„Aborcja to nie jest usunięcie dziecka” – szkolni seksedukatorzy na nagraniu TVP Info
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Nagrania z ukrycia ukazują, co naprawdę dzieje się na szkolnych zajęciach prowadzonych przez zewnętrznych seksedukatorów — i mogą zaskoczyć niejednego rodzica.
Co mówią seksedukatorzy za zamkniętymi drzwiami szkół?
Materiał o tym, jak wygląda edukacja seksualna w szkołach, gdy zaprasza się tzw. seksedukatorów reprezentujących m.in. niektóre organizacje pozarządowe, został wyemitowany w TVP Info 16 maja bieżącego roku. Nagrane z ukrycia wypowiedzi osób prowadzących zajęcia z dziećmi i młodzieżą mogą być dla wielu rodziców nie tyle odkrywcze, co wręcz szokujące.
W materiale padają między innymi następujące stwierdzenia:
- „Aborcja to nie jest usunięcie dziecka…"
- „Nie ma nic złego w oglądaniu pornografii."
- „My też staramy się to pokazywać w takiej metaforze — po jednej stronie skrajnej jest heteroseksualizm, po drugiej homoseksualizm, na środku mamy biseksualizm i tak naprawdę z biegiem lat możemy się bardziej zbliżyć w jedną stronę albo trochę bardziej w drugą. Nie jest tak, że urodziliśmy się i przez całe życie podobają nam się te same osoby, bo to z wiekiem, na przykład, nam się zmienia."
Pojawiają się również słowa wprost o kwestionowaniu wartości wyniesionych z domu — a to dla rodziców powinno być już wyraźnym sygnałem ostrzegawczym.
„Trzeba trochę podstępem" — czyli jak wprowadzać treści przez tylne drzwi
Szczególnie niepokojący jest fragment, w którym jeden z seksedukatorów opisuje stosowaną metodę działania:
„Może powiem brzydko, ale trzeba trochę podstępem (…). Zazwyczaj jakby zaczyna się to od takich bardziej ogólnych tematów, czyli wychodzimy z: tolerancja, szacunek, niestosowanie przemocy…"
Tego rodzaju wyznanie może budzić uzasadnione pytania o to, czy dzieci nie są poddawane celowej manipulacji pod pozorem wartościowych, neutralnych tematów. Rodzice mają pełne prawo oczekiwać transparentności co do tego, jakie treści są przekazywane ich dzieciom podczas szkolnych zajęć.
Co więcej, opisywane treści mają trafiać do uczniów nie tylko podczas dedykowanych zajęć z edukacji seksualnej, ale również przy okazji innych przedmiotów. W materiale pada przykład:
„Czyli, jeżeli ja prowadzę zajęcia z historii, to jak mówię o Marii Konopnickiej, to mogę wspomnieć, że była lesbijką."
Prawo a rzeczywistość szkolna — co mówią przepisy?
W kontekście ujawnionych nagrań warto zadać sobie pytanie, czy tego rodzaju zajęcia nie naruszają obowiązującego prawa. Art. 72 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi, że „Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją." To przepis, który każdy rodzic ma prawo przywoływać w rozmowie z dyrektorem szkoły.
Warto również sięgnąć do Prawa oświatowego, gdzie we wstępie jasno określono, że „nauczanie i wychowanie — respektując chrześcijański system wartości — za podstawę przyjmuje uniwersalne zasady etyki". Zestawienie tych zapisów z treściami ujawnionymi w nagraniach skłania do refleksji nad tym, jak dalece praktyka szkolna odbiega od litery prawa.
Cały program można obejrzeć tutaj.
Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.