Kto kształtuje światopogląd młodego pokolenia Polaków
Powszechnie korzystamy z Internetu, szukając tam zarówno informacji, inspiracji, jak i rozrywki. Zarówno rodzice, jak i dzieci – te młodsze i te nieco starsze – uważają korzystanie z sieci oraz z…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Powszechnie korzystamy z Internetu, szukając tam zarówno informacji, inspiracji, jak i rozrywki. Zarówno rodzice, jak i dzieci – te młodsze i te nieco starsze – uważają korzystanie z sieci oraz z mediów społecznościowych za normę. O ile jednak nieco starsi słuchają jeszcze radia i oglądają telewizję, bądź śledzą portale informacyjne, to młodsi czerpią wiedzę o świecie głównie z mediów społecznościowych. W jaki sposób poznają różne treści przedstawiciele młodego pokolenia? Kim są ich autorytety? Komu ufają? Nieco światła na ten temat rzucają wyniki najnowszego badania.
Młodymi „rządzą" media społecznościowe, ale liczy się też opinia bliskich
Jak wynika z raportu „Generacja Z wchodzi do gry. Konsumpcja treści przez młodych" przygotowanego niedawno przez agencję badawczą WiseRabbit, młode pokolenie Polaków czerpie wiedzę niemal wyłącznie z mediów społecznościowych, a nie z telewizji i radia czy portali informacyjnych, albo prasy drukowanej.
Jednak autorytetami kształtującymi ich opinie o świecie nie są tzw. influencerzy, a eksperci. Młodzi ludzie lubią i słuchają różnego rodzaju blogerów i influencerów, ale nie do końca wierzą w ich czyste intencje. I słusznie, bo w wielu treściach przekazywanych na kanałach takich osób zawarte są, mniej czy bardziej jawne, treści reklamowe i promocyjne.
Jak wynika z badania, ostatnio obserwowany jest nawrót do rodziny i bliskich jako osób, z których opinią należy się liczyć.

Dawniej radio i telewizja, dziś YouTube, Facebook i Instagram
Młodzi Polacy w wieku 15-25 lat czerpią Informacje głównie z YouTube'a, Facebooka i Instagrama, ale duża część z nich po prostu przegląda media społecznościowe dla zabicia czas. Przeciętnie śledzą 13 influencerów, jednak potrafią zachować do nich dystans i krytyczne ich oceniać. Po pierwsze interesują się grami, rozrywką, modą i sportem.
Dla młodych Polaków media społecznościowe są jak telewizja, radio i prasa dla ich rodziców. Z badania wynika, że to właśnie media społecznościowe stanowią kluczowe źródła informacji dla młodego pokolenia, sytuując się daleko przed tradycyjną telewizją czy radiem. Aż 93 proc. badanych w wieku 15-25 lat jako główne źródło wiedzy o świecie wskazuje YouTube. Na kolejnych miejscach plasuje się Facebook (90 proc.), Instagram (82 proc.) i TikTok (74 proc.).
W porównaniu z tymi wynikami media tradycyjne pozostają w tyle. Z telewizji i radia korzysta dwóch na pięciu ankietowanych (41 i 40 proc.), podobny odsetek (39 proc.) odwiedza portale informacyjne. Jeszcze niższe wyniki odnotowuje polska prasa drukowana, po którą sięga zaledwie 12 proc. badanych (po wydania elektroniczne 18 proc.).

Problem z weryfikacją sieciowych treści
Tzw. Generacja Z, korzystająca z mediów społecznościowych na szeroką skalę, ma niemały problem z weryfikacją publikowanych tam treści. Ponad połowa uczestników badania (56 proc.) uznaje za wiarygodne po prostu te źródła, z których korzysta od dłuższego czasu, a niewiele mniej (43 proc.) uważa, że wiarygodne są te kanały, które cieszą się dużą popularnością.
Co piąty badany ufa treściom polecanym przez swoich znajomych (20 proc.), a tylko co trzeci (37 proc.) weryfikuje autorów i dziennikarzy, z których treści korzysta. Na sprawdzanie źródeł, autorów i ekspertów stawiają zwłaszcza stali konsumenci określonego medium (tzw. heavy userzy) LinkedIna i Twittera.

Gry i rozrywki przed wiadomościami
Zdecydowanie bardziej niż klasyczne wiadomości „z kraju i ze świata", młodych interesują informacje dotyczące gier (46 proc.), rozrywki (45 proc.), podróży (41 proc.) czy mody (37 proc.). Z tematów ogólnych zajmują ich psychologia czy nowe technologie.
Wyniki badania ujawniają przy tym silne różnice między kobietami i mężczyznami. Przeciętny młody chłopak „gra w gry" (67 proc.), śledzi technologiczne nowinki (45 proc.) i mecze ulubionej drużyny (39 proc.).
Natomiast nastoletnie dziewczyny i młode kobiety skupiają się bardziej na modzie (59 proc.), kulturze (56 proc.) i są zainteresowane psychologią (51 proc.).

Chcą się podzielić, czasem „zaistnieć"
Młodzi ludzie nie ograniczają się przy tym do biernej konsumpcji, a chętnie udostępniają interesujące ich treści. Robi tak niemal trzy czwarte (73 proc.) badanych. Powodem takiego postepowania jest chęć pokazać innym, co ich interesuje i o czym aktualnie myślą (50 proc. wskazań).
Chcą podzielić się z innymi, co ich poruszyło albo zainspirować ich do sięgnięcia po te same treści (45 proc.). Niemal co piąty badany (18 proc.) udostępnia treści po to, aby pokazać jaki „jest fajny" i „zaistnieć" w kręgu znajomych.

Sposób na nudę
Młodzi bardzo często używają kanałów społecznościowych dla zabicia czasu – np. podczas podróży, na kanapie w domu czy podczas przerwy w pracy. Taką odpowiedź wskazało aż 40 proc. użytkowników YouTube'a i niemal co trzeci użytkownik Facebooka, Instagrama i Snapchata (kolejno 29, 32 i 32 proc.).
Jednak najwięcej – ponad połowa – dla zabicia czasu ogląda TikToka. YouTube najczęściej służy młodym do zabawy i rozrywki (52 proc. wskazań), często włączają go też podczas ćwiczeń na siłowni czy na świeżym powietrzu (74 proc.).

Do kontaktu ze znajomymi i bycia na bieżąco
Facebook i Snapchat umożliwiają im z kolei kontakt ze znajomymi i trzymanie „ręki na pulsie" (kolejno 41 i 44 proc.). Na tym tle wyraźnie różnią się Twitter i LinkedIn, które jednak wśród społeczności młodych cieszą się najmniejszą popularnością. Tylko tych portali młodzi używają do bycia na bieżąco z najnowszymi informacjami (kolejno 42 i 21 proc.), ale też śledzenia życia celebrytów i influencerów (Twitter, 25 proc.) czy rozwoju zawodowego (LinkedIn, 45 proc.).
Naukowcy, ludzie biznesu i rodzice liderami opinii przed rówieśnikami
W badaniu zapytano też młodych ludzi, kto jest dla nich liderem opinii. W zdecydowanej odpowiadali, że lider opinii to ekspert lub ekspertka w danym temacie czy dziedzinie (79 proc.), często ze świata nauki (74 proc.) lub biznesu (60 proc.), co pokrywa się z powszechnym przekonaniem ogółu społeczeństwa.

Ciekawe jest, że młodzi częściej wsłuchują się w głos bliskich i rodziców, niż rówieśników (kolejno 58 i 40 proc.). Tuż za aktywistami (43 proc.), młodzi za liderów opinii uważają coachów, terapeutów i przewodników duchowych (40 proc.) oraz influencerów (31 proc.).
Średnio obserwują aż 13 influencerów/liderów opinii: głównie z obszarów rozrywki, stylu życia, mody, sportu czy gier. Influencerzy najczęściej docierają do młodych odbiorców poprzez Instagrama (73 proc.), YouTube'a (68 proc.) i TikToka (51 proc.).
Inflencerzy krytycznie oceniani

Przedstawiciele Generacji Z mają jednak bardzo zróżnicowany stosunek do influencerów oraz wysoką świadomość, że wielu z nich zajmuje się głównie promocją produktów. Aż dwóch na trzech badanych (64 proc.) zgadza się ze stanowiskiem, że „influencerzy są jak chodzące reklamy, które kierują się chęcią zysku i nie sprawdzają promowanych marek i produktów".
Zdecydowana większość młody uważa też, że influencerzy promują „sztuczne" życie, są odrealnieni (58 proc.), zależy im tylko na rozgłosie (55 proc.). Jednocześnie młoda generacja docenia w influencerach „bycie na czasie" (59 proc.) i odwagę w upublicznianiu się i poddawaniu opiniom innych (57 proc.).
Najpopularniejsi w sieci
A za którymi konkretnie podążają, których obserwują? Przeważają ich rówieśnicy, piosenkarze i piosenkarki, youtuberzy i youtuberki, od kilku lat bardzo aktywni w mediach społecznościowych.

To m.in. znane nastolatki i osoby dwudziestokilkuletnie (np.26-letni youtuber i wokalista Karol Friz Wiśniewski -ponad 4,6 mln obserwujących na YouTube, jego partnerka Wersow, czyli 25-letnia Weronika Sowa - 2,3 mln, 22-letnia Lexy Chaplin, która walczy w walkach High League - 1,2 mln na YouTube i 2,1 mln na Instagramie czy 19-letnia Julia Kostera, która wrzuca filmiki o tematyce związanej z wyglądem i urodą, na YouTube już od 9. roku życia -prawie 2 mln obserwujących na IG).
Są też wyjątki, czyli nieco starsze „gwiazdy mediów", osoby powszechnie znane, a więc sławne – np.: piłkarz Robert Lewandowski -30 mln obserwujących na Instagramie, amerykańsko-brytyjski kick-boxer Andrew Tate oraz podróżniczka i youtuberka Agnieszka Grzelak.
Raport „Generacja Z wchodzi do gry. Konsumpcja treści przez młodych" przygotowała agencja badawcza WiseRabbit, na zlecenie Clue PR, z okazji 10-lecia agencji na podstawie badania na grupie ponad 1000 osób w wieku 15-25 lat.
Oprac.: wit
Źródło: strefabiznesu.pl, wgospodarce.pl
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.