Edukacja cyfrowa w Polsce do zmiany!
Do 28 sierpnia trwają konsultacje społeczne w sprawie ogłoszonego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej projektu uchwały „Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji”.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Do 28 sierpnia trwają konsultacje społeczne w sprawie ogłoszonego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej projektu uchwały Rady Ministrów w sprawie ogłoszenia „Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji". Przez ten dokument rząd chce w pełni scyfryzować polską szkołę, wprowadzając do niej laptopy i tablety. Ignoruje przy tym całkowicie zagrożenia, jakie niosą ze sobą urządzenia ekranowe w kontakcie z młodym mózgiem. Eksperci biją na alarm i apelują o zmiany.
Eksperci nie zostawiają suchej nitki na planach MEN wdrożenia "Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji".
"Polityka Cyfrowej destrukcji edukacji"
Z podobnych rozwiązań wycofują się już kraje Europy Zachodniej i Skandynawii. Szwecja całkowicie zrezygnowała z cyfryzacji, a w Niemczech, Włoszech, Francji, czy Hiszpanii wprowadzane są lub jest planowane wprowadzenie ograniczeń używania urządzeń ekranowych w placówkach edukacyjnych. Te kraje, które już implementowały w swoim systemie edukacji cyfryzację zauważyły, że dzieci zaczęły osiągać gorsze wyniki w nauce. Wzrosły też przypadki alienacji i izolacji uczniów, co skutkowało zerwaniem bezpośrednich kontaktów rówieśniczych. Zaobserwowano lawinowy wzrost uzależnień od mediów społecznościowych i urządzeń cyfrowych, a to przełożyło się na zwiększenie liczby objawów depresyjnych u dzieci i młodzieży, a także problemy z koncentracją.
Ministerstwo w „Polityce…" pisze, że rozwiązania cyfrowej transformacji należy wprowadzać także do przedszkoli. Zaznacza, że trzeba monitorować badaniami naukowymi wpływ tych działań. Ignoruje jednak szereg badań przeprowadzonych w innych krajach, pokazujących negatywny wpływ ekranów tabletów, laptopów i smartfonów na młodzież.
Więcej o założeniach „Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji" pisaliśmy TUTAJ [kliknij, aby przeczytać]

Psycholog krytycznie o cyfryzacji edukacji
Bogna Białecka jest psychologiem, prezesem Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii, od lat zajmującej się pomocom dzieciom uzależnionym od nowoczesnej technologii. Komentując założenia „Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji", Bogna Białecka przytacza wyniki raportu "Technology in education. A tool on whose terms?", przygotowanego przez UNESCO w 2023 roku.
W raporcie czytamy, że brakuje dowodów na korzyści edukacyjne z wprowadzania cyfryzacji szkoły
– mówi psycholog.
Zaznacza, że ewentualne badania ankietowe, których wyniki prezentują odmienne wnioski, są prowadzone na zlecenie i finansowane przez firmy produkujące sprzęt i oprogramowanie „edukacyjne".
Brakuje szeroko zakrojonych, pozbawionych konfliktów interesów badań nad rzeczywistymi skutkami cyfryzacji, a te badania, które w tej chwili posiadamy pozbawione konfliktów interesów wykazują wręcz liczne szkody zarówno na poziomie wyników edukacyjnych, jak i rozwoju psycho-społecznego uczniów wskutek wprowadzanej cyfryzacji.
– mówi Bogna Białecka.
Dodaje, że potężną krytykę idei cyfryzacji nauczania od lat prowadzi (posiłkując się licznymi badaniami naukowymi wykazującymi szkodliwość wczesnego i szerokiego kontaktu z nowymi technologiami) profesor psychiatrii - Manfred Spitzer. Polecane lektury: Epidemia smartfonów" , "Cyfrowa demencja", "Cyberchoroby". Więcej na stronie Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii.
Ekspert: Ten dokument to zmarnowana szansa na racjonalną politykę cyfryzacji edukacji
Eksperci od lat zajmujący się propagowaniem wiedzy o ogromnych możliwościach, ale nie mniejszych zagrożeniach, jakie niesie ze sobą nowoczesna technologia, uważają, że dokument jest zmarnowaną szansą. Michał Twardosz, wiceprezes Fundacji Projekt PL, organizator konferencji „Uwaga! Smartfon" uważa, że przepisy, dotyczące cyfryzacji w edukacji są rozproszone, a „Polityka…" mogła zharmonizować i nadać im nowy, dynamiczny kierunek.
Po wnikliwej analizie dokumentów opublikowanych przez resort edukacji, trudno nie odczuwać rozczarowania graniczącego z głębokim zaniepokojeniem. Ta wyjątkowa szansa, przed którą stajemy, wydaje się już teraz być zmarnowaną
– mówi Twardosz Polskiemu Forum Rodziców
Twardosz dodaje, że fundamentem każdej, nowoczesnej polityki cyfrowej powinna być kwestia cyfrowej higieny, zwłaszcza w obszarze tak wrażliwym, jak edukacja. Brak jakichkolwiek odniesień to tego zagadnienia w dokumencie jest dla eksperta szczególnie niepokojący.
Pominięcie tak istotnego aspektu jest nie tylko niezrozumiałe, ale wręcz nieodpowiedzialne. Autorzy regulacji muszą być świadomi rzeczywistych potrzeb współczesnych użytkowników świata cyfrowego, a kwestia cyfrowej higieny w całą pewnością do nich należy.
– mówi Michał Twardosz.

Poważne obawy budzi też pomysł włączenia do podstawy programowej wychowania przedszkolnego elementów bądź całych modułów kształtowania umiejętności i kompetencji cyfrowych. Wiceprezes Fundacji Projekt PL podkreśla, że ten pomysł wymaga doprecyzowania, ponownych konsultacji i dogłębnej oceny skutków wprowadzenia regulacji dokonanej przy współudziale strony społecznej, naukowców i lekarzy. Zaznacza, że proponowane zmiany dotyczyć powinny nie tylko obecnych nauczycieli, ale też przyszłych, tych którzy będą się kształcić na uczelniach wyższych.
Niestety nie sposób odnieść wrażenie, że propozycje mają charakter fragmentaryczny, a nie całościowy.
– powiedział Michał Twardosz.
Zdaniem eksperta w Europie Zachodniej, a także w wielu innych krajach, coraz częściej odchodzi się od podobnej polityki, co dodatkowo podkreśla, jak kontrowersyjne i potencjalnie niebezpieczne mogą być zaproponowane zmiany.
W Wielkiej Brytanii, Francji czy Szwecji, obserwuje się wyraźne zrozumienie potrzeby wprowadzenia rozwiązań zrównoważonych, które kładą większy nacisk na zdrowie psychiczne i fizyczne uczniów w kontekście cyfrowej edukacji.
– mówi Twardosz.
Deklaruje też, że środowisko skupione wokół Fundacji Projekt PL i Międzynarodowej Konferencji "Uwaga! Smartfon" aktywnie włączy się w proces konsultacji społecznych, mając nadzieję, że uda się powstrzymać niebezpieczne — aż nadto widoczne — tendencje w opublikowanym dokumencie.
Głos rodzica w cyfryzacji polskiej szkoły
Część rodziców też jest zaniepokojona projektowanymi zmianami. Wojciech, tata 6-letniego Franka, uważa, że powszechny i łatwy dostęp do sprzętu komputerowego w szkołach bez wcześniejszej edukacji z zakresu bezpiecznego korzystania z takich urządzeń, może wyrządzić więcej szkody dzieciom, niż przynieść im pożytku.
Żeby mądrze z tego korzystać to najpierw potrzebna jest edukacja na temat bezpieczeństwa, zagrożeń, możliwości itd." w mojej ocenie od tego należałoby zacząć, zanim dziecko zacznie korzystać na co dzień z komputera, tableta czy innej technologii.
– mówi Wojciech Polskiemu Forum Rodziców.
Dodaje, że trzeba pamiętać o tym, że dostęp do urządzeń ekranowych dzieci mają już w domach i gdy dorzuci się do tego kilka godzin dziennie w szkole, to może to bardzo negatywnie wpłynąć na zdrowie psychiczne i fizyczne dzieci.
Idea dobra, ale wykonanie, jak zawsze…
– podsumowuje Wojciech.

Nauczyciele o „Polityce…"
Także środowisko nauczycieli jest pełne obaw o to, jak ma wyglądać polska szkoła po wprowadzeniu w życie założeń „Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji". Grażyna Lubszczyk ze Stowarzyszenia Nauczyciele dla Wolności też podkreśla szkodliwy wpływ urządzeń ekranowych na zdrowie psychiczne uczniów. Dodaje, że wobec zmienionych od tego roku limitów liczebności dzieci w klasie (do 29 dla szkół podstawowych i bez limitu dla szkół ponadpodstawowych) bardzo trudno będzie realizować innowacyjne projekty w przeludnionej klasie.
Wskazuje też, że już dziś w szkołach brakuje środków finansowych na podstawowe materiały takie jak długopisy, papier do ksero, czy toner, ale też szkolenia dla nauczycieli. Zaznacza, że w dokumencie jest zapis, że „realizacja określonych w załączniku do uchwały działań nie będzie stanowiła podstawy do ubiegania się przez organy prowadzące szkół o dodatkowe środki z budżetu państwa".
Problemem, zdaniem Grażyny Lubszczyk, może być też zapewnienie wszystkim uczniom optymalnych warunków nauki, zwłaszcza w dobie tzw. „edukacji włączającej", która zakłada otwartość szkoły na uczniów ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi, a mającymi dysfunkcje intelektualne. Wieloletnia nauczycielka wskazuje, że obecne trendy edukacyjne nakazują dostosować treść i sposób nauki do najsłabszego ucznia w klasie. W takich warunkach stosowanie nowych technologii może być po prostu niemożliwe.
W rozmowie z Polskim Forum Rodziców Grażyna Lubszczyk mówi, że wielu nauczycieli nie będzie w stanie korzystać ze sprzętu, który miałby być dostarczony do szkół po wdrożeniu „Polityki…", ponieważ sama nie posiada odpowiednich kompetencji cyfrowych do jego stosowania.
Ministerstwo Edukacji Narodowej skierowało projekt „Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji" do konsultacji publicznych, opiniowania i uzgodnień międzyresortowych. Z tekstem dokumentu można zapoznać się na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Konsultacje potrwają do 28 sierpnia br. Uwagi i opinie, do czego gorąco zachęcamy, można przesyłać na adres
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.