Cyfrowa transformacja edukacji w ogniu krytyki
Konferencja: edukacja w Polsce wobec cyfrowej transformacji Podczas konferencji pt. „Nauka wobec rewolucji oświatowej w Polsce” środowisko naukowe poddało krytycznej analizie kierunek zmian, jakie wdraża Ministerstwo Edukacji Narodowej.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Konferencja: edukacja w Polsce wobec cyfrowej transformacji
Podczas konferencji pt. „Nauka wobec rewolucji oświatowej w Polsce" środowisko naukowe poddało krytycznej analizie kierunek zmian, jakie wdraża Ministerstwo Edukacji Narodowej. Pośród wielu poruszanych tematów jednym z nich była cyfrowa transformacja edukacji oraz jej wpływ na ucznia, szkołę i proces nauczania. Wystąpienie w tym obszarze wygłosił prof. Jacek Janowski, prawnik, doktor habilitowany nauk prawnych, profesor Wydziału Administracji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej, który specjalizuje się w filozofii prawa i informatyce prawniczej, prawie nowych technologii, bezpieczeństwie informacji.
Prof. Jacek Janowski zwrócił uwagę, że obecna transformacja ma charakter głębszy, niż się powszechnie zakłada. Jak podkreślił:
„To jest klucz, który niepostrzeżenie i najgłębiej dotyka i zmienia nie tylko młodzież i dzieci, ale i całe społeczeństwo".
- powiedział prof. Janowski
Cyfrowa transformacja edukacji i rola narzędzi cyfrowych w szkole
Od wielu miesięcy ministerstwo edukacji prowadzi szeroko zakrojoną cyfryzację polskiej szkoły poprzez finansowanie rozmaitych programów na zakup sprzętu do szkół czy dla samych uczniów i nauczycieli. Jednym z nich jest na przykład „Cyfrowy uczeń".
Zdaniem profesora, współczesny uczeń funkcjonuje w świecie nadmiaru informacji, co zmienia sposób przyswajania wiedzy. Edukacja coraz częściej sprowadza się do zdobywania danych, a nie ich rozumienia. Efektem takiej oświaty są studenci nieprzygotowani do studiowania, które to staje się iluzją na uczelni wyższej.
„Wszystko się zaczyna sprowadzać do pokonywania formalnych etapów zaliczeń i osiągania dokumentów, a nie pogłębionego rozumienia rzeczywistości"
– zauważył ekspert.
To zjawisko ma bezpośredni wpływ na szkoły i placówki edukacyjne, w których technologia staje się dominującym narzędziem dydaktycznym. Podkreśla, że stara się z tym walczyć, ale młodziż jest, jak to ujął „młodzież jest już jakoś impregnowana, bym nawet zaryzykował, na głębszą refleksję logiczną i szersze empiryczne ustalenia."
Technologia a polityka cyfrowej transformacji edukacji
W opinii eksperta, polityka cyfrowej transformacji edukacji nie powinna opierać się wyłącznie na wdrażaniu narzędzi cyfrowych. Kluczowe jest pytanie o kierunek zmian oraz ich konsekwencje dla rozwoju edukacji.
„Technologia się nie rozwija spontanicznie. Jej kierunek rozwoju jest inspirowany – również ideologicznie"
– podkreślił profesor.
Zwrócił również uwagę na zjawisko nadmiernej cyfryzacji, które określił jako „nadrozwój technologiczny". W jego ocenie szkoła często nie nadąża za tempem zmian, a uczniowie nie posiadają odpowiednich kompetencji do świadomego korzystania z nowych technologii. W konsekwencji stają si użytkownikami i konsumentami najnowszych technologii na najpłytszym poziomi samych efektów.
„Student, a nie tylko student zresztą, nie wie dlaczego tak, a nie inaczej wybiera. Nie wie czemu tak, a nie inaczej myśli. No bo taki jest. A czemu taki jest? A no bo korzysta z tego typu źródeł informacji."
- mówił prof. Janowski.
Szkoła, nauczyciel, uczeń i proces nauczania w erze cyfrowej
W kontekście edukacji w Polsce szczególnego znaczenia nabiera rola nauczycieli i organizacji pracy w szkołach. Prof. Janowski wskazał, że podstawowe umiejętności – czytanie, pisanie, krytyczne myślenie, wnioskowanie z faktów i dowodów – są dziś marginalizowane. Zdaniem prof. Janowskiego szkoła publiczna powinna przeciwstawiać się tej tendencji technologicznej, kładąc większy nacisk właśnie na te podstawowe kompetencje.
„Cywilizacja tkwi w człowieku rozgarniętym, rozsądnym, myślącym, a nie w narzędziach"
– zaznaczył.
W jego ocenie proces nauczania powinien koncentrować się na rozwijaniu zdolności krytycznego myślenia, a nie jedynie na obsłudze narzędzi cyfrowych czy korzystaniu z platform i materiałów edukacyjnych.
Cyfryzacja edukacji a wyzwania przyszłości
Debata pokazała, że transformacja cyfrowa niesie ze sobą poważne wyzwania. Wśród nich wskazano m.in. rosnącą zależność od technologii, ograniczenie samodzielnego myślenia uczniów, ideologiczny wpływ gigantów cyfrowych na przyszłe pokolenia.
Profesor Janowski postawił postulat, by ograniczyć dostęp do technologii w szkołach podstawowych:
„Technologia informacyjna […] w szkołach podstawowych może powinna być do lat osiemnastu zakazana".
Propozycja ta wpisuje się w szerszą dyskusję o granicach cyfryzacji i potrzebie ochrony młodego pokolenia zwłaszcza w kontekście trwającej debaty i projektowanych przepisach o zakazie korzystania ze smartfonów wszkołach.
„Problem rewolucji w oświacie to nie tylko tempo zmian, ale również kierunek zakulisowych prób ich ustawiania – ideologicznych i technologicznych" – podsumował prof. Janowski.
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.