Dwanaście kroków do wolności
Patrycja Sarota korespondencja z Krakowa Uzależnienie, depresja, problemy… mierzymy się z nimi codziennie. Czasami z własnymi zmaganiami, ale często też ze zmartwieniami bliskich. Każdy z nas próbuje…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Uzależnienie, depresja, problemy… mierzymy się z nimi codziennie. Czasami z własnymi zmaganiami, ale często też ze zmartwieniami bliskich. Każdy z nas próbuje odnaleźć własną drogę, sens, za którym będzie podążał. Przepustką do wolności może być kilka kroków, a dokładnie dwanaście.
„12 kroków do wolności" to nazwa zaskakująca, ale też zmuszająca do myślenia i działania. Odbierane pozytywnie słowo „wolność" zestawiono ze wskaźnikiem czynu – krokiem i liczbą oznaczającą zorganizowanie.

Nowa droga
Początki programu sięgają lat 30-tych XX wieku. Metoda opracowana została w Stanach Zjednoczonych przez osobę, która zmagała się z uzależnieniem od alkoholu. Mężczyzna przez lata obiecywał bliskim, że zrezygnuje z używek, niestety na próżno. Po wielu wysiłkach, walce trafił do szpitala, w którym doświadczył siły i mocy Boga. Rozpoczął nową drogę, ale nie odciął się całkowicie od uzależnienia. Próbował szukać pomocy, zrozumieć skąd ten defekt znalazł się w jego życiu. Twórca dwunastu kroków do wolności zaczął od spotkań z innymi alkoholikami, rozmów, które prowadziły do odnalezienia i stworzenia bramy do wolności.
Program początkowo miał pomóc alkoholikom wyjść z nałogu, ale z kolejnymi miesiącami przyjmowały go też inne grupy: hazardzistów, narkomanów, współuzależnionych i zagubionych. W programie dużą rolę pełni wiara. Nie jest to jednak forma nawracania. Ważne, aby posiadać własną definicję i obraz Boga.

W Krakowie działa obecnie dwadzieścia grup, które przez ok. dwa lata realizują każdy z dwunastu kroków do wolności. Osoby spotykają się w konkretne dni, aby wzajemnie wspierać się i uczyć, czym jest wolność. Wolność od czego? Od uzależnień, problemów osobistych, zawodowych, relacji. Do programu trafiają też osoby, które wbrew pozorom mają wszystko: dobrą pracę, pozycję społeczną, rodzinę, ale wciąż czują pustkę, której nie mogą zapełnić.
Krok po kroku
Najważniejsze w programie jest przyznanie przed samym sobą, ale też przed innymi, że jesteśmy bezsilni, potrzebujemy pomocy. To jest pierwszy krok ku wolności. Musimy też na początkowym etapie walki o samego siebie uznać, że sposoby, które wcześniej stosowaliśmy nie działają. Na tyle, na ile przyznamy się do bezsilności – na tyle zawalczymy o samych siebie. Na szczęście program nie przewiduje pracy indywidualnej. Grupa wspiera w uświadomieniu, że bezsilność nie oznacza bezradności. Pierwszy krok przygotowuje do tego, aby nie zakłamywać swojego życia, a stawiać mu czoło. Wymaga to odwagi, ponieważ notoryczne doświadczanie smutku, rozczarowania, żalu boli.
Kolejny krok zmusza do poświęcenia – budowania zaufania do samego siebie. Jeżeli uda się tego dokonać to, niestety, będziemy dopiero na początku podróży. Po drodze musimy też zaufać drugiemu człowiekowi, Bogu. To pomaga w budowaniu relacji z innymi, pozbyciu się lęku przed drugą osobą. Na tym etapie musimy zadać sobie też kilka pytań np. komu ufam, czy potrafię zaufać ludziom, czy tylko sobie.
Krok trzeci bardzo mocno związany jest z wiarą i powierzeniem Bogu. Oddajemy w ręce Najwyższego swoją wolę. Pozwalamy, by to On napełnił nas miłością i wolnością. Brzmi zbyt mistycznie? Tak, to fakt! Nie jest łatwo dotknąć miejsca, które nas boli. Takie rzeczy potrafią tylko dzieci. Maluchy nie czują strachu, nie mają aż tak wielu przemyśleń. One po prostu działają. Może warto więc zaopiekować się sobą jak małym dzieckiem?

Krok czwarty trwa najdłużej. Związany jest z psychologicznym aspektem barier, uzależnień, smutku, które ograniczają. W tym module należy poznać powody, dla których „kulamy byle do piątku/wakacji/urlopu". Trzeba zrozumieć mechanizmy, które nie pozwalają żyć pełnią życia, a prowadzą tylko do przetrwania kolejnego dnia. Najważniejsze na tym etapie jest nazwanie emocji, które czujemy, zwłaszcza negatywnych, osłabiających codzienną egzystencję.
Kolejny krok to wytchnienie – odpoczynek – przerwa w programie. W tym miejscu należy wyjść poza grupę, rozpocząć sesje indywidualne. Istotna jest rozmowa o istocie swoich błędów: z Bogiem, ze sobą i z bliskimi. Najtrudniejszy z dialogów to ten, którego boimy się najbardziej.
W kroku szóstym musimy uświadomić sobie, co jest naszą największa wadą charakteru. Może mamy ich kilka? Często jest nią pycha, która oznacza się w drobnych czynach: perfekcjonizmie, zrzędliwości, chęci bycia ważnym, skupieniu uwagi na sobie, albo odwrotnie na cudzych wadach.
Siódmy krok może trwać nawet dwanaście miesięcy. Prosimy w nim pokornie Boga o pomoc, w kreowaniu postaw opozycyjnych do wad, aby z nimi walczyć i tę bitwę wygrać.

Krok ósmy i dziewiąty przygotowują do działania. Podstawą na tym etapie jest stworzenie listy osób, którym wyrządziliśmy krzywdę i postanowiliśmy im zadość uczynić. Ważne, aby na liście pojawili się też ludzie, którym nie potrafimy przebaczyć. Na tym etapie ważne jest pojednanie z samym sobą i zaprzestanie narzucania sobie zbyt wiele. Listę można zamienić po jakimś czasie w list, który należy zaadresować w następujący sposób: „Ja krzywdziciel do ja skrzywdzonego". Pomoże on w wybaczeniu sobie i innym. Należy jednak pamiętać, że będzie to długim procesem, który ostatecznie ułatwi przeżycie emocji, krzywd. Co istotne, po zakończeniu tego kroku pamięć zostanie, ale będzie mniej boleć.
W końcowych etapach walki o wolność należy uważać na dokonywane czyny. Nieustannie trzeba dokonywać obrachunku i wybierać to, co dobre. Oczywiście, taki wybór nigdy nie będzie łatwy, ale zmusza on do działania. W ten sposób nie odwlekamy, tylko żyjemy tym, co jest teraz. Niestety, tej sztuki nie da się łatwo opanować. Większość osób z powodu lęków ucieka myślami do tego, co było. Niewielki odłamek ludzi żyje teraźniejszością. Wspomnienia zbieramy do spichlerza, w którym często pielęgnujemy porażki.
Przedostatni już krok na etapie do wolność ma pogłębić relację z Bogiem. Pomocna przy tym może być modlitwa, medytacja. Ważna, bo uczy nas wytrwania w ciszy: z własnymi myślami, emocjami, spotkaniem z samym sobą. Tutaj można stosować każde metody pomocnicze: obserwację oddechu, tworzenie notatek w notesie lub w głowie.
Ostatni z kroków to doświadczenie zmiany. Obserwujemy ją u siebie, ale też zauważamy u bliskich. Pracując w grupie wskazujemy innym, co udało się osiągnąć. W końcu te osoby razem z nami walczyły, by dotrwać do ostatniego etapu programu.
Jak długo trwa program?
Nie ma konkretnego wskaźnika, ile czasu należy poświęcić na każdy z kroków – to indywidualna kwestia. Wstępnie zaznacza się, że program przewidziany jest na ok. dwa lata. Jednak, pomimo pracy w grupie, każdy indywidualnie przechodzi poszczególne kroki. Często początkowe cztery wykonuje się w pół roku. Trzeba znaleźć własne tempo, wypracować sposób indywidualnej walki o wolność. Najważniejsze to nie pominąć żadnego z kroków, wytrwać, zawalczyć o swoje szczęście i wolność.
Relacja ze spotkania z cyklu „Logo-Cafe – czyli rozmowy o sensie"
Gość: Michał Kuś – psycholog, psychoterapeuta, logoterapeuta
Prowadzący: Roman Solecki – pedagog, psychoterapeuta uzależnień, logoterapeuta
Na zdjęciach: Spotkanie z cyklu „Logo-Cafe - czyli rozmowy o sensie", Kraków, 22 listopada 2022 r.
Zdjęcia: Patrycja Sarota
Autorka jest absolwentką Akademii Dziennikarskiej IWORIS
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.