W Krakowie odbyła się Międzynarodowa Konferencja "Uwaga! Smartfon" poświęcona zagrożeniom związanym z nadużywaniem smartfonów przez dzieci i młodzież. Jako pierwsza zaprezentowała swój wykład prof. Jean M. Twenge.

Technologie są dobre, ale musimy z nich dobrze i bezpiecznie korzystać

W Centrum Konferencyjnym ICE w Krakowie konferencję otworzył dr Adam Zych, prezes Fundacji Projekt PL, która jest organizatorem wydarzenia. W mowie powitalnej skierowanej do uczestników konferencji zwrócił uwagę, że nowe technologie są konieczne do rozwoju, a dorośli i dzieci powinni nauczyć się z nich dobrze i bezpiecznie korzystać.

- Technologie są dobre, a smartfony umożliwiły także organizację tej konferencji. Bez postępu technologicznego świat by się nie rozwijał. Jednak w tym wszystkim często tracimy uwagę, ile czasu poświęcać technologii, a ile robieniu innych rzeczy – powiedział dr Adam Zych.

- Nie chcemy narzekać, a zwrócić uwagę, że kosztem używania technologii cierpią nasze relacje – dodał prezes Fundacji Projekt PL.

870 plakat UwagaSmartfon gora napis2

„UAWGA! Smartfon" - akcja społeczna

Dr Adam Zych poinformował, że projekt „UAWGA! Smartfon" to cała akcja społeczna, która obejmuje także mniejsze wykłady, prelekcje i przeprowadzanie badań.

- Zapraszam do bycia ambasadorami tej akcji. Chcemy trafić do różnych środowisk, do rodzin. Potrzebujemy, by rosła uwaga, zainteresowanie problemem. – zaapelował dr Adam Zych.

- Smartfonów nie wykluczymy z życia, ale trzeba z nich korzystać z rozsądkiem. Smartfon nie zwalnia nas z myślenia i z troski od dzieci. – powiedział Andrzej Kulig, Zastępca Prezydenta Miasta Krakowa ds. Polityki Społecznej i Komunalnej. – Cała akcja i dzisiejsza konferencja wpisują się dobrze w działania miasta. – dodał.

Spadło tempo dorastania – mówi prof. Jean M. Twenge

Pierwszym merytorycznym punktem konferencji było wystąpienie (online) prof. prof. Jean M. Twenge. Jest ona profesorem psychologii na Uniwersytecie Stanowym w San Diego i autorka książki „iGen: Dlaczego dzisiejsze dzieci z doskonałymi kontaktami dorastają mniej zbuntowane, bardziej tolerancyjne, mniej szczęśliwe – i całkowicie nieprzygotowane na dorosłość", w której analizuje zwyczaje i wartości Amerykanów urodzonych w latach 1995–2012, a więc pierwszego pokolenia, które osiągnęło wiek dojrzały po upowszechnieniu się smartfonów.

I właśnie do tych badań i opracowanych na ich podstawie wniosków odniosła się w swoim wystąpieniu. Dokonując analizy obecnego pokolenia, które nazywa się często Pokoleniem Z („zoomersi"), stwierdziła, że współcześnie proces dorastania wygląda inaczej niż dawniej. Według prof. Jean M. Twenge podstawowe znaczenie ma tempo dorastania. I jest ono wolniejsze, niż wcześniej – twierdzi badaczka.

600 KADR dorastanie 2022 05 10 6

- Przyrost naturalny spada, a okres dojrzewania się wydłuża – mówiła Jean M. Twenge. - Kiedyś dzieci wcześnie uczyły się samodzielności, obecnie – także ze względów bezpieczeństwa – bliżej i dłużej towarzyszą im rodzice.

Przytacza przykłady, które pokazują, że obecni nastolatkowie są ostrożniejsi od swych rówieśników z poprzednich pokoleń. Mniej z nich posiada prawo jazdy, rzadziej sięgają po alkohol i papierosy, mniej „randkują" i rzadziej wychodzą bez asysty rodziców. To właśnie pozwala badaczce na wyciągnięcie wniosku o późniejszym dorastaniu obecnego pokolenia młodzieży.

Co leży u podstaw problemów obecnej młodzieży?

Pojawiły się też inne zjawiska. Prof. Jean M. Twenge zauważa, że wzrosło zjawisko depresji wśród młodzieży. W grupie wiekowej 18-25 lat i młodszych podwoiło się w porównaniu z latami 2011-2012.

Po roku 2008 wzrosło poczucie samotności u młodzieży w wieku 16 lat – i był to wzrost skokowy. Podwoiły się samookaleczenia wśród dziewcząt pomiędzy 2009 a 2018 r.

Obniżył się też poziom odczuwania szczęścia przez nastolatki – a dramatyczny spadek nastąpił po roku 2020 – pandemia zniwelowała wszelkie wcześniej obserwowane wzrosty.

870 KADR poz szczescia 2022 05 10 13

Prof. Jean M. Twenge zaczęła dociekać przyczyn takiego stanu rzeczy. Wykluczyła kryzys gospodarczy, jaki dotknął USA i świat w 2008 r., bo w 2012 r. nastąpiła poprawa warunków ekonomicznych. Natomiast zauważyła, że w 2012 r. większość Amerykanów posiadała już smartfony! Poprzednie telefony nie były atrakcyjne, ale smartfony, które oferowały wiele nowych funkcji i dostęp do Internetu - tak.

- Technologia zmieniła zachowania – konstatuje Jean M. Twenge.

Kontakt ze smartfonem naraża nas na więcej chorób

Od 2006 r. czas spędzany z telefonem podwoił się. Teraz obecność i aktywność w social mediach to prawie obowiązek. Obecna ilość czasu spędzana średnio z telefonem wynosi 8 godzin dziennie!

KADR social media 18 lat 2022 05 10 8

Jak twierdzi prof. Jean M. Twenge, kontakt ze smartfonem naraża na więcej chorób, depresji. Ludzie ze smartfonami nie są szczęśliwi, często są jakby nieobecni w miejscu przebywania.

- Media społecznościowe są przyczyną depresji, złego samopoczucia, niezadowolenia i pogorszenie zdrowia psychicznego po 2012 r. – powiedziała Jean M. Twenge. – I to nie depresja była przyczyną kupowania mnóstwa smartfonów, ale używanie smartfonów doprowadziło do wzrostu zjawiska depresji. – dodała badaczka.

Jak zmieniły nas smartfony i co zrobić, by to zmienić

Smartfony zmieniły życie społeczne i kulturę. Ekrany emitujące niebieskie, pobudzające mózg światło, działają pobudzająco, imitują dzień i nie pozwalają zasnąć, odpocząć. Instagram doprowadził młode osoby do pogorszenia odbioru własnego ciała.
Jeśli zatem technologia stoi za zwiększeniem depresji i pogorszeniem zdrowia psychicznego – co można zrobić? – pyta prof. Jean M. Twenge.

I proponuje kilka rozwiązań, mi. In.:
- możemy kontrolować czas wypoczynku;
- powinniśmy spotykać się i kontaktować osobiście;
- stosujmy bezpieczny czas używania smartfonów - to 2 godziny dziennie.

Róbmy coś w zamian – organizujmy spotkania, uprawiajmy sport, przeznaczajmy swój wolny czas na ruch, sen, odpoczynek.

700 KADR czas wolny 2022 05 10 18

Szkoły mogą wprowadzić całkowity zakaz używania smartfonów – na taki krok zdecydowała się np. Francja.

Smartfony powinny nam służyć, a nie szkodzić

- To my powinniśmy wykorzystywać smartfony, a nie one nas! – konkluduje prof. Jean M. Twenge. - Trzeba je używać i odkładać. – mówi.

I podsumowuje: - Urządzenia takie jak smartfony mają swoje niewątpliwe zalety. Dzięki nim możemy m.in. łatwo odnaleźć drogę, szybko dotrzeć do informacji, skontaktować się z drugą osobą, czujemy się bezpieczniejsi.

- Ale pamiętajmy, że to smartfony powinny nam oświetlać drogę, a nie ją zaciemniać. Pomyślmy, jak to uczynić. – dodaje na koniec wykładu prof. Jean M. Twenge.

Relacje z wykładu prof. dr. Manfreda Spitzera oraz z dyskusji panelowych z udziałem zaproszonych na konferencję specjalistów opublikujemy w kolejnych tekstach.

870 plakat US dol

Organizatorem wydarzenia była Fundacja Projekt PL, a jednym z partnerów Fundacja Instytut Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie. Polskie Forum Rodziców jest patronem medialnym wydarzenia.

Oprac.: wit
Zdjęcia: Facebook.com/UwagaSmartfon/Fundacja Projekt PL, Biuro Organizatora Konferencji „Uwaga! Smartfon"

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.