Wskaźniki internetowego uzależnienia młodzieży
Zagadnienie zbyt częstego i niekontrolowanego korzystania przez dzieci i młodzież z nowych technologii – w tym głównie z urządzeń mobilnych (smartfony) i elektronicznych (komputery, laptopy) – jest…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Zagadnienie zbyt częstego i niekontrolowanego korzystania przez dzieci i młodzież z nowych technologii – w tym głównie z urządzeń mobilnych (smartfony) i elektronicznych (komputery, laptopy) – jest coraz częściej omawiane w debatach publicznych. Naukowcy podają wskaźniki uzależnienia, które powinny być sygnałem alarmowym do kontrolowania swojej aktywności internetowej i krytycznego spojrzenia na negatywne skutki nowych technologii dla zdrowia i kondycji społecznej.
Okres pandemii spowodował, że negatywne skutki takiego zachowania, spotęgowane nauką zdalną, skłoniły badaczy do dokładnej analizy problemu.
Naukowcy badają i alarmują
Publikacje i wystąpienia naukowców (m.in. prof. Jean M. Twenge i prof. Manfreda Spitzera) alarmujących wobec negatywnych efektów tego przybierającego na sile zjawiska w sferze zdrowia i relacji społecznych z trudem, wobec oporu potężnego lobby cyfrowego, ale jednak coraz częściej przebijają się do przestrzeni publicznej i świadomości zarówno młodzieży, jak i rodziców.

Badania przeprowadzane np. w Polsce (przez NASK) ujawniają, że nawet jedna trzecia nastolatków może być w jakiś sposób uzależniona od korzystania z sieci internetowej. Jednak mimo opisanych objawów, nie ograniczają oni korzystania z Internetu i urządzeń mobilnych.
Im młodsi tym bardziej zagrożeni
Wnioski z cyklicznych badań przeprowadzanych przez NASK pokazują, że większy problem z uzależnieniem występuje w grupie uczniów szkół podstawowych niż w grupie młodzieży szkół średnich.
Okazuje się, że niemal każdy nastolatek w Polsce codziennie jest online - niezależnie od wieku, stopnia wykształcenia czy płci. Smartfon, z którym młodzi ludzie niemal się nie rozstają i bez którego nie wyobrażają sobie życia, zastępuje im radio, telewizor, telefon, komputer stacjonarny, książkę, kino i koncert.
Obawa przed monopolizacją życia przez świat wirtualny

Następuje monopolizacja źródła rozrywek oraz sposobu kontaktowania się i uzyskiwania informacji, a nawet sposobu dokonywania zakupów i zarządzania swoimi finansami. Jak każda monopolizacja także i ta stanowi zagrożenia, bo brak alternatywnych rozwiązań i zachowań prowadzi do niebezpieczeństwa polegającego na utracie wszelkich kontaktów i zablokowania działań w przypadku awarii systemu, lub urządzenia. Nawet więc dane przechowywane na zewnątrz (w tzw. „chmurze") nie są zupełnie bezpieczne.
Prawie połowa badanej młodzieży pytana o ogólny stosunek do przyszłości cyfryzacji, często wyrażała obawę przed uzależnieniem wszystkich aspektów życia od sfery wirtualnej. Rodzi to nadzieję, że przyszłe pokolenia nie będą już tak bezkrytyczne i naiwne w przyjmowaniu wszelkich technologicznych nowinek reklamowanych jako „najlepsze rozwiązania dla ludzkości".
Jakie są wskaźniki uzależnienia

Warto zobaczyć, na jakie objawy skarży się młodzież, w związku z nadmiernym korzystaniem z Internetu. Są to – według badaczy – tzw. wskaźniki uzależnienia, które rozwija się pomimo sygnałów ostrzegawczych wysyłanych przez organizm. Oto przykładowe opisy osób uczestniczących w badaniach:
- odczuwam ból w nadgarstku lub karku podczas korzystania z telefonu, smartfonu;
- miewam zawroty głowy lub pogorszenie wzroku z powodu nadmiernego używania telefonu, smartfonu;
- bywam zmęczony i niewyspany z powodu nadmiernego używania telefonu, smartfonu;
- nie jestem w stanie wytrzymać/funkcjonować bez telefonu, smartfonu;
- odczuwam potrzebę używania telefonu/smartfonu zaraz po tym, jak przestaję go używać;
- nic nie jest tak przyjemne jak korzystanie z mojego telefonu/smartfonu;
- zaniedbuję zaplanowane czynności lub obowiązki z powodu używania telefonu, smartfonu;
- czuję się zniecierpliwiony i zdenerwowany, gdy nie mogę skorzystać z mojego telefonu, smartfonu.
Właśnie takich opisów odczuć i zachowań udzieliło 30 proc. badanych.

Naukowców niepokoi fakt, że przy większości wskaźników uzależnienia od korzystania ze smartfonu, częstości zgody z powyższymi zdaniami są wyższe wśród młodszych użytkowników, co może wskazywać na to, że problem się nasila.
Innymi słowy – im młodsza grupa respondentów, tym silniejsze sygnały alarmowe.
Systematycznie obniża się wiek internetowej inicjacji
Blisko jedna trzecia badanych zgadza się ze stwierdzeniami, wskazującymi na silne uzależnienie od korzystania z sieci przez komórki, co w zestawieniu z rosnącym czasem korzystania z Internetu, może zwiastować pogłębianie się problemu.
Oprac.: wit
Źródło: zdrowie.pap.pl
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.