Bardzo szybko nas ubywa – najnowsze dane demograficzne GUS
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Główny Urząd Statystyczny podał dane dotyczące między innymi bieżącej sytuacji demograficznej w kraju. I tradycyjnie już nie napawają one optymizmem. Liczba ludności Polski maleje w bardzo szybkim tempie.
Ciągle mniej urodzeń
W październiku bieżącego roku urodziło się 25,5 tys. dzieci. To mało! Nigdy wcześniej, od co najmniej 1970 roku (wówczas to zaczęto publikować dane w ujęciu miesięcznym) w dziesiątym miesiącu roku nie urodziło się tak mało dzieci. Podana liczba jest o 1,2 tys. mniejsza niż we wrześniu i o 1,1 tys. mniejsza niż w październiku 2021 roku.

Warto wspomnieć, że jeszcze 4-5 lat temu w omawianym miesiącu notowano po około 35 tys. urodzeń, a na początku lat 80-tych było to nawet 56 tys. Łącznie w bieżącym roku (w okresie styczeń-październik) na świat przyszło 260,5 tys. osób. To także jest najniższa liczba, najprawdopodobniej w całej powojennej historii Polski. Rok wcześniej było to 278,2 tys.
Należy oczekiwać, że w pozostałych dwóch miesiącach roku odnotuje się około 50 tys. urodzeń, co oznaczać będzie sumaryczną liczbę urodzeń w całym 2022 roku na poziomie nieco ponad 300 tys. Tak źle jeszcze nie było.
Tuż po wprowadzeniu programu „Rodzina 500+" liczba urodzeń wyniosła 402 tys. Obecnie taka liczba postrzegana byłaby jako bardzo duży sukces demograficzny.
Przyczyny niskiej dzietności
Wpływ na taką sytuację ma wiele czynników. Oprócz zmian w szeroko rozumianych postawach prokreacyjnych młodych osób należy wymienić aspekty, na które obecnie nie możemy mieć dużego wpływu. Chodzi tu o malejącą z każdym rokiem, a nawet z każdym miesiącem liczbę potencjalnych rodziców, co jest skutkiem bardzo szybko zmniejszającej się liczby urodzeń 25-30 lat temu.
Prawdopodobnie ciągle obserwujemy negatywny wpływ pandemii choroby COVID-19. W październiku rodziły się dzieci poczęte 9 miesięcy wcześniej, a więc głównie w styczniu. Trzeba pamiętać, że na początku roku notowano rekordowe liczby zakażeń koronawirusem, ponad 50 tys. dziennie. Hipotezę o wpływie pandemii na liczbę urodzeń będzie można zweryfikować w kolejnych miesiącach.
Przyrost naturalny nadal na minusie
Liczba zgonów ustabilizowała się (po okresie pandemii) na poziomie około 31-37 tys. miesięcznie. W październiku w Polsce zmarło 37 tys. osób, co jest liczbą wyższą niż we wrześniu (o 2,5 tys.) oraz w październiku 2021 roku (o 0,9 tys.).

Nieznacznie mniejsze wartości notowano w dziesiątym miesiącu roku tuż przed wybuchem pandemii (np. w roku 2018 było to 36,1 tys.). Porównując liczby zgonów i urodzeń okazuje się, że przyrost naturalny jest na ujemnym poziomie – już 37 miesiąc z rzędu. W październiku bieżącego roku zmarło aż o 11,5 tys. osób więcej niż się urodziło. To największa ujemna różnica od marca 2022 roku, kiedy to jeszcze notowano zwiększone liczby zmarłych na skutek pandemii. Za okres styczeń – październik 2022 roku wspomniana różnica wynosi już 113,8 tys.
Kryzys instytucji małżeństwa
Po letnim okresie zmalała liczba zawartych związków małżeńskich. W październiku 2022 roku udzielono 15 tys. ślubów, o 8,4 tys. mniej niż we wrześniu i o 0,1 tys. mniej niż w październiku poprzedniego roku.
Wspomniana liczba 15 tys. jest najmniejszą liczbą małżeństw w dziesiątym miesiącu roku od co najmniej 1970 roku! Nawet w okresie obowiązujących restrykcji w czasie pandemii zawierano nieznacznie więcej ślubów. Te dane potwierdzają kryzys instytucji małżeństwa w Polsce, ale też są efektem wspomnianej wyżej malejącej liczby urodzeń w latach 90-tych.
Każdego miesiąca znika z mapy kraju małe miasteczko
Zaprezentowane dane skutkują zmniejszającą się systematycznie liczbą ludności Polski. Według stanu na koniec października w naszym kraju mieszkało 37 796 tys. osób. Miesiąc wcześniej było to 37 807 tys. a na koniec sierpnia 37 815 tys. Oznacza to, że miesięcznie Polska traci około 10 tys. osób! To dużo. To tak, jakby każdego miesiąca z mapy kraju było wymazywane małe miasteczko.

Kryzys demograficzny z każdym miesiącem się pogłębia. Ma to wpływ nie tylko na liczbę ludności ogółem, ale również pogarsza i tak niekorzystną już strukturę ludności według wieku. Starzenie się społeczeństwa postępuje w szybkim tempie.
Zdjęcia ilustracyjne: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.