jest bagatelizowany, na co wpływ mają również reklamy i promocja napojów alkoholowych.
Pomysłodawczyni akcji w uzasadnieniu projektu wskazała, że ograniczenie reklamy w przestrzeni publicznej to krok w stronę odpowiedzialnej polityki zdrowotnej i realnej ochrony młodych ludzi przed presją społeczną i uzależnieniami. Niestety pomimo skali poparcia Sejm do tej pory nie podjął żadnych działań w odpowiedzi na tę inicjatywę.
Reklama lub promocja alkoholu w Internecie to nie problem, ponieważ powoli zapominamy czym jest reklama i na jakich zasadach reklamy działają – a mają za zadanie przede wszystkim pozyskać potencjalnych klientów oraz zmanipulować i zachęcić do zakupu produktu.
Źródło: DoRzeczy.pl, eKAI.pl, piwototezalkohol.pl

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.