To kolejne z pytań o dość oczywistej odpowiedzi, ale na wszelki wypadek warto jej udzielić zaraz na wstępie tego felietonu: nie ma takiej temperatury, w której, w naszym klimacie, nie można pójść z dziećmi na spacer.

Na mróz z dziećmi w czas ferii i nauki zdalnej

Coraz powszechniejsza w ostatnich latach moda na hartowanie się, morsowanie, na uprawianie różnego rodzaju sportów i aktywności fizycznych na świeżym powietrzu, może być potraktowana również jako wyzwanie dla naszego spędzania czasu z dziećmi.

Temat spędzania czasu na świeżym powietrzu jest aktualny nie tylko w czasie zimowych ferii, ale także w związku z niedawno ogłoszoną decyzją o przedłużeniu zdalnego kształcenia dzieci o kolejne tygodnie. Być może należy spojrzeć na możliwość wyjścia na dwór, spędzenia choćby krótkiego czasu na świeżym powietrzu jako na konieczność w sytuacji, gdy zdalne kształcenie, zdalne kontakty z rówieśnikami i zdalne komunikowanie się ze światem zewnętrznym wydają się być coraz bardziej powszechne.

Niska temperatura nie może być ani barierą, ani wymówką

Wracając jednak do tematu temperatury, można też przypomnieć jedno z popularnych stwierdzeń: „nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie". Prawidłowość ta dotyczy w równym stopniu dzieci, co i dorosłych.

Z pomocą przychodzi nam tutaj rozwój technologiczny i dostępność coraz lepszych ubrań wyposażonych w oddychające membrany, a przy tym nieprzemakalnych, które gwarantują komfort użytkowania nawet przy niskich temperaturach, albo też, dla odmiany, podczas odwilży.

Niezależnie jednak od standardu ubrań naszych dzieci to, co jest największą wartością podczas spaceru niezależnie od pogody, to spędzanie czasu razem - czy to w gronie rodzinnym, czy to wśród rówieśników.

Oczywiście niskie temperatury są wyzwaniem, wymagają ciepłego ubrania, wysuszenia i rozgrzania dzieci po powrocie do domu, nie są jednak barierą ani wymówką (kolejną) dla siedzenia w domu.

Na Syberii i w zimę stulecia

Niedawno w mediach społecznościowych można było zobaczyć nagranie z jednego z syberyjskich miast w którym zamknięto szkoły, z powodu zbyt niskiej temperatury (poniżej -30 stopni Celsjusza). Na nagraniu widać dzieci, które bawią się na placu zabaw.

Nasza rodzinne fotografie w zimowych wyjazdów, ferii, zimowisk i wycieczek w górach mogą nam jednak dostarczyć niezliczonych przykładów tego, że z dziećmi można spędzać czas na świeżym powietrzu niezależnie od pogody i temperatury, a wspomnienia z tych chwil mogą nas rozgrzewać o każdej porze roku. Posłuchajmy przy tej okazji opowieści dziadków, jak to było kiedyś, podczas zimy stulecia, gdy do szkoły trzeba było przedzierać się przez zaspy, a ręce marzły nawet w wełnianych rękawiczkach z jednym palcem.

Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.