Cyfryzacja w odwrocie? Nowe technologie w szkołach USA i Kanady
Stany Zjednoczone są liderami w opracowywaniu nowych technologii. To właśnie tam mają swe centrale wielkie koncerny informatyczne
Stany Zjednoczone - kolebka Internetu, komputerów i smartfonów - stają dziś przed zaskakującym pytaniem: czy cyfryzacja szkoły poszła za daleko? Najnowsze badania i zmiany w prawie oświatowym każą spojrzeć na ten temat na nowo.
Cyfrowy świat wkracza do klasy
Cyfryzacja - jak każdy nowy wynalazek - rodzi zarówno skutki pozytywne, jak i negatywne, w zależności od sposobu jej wykorzystywania. Technologie cyfrowe pomogły szkołom przetrwać okres pandemii, kiedy placówki edukacyjne zamknięto, a uczniowie zostali skazani na lekcje zdalne prowadzone online. Z drugiej strony nauka zdalna przyniosła poważne negatywne zjawiska w sferze społecznej: izolację, alienację, zerwanie bezpośrednich kontaktów rówieśniczych, depresje oraz uzależnienie od mediów społecznościowych i urządzeń cyfrowych. Systemy informatyczne wykorzystuje się dziś zarówno w komunikacji szkoły z rodzicami i uczniami, jak i w metodach nauczania.
Według danych ONZ 46,7% szkół podstawowych na całym świecie ma dostęp do komputerów, a w Unii Europejskiej odsetek ten wynosi aż 98%. Komputery i tablety stają się coraz ważniejszym elementem codziennej edukacji - i to właśnie w Stanach Zjednoczonych, liderze technologicznym, widać dziś najbardziej wyraziste sygnały zmiany tego trendu.

Cyfryzacja szkoły w USA - e-podręczniki i indywidualne wymagania
W Stanach Zjednoczonych każdy stan ustala własne zasady, prawa i obowiązki uczniów oraz program edukacyjny. Ogólny nadzór nad edukacją sprawuje Departament Edukacji Stanów Zjednoczonych, który kontroluje departamenty edukacji działające w poszczególnych stanach. System podstawowej edukacji w USA jest trzystopniowy: szkoła podstawowa obejmuje klasy 1–6, gimnazjum klasy 7–9, a liceum klasy 10–12. Poziom edukacji w szkołach amerykańskich jest o wiele trudniej ocenić niż w Polsce, ponieważ w liceach nie obowiązuje jednolita podstawa programowa - wymagania ustalane są przez każdą szkołę indywidualnie.
Najbardziej widocznym elementem cyfryzacji szkoły - obok nowoczesnego sprzętu elektronicznego, takiego jak komputery, laptopy czy ekrany interaktywne - są e-podręczniki, praktycznie wszechobecne w edukacji. Jednak ten powszechny trend uległ ostatnio odwróceniu. Jeszcze 10 lat temu prognozowano, że e-podręczniki całkowicie zastąpią książki papierowe, argumentując, że korzystanie z podręczników w formie cyfrowej pozwala od 30% do 80% szybciej przyswajać wiedzę. Nowe badania temu zaprzeczają.
Amerykanie powracają do lekcji ręcznego pisania
W związku z wynikami nowych badań w USA obserwuje się wyraźne odchodzenie od bezkrytycznego podejścia do edukacji metodami cyfrowymi. Setki szkół podstawowych wprowadzają obowiązkowe lekcje pisania ręcznego, podkreślając tym samym znaczenie rozwoju umiejętności motorycznych i pamięci u dzieci. W ubiegłym roku w Kalifornii została uchwalona ustawa, która wymaga, aby kursywa - czyli pismo ręczne - była częścią programu nauczania w klasach od pierwszej do szóstej.
Decyzja ta została podjęta w odpowiedzi na obawy, że dominacja klawiatur i urządzeń cyfrowych w edukacji zepchnęła na drugi plan rozwój umiejętności pisania ręcznego. Zwolennicy tego kierunku podkreślają, że nauka pisania jest niezbędna z wielu powodów kognitywnych i rozwojowych.
- wspieranie pamięci i procesów zapamiętywania
- rozwijanie umiejętności motorycznych
- zdolność czytania historycznych tekstów pisanych

Niektóre stany USA, jak Michigan, podążają jednak inną ścieżką, argumentując, że uczniowie lepiej wyjdą na doskonaleniu pisania na klawiaturze oraz rozwijaniu umiejętności krytycznego myślenia. Edukacyjne władze stanowe twierdzą, że pismo ręczne staje się coraz bardziej nieistotne w epoce cyfrowej, w której większość komunikacji odbywa się elektronicznie. Równolegle powraca się do czytania w tradycyjnej formie - korzystania z papierowej wersji podręcznika i książki - gdyż okazało się, że nadmierne czytanie tekstów z ekranów laptopów lub smartfonów niekorzystnie wpływa na wzrok młodych osób. Do podobnych wniosków doszli Chińczycy, którzy odgórnie znacznie ograniczyli dzieciom i młodzieży czas kontaktu z ekranami, w obawie o pogarszające się zdrowie wzroku obywateli.
Kanadyjska równowaga - cyfryzacja z głową
W powszechnym mniemaniu Kanada jest bardziej spokojną wersją USA. Powierzchnie obu krajów są zbliżone, jednak Kanada zamieszkana jest przez niemal dziesięć razy mniej ludności niż Stany Zjednoczone. Za edukację odpowiedzialne są w Kanadzie rządy prowincji i terytoriów - nie istnieje tam ministerstwo edukacji na poziomie krajowym.
Nastoletni uczniowie kanadyjscy od lat zajmują czołowe miejsce w rankingach osiągnięć edukacyjnych. Według Programu Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów (PISA) organizacji OECD piętnastoletni Kanadyjczycy konsekwentnie wykazują znakomite wyniki w czytaniu ze zrozumieniem, matematyce i naukach ścisłych - plasując kraj w pierwszej piątce najlepszych na świecie i na pierwszym miejscu wśród krajów anglojęzycznych. Kanadyjscy uczniowie zajmują również czołowe miejsca pod względem umiejętności rozwiązywania problemów z wykorzystaniem technologii informacyjno-komunikacyjnych, ustępując jedynie pięciu krajom europejskim i Australii.
Kanada już pod koniec XX wieku radykalnie zmieniła metodologię nauczania z myślą o rozwijaniu umiejętności XXI wieku, a projekty cyfrowej szkoły były tam stopniowo i rozważnie wdrażane. Kluczem do sukcesu okazało się skuteczne monitorowanie procesów cyfryzacyjnych - dzięki temu nie doszło do zachwiania równowagi na rzecz narzędzi informatycznych kosztem metod tradycyjnych. Kanadyjski model pokazuje, że umiejętne łączenie obu podejść przynosi wymierne, mierzalne efekty edukacyjne.
Oprac.: wit
Źródła: buki.org.pl, forsal.pl, e-mentor.edu.pl, educat.study, stany.pl, futurebeat.pl
Zdjęcia: Pixabay.com


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.