Zmieniają się preferencje osób korzystających z mediów społecznościowych. O powodzeniu lub nie danej platformy decydują głównie jej najmłodsi użytkownicy. Jest to informacja ważna nie tylko z punktu widzenia ekonomii, ale też pod kątem relacji i badań społecznych. Warto, by także rodzice poznali zmieniające się preferencje medialne swoich dzieci.

Spada popularność Facebooka i Instagrama

Ostatnio serwisy informacyjne podają dane o spadającej popularności Facebooka i Instagrama. Coraz mniej, szczególnie młodszych użytkowników, korzysta z tych portali społecznościowych. Facebook po raz pierwszy w swojej 18-letniej historii odnotował w ub. roku spadek liczby użytkowników. Ta informacja niekorzystnie wpłynęła na kondycję ekonomiczną firmy, która obecnie nosi nazwę Meta Platforms.

Jak poinformowano w ostatnim kwartale 2021 r. Facebook stracił ok. pół miliona aktywnych dziennych użytkowników. Liczba miesięcznych użytkowników platformy pozostawała na stałym poziomie (ok. 3 mld).

Odpływ użytkowników i ogłoszenie danych za ubiegły rok, które pokazały też mniejsze wpływy firmy z reklam, spowodowały spadek jej akcji o ponad 20 proc. To bardzo znaczący regres.

Młodzi wybierają TikTok i YouTube

Coraz większym uznaniem cieszą się natomiast wśród najmłodszych użytkowników Internetu takie media społecznościowe jak TikTok i YouTube. To one są obecnie na topie, a wyróżniającą ich cechą wspólną są bardzo krótkie komunikaty w formie filmów wideo.

Jak podaje serwis BBC, w okresie ostatnich kilku lat Facebook nie zdobywał już nowych użytkowników z USA i Europy, ale nadal zyskiwał na popularności w innych regionach świata. Ten trend został ostatnio zahamowany.

Czy powiedzie się projekt metawersum?

Poza tym, zdaniem specjalistów z BBC, inwestorzy nie podzielają optymizmu właściciela Meta Platforms, Marka Zuckerberga, pokładającego wielkie nadzieje na komercyjny sukces najnowszego projektu firmy – tzw. metawersum (związany z wirtualną rzeczywistością). Mimo już zainwestowania wielkich środków i planowanych kolejnych miliardów dolarów na dalsze inwestycje projekt jest daleki od ukończenia, a założenia właściciela Meta Platforms, przekonanego, że nowy projekt spotka się z szerokim zainteresowaniem, ocenia się jako ryzykowne.

Z jednej strony okres światowej pandemii wymusił wzmożone korzystanie z rozwiązań cyfrowych i wynalazków ze sfery doznań wirtualnych, z drugiej da się zaobserwować zmęczenie ograniczeniem bezpośrednich kontaktów międzyludzkich, skutkujących m. in. zaburzeniami zdrowia fizycznego i psychicznego. Nie należy wykluczać, że zatrzymanie lub ograniczenie pandemii spowolni trwający obecnie tak dynamiczny rozwój związany z wirtualizacją świata, choć zapewne go nie zatrzyma.

Dodatkowa barierę może stanowić powolny, ale stały wzrost świadomości na temat wykorzystywania danych użytkowników portali społecznościowych do celów komercyjnych oraz stosowanie tam kontroli i cenzury wypowiedzi (np. blokowanie kont, usuwanie informacji, ograniczanie rozpowszechniania informacji niezgodnych z zasadami i ideami wyznawanymi przez właścicieli i zarządzających danymi platformami).

Meta Platforms chce zmienić warunki umów z UE

Właściciel Meta Platforms (dawniej Facebook) zapowiedział właśnie możliwość wycofania się z rynku europejskiego. Powodem rozważania takiej decyzji mają być sprawy prawne – a dokładnie kwestia otrzymania przez firmę zgody na przesyłanie, przechowywanie i przetwarzanie danych użytkowników europejskich na serwerach amerykańskich. Umowy dotyczące tych kwestii są pod ścisłą kontrolą Unii Europejskiej, której prawodawstwo nie pozwala obecnie na naruszanie ochrony danych użytkowników.

Właściciel Meta Platforms chce zastosowania tzw. umów modelowych, czego zabraniają obecne przepisy unijne dot. RODO. Trwają jednak prace nad nowymi uregulowaniami prawnymi pomiędzy USA i UE.

Meta Platforms jest nadal drugą co do wielkości (po Google) największą cyfrową platformą reklamową.

Oprac.: wit
Źródło: natemat.pl, forsal.pl
Zdjęcie: Pixabay.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.