Ferie all inclusive
Dominika Wielkiewicz W Polsce trwają ferie zimowe. Jedni już je kończą, kolejni zmęczeni uczniowie wciąż niecierpliwie przebierają nóżkami w oczekiwaniu na dwa tygodnie wolne od wszelkich obowiązków…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Dominika Wielkiewicz
W Polsce trwają ferie zimowe. Jedni już je kończą, kolejni zmęczeni uczniowie wciąż niecierpliwie przebierają nóżkami w oczekiwaniu na dwa tygodnie wolne od wszelkich obowiązków szkolnych.
Plan z przesadną dokładnością
Ferie to takie (bardzo) małe wakacje, jednakże wszyscy i duzi, i mali czekają na nie z niecierpliwością, gdyż jest to krótki moment odpoczynku, relaksu i robienia na co ma się ochotę. Już po świętach Bożego Narodzenia widać ruch w biurach podróży, zimowiskach i na innych stronach z atrakcjami i ofertami wyjazdowymi. Staramy się zaplanować dokładnie każdy dzień wyjazdu od A do Z z dokładnością niemal co do minuty, zupełnie jakbyśmy nie chcieli stracić żadnej cennej godziny. Tylko czy zawsze w naszych dorosłych planach faktycznie uwzględniamy dobro wszystkich uczestników i czy myśleliśmy kiedyś nad inną wersją all inclusive zimowego wyjazdu?
Uwzględnić czas na bycie ze sobą
W swoich planach wyjazdowych uwzględniamy wiele czynników mających zapewnić nam to, czego akurat najbardziej potrzebujemy, biorąc pod uwagę nasze upodobania, możliwości finansowe oraz czasowe. Wyborów jest wiele - spacery, sporty zimowe, spa, góry, plaża gdzieś w ciepłym zakątku świata. Jednak czy w tych wszystkich planach bierzemy pod uwagę fakt, że te dwa tygodnie są fantastycznym momentem na to, aby pobyć ze sobą i nacieszyć się sobą?
Każdy rodzinny wyjazd może być wielką przygodą i szansą na pogłębienie relacji i przypomnienie sobie, jak wielką wartością jest fakt, że mamy siebie. Wbrew pozorom, nie trzeba wyjeżdżać na drugi koniec świata, aby dobrze się ze sobą bawić i być w pełni zrelaksowanym.
Pisząc te słowa mam w pamięci słowa mojego ośmioletniego podopiecznego, który opowiadał mi, że jeżdżąc po świecie z rodzicami nigdy nie miał szansy, aby się z nimi pobawić i musiał zajmować się sam sobą. Dzieci bardziej od prestiżu danego wyjazdu cenią sobie wspólnie spędzony czas, który pamiętają i który buduje między innymi ich myślenie o sobie i relacjach wewnątrzrodzinnych.
Szansa na wspólne zabawy i rozmowy
Czternaście dni wolnych w okresie zimowym są dobrą okazją do czerpania z uroków zimy, nawet jeśli obecnie w miastach niekoniecznie możemy cieszyć się zimową aurą. Podczas długich zimowych spacerów po lesie albo parku mamy szansę na dowiedzenie się tak wielu rzeczy na temat naszych dzieci, od trudów w szkole począwszy, na problemach rodzinnych skończywszy.
Wyjście do kina to okazja do rozmowy o filmie, poznanie zdania naszych dzieci i ich sposobu patrzenia na świat i wartości, jakie mają dla nich znaczenie. Wspólne malowanie obrazów według instrukcji czy sklejanie modeli to okazja do zaszczepiania pasji, ale i nauka cierpliwości, wytrwałości i dokładności w działaniu, natomiast gry planszowe to szansa na naukę zdrowej rywalizacji i umiejętności zarówno wygrywania jak i przegrywania, co jest szczególnie dotkliwe w życiu małego człowieka.
Zimno, szaro i aż nie chce się wystawiać nosa na zewnątrz? Zacznijcie razem gotować! Tak, potrwa to pewnie trochę dłużej, będzie więcej bałaganu, ale radość dziecka z samodzielnie upieczonych ciastek czy doprawionego obiadu jest bezcenna, a dodatkowo nauka, że nic się samo nie dzieje i aby powstał pyszny obiad, należy włożyć w to wiele pracy i czasu. Innym sposobem na niepogodę jest rodzinny maraton filmowy. Dziś nie tylko kino dostarcza nam nowości filmowych, gdyż większość z nas w zaciszu własnego domu ma szansę wypożyczać filmy z poziomu telewizora i zorganizować kino we własnym salonie. Do tego popcorn, sok, zdrowe przekąski i mnóstwo bliskości, gdy wszyscy muszą zmieścić się na jednej kanapie = przepis idealny.
Pomysłów na ferie zimowe jest tak wiele ilu ludzi je organizujących. Jednak w dobie prześcigania się, kto jest w czym lepszy pamiętajmy o naszych potrzebach, nawet jeśli nie są zbyt popularne. Pamiętajmy, że nasze dzieci także ciężko pracują w ciągu roku szkolnego i zasługują na odpoczynek skrojony na ich miarę. Bez względu jednak na to co robimy i gdzie jesteśmy, najważniejszym elementem czasu wolnego jest bycie ze sobą na sto procent, bez pośpiechu i zniecierpliwienia, które towarzyszą nam na co dzień. Żaden, nawet najdroższy wyjazd nie będzie dla dziecka radością, jeśli nie poczuje ono, że ten wspólny czas jest ważny dla rodziców i czerpią oni niezwykłą przyjemność z faktu bycia ze swoim dzieckiem.
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.