Edukacja cyfrowa w Polsce do zmiany!
Do 28 sierpnia trwają konsultacje społeczne w sprawie ogłoszonego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej projektu uchwały „Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji”.
Do 28 sierpnia trwają konsultacje społeczne w sprawie ogłoszonego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej projektu uchwały Rady Ministrów w sprawie ogłoszenia „Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji". Przez ten dokument rząd chce w pełni scyfryzować polską szkołę, wprowadzając do niej laptopy i tablety. Ignoruje przy tym całkowicie zagrożenia, jakie niosą ze sobą urządzenia ekranowe w kontakcie z młodym mózgiem. Eksperci biją na alarm i apelują o zmiany.
Eksperci nie zostawiają suchej nitki na planach MEN wdrożenia "Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji".
"Polityka Cyfrowej destrukcji edukacji"
Z podobnych rozwiązań wycofują się już kraje Europy Zachodniej i Skandynawii. Szwecja całkowicie zrezygnowała z cyfryzacji, a w Niemczech, Włoszech, Francji, czy Hiszpanii wprowadzane są lub jest planowane wprowadzenie ograniczeń używania urządzeń ekranowych w placówkach edukacyjnych. Te kraje, które już implementowały w swoim systemie edukacji cyfryzację zauważyły, że dzieci zaczęły osiągać gorsze wyniki w nauce. Wzrosły też przypadki alienacji i izolacji uczniów, co skutkowało zerwaniem bezpośrednich kontaktów rówieśniczych. Zaobserwowano lawinowy wzrost uzależnień od mediów społecznościowych i urządzeń cyfrowych, a to przełożyło się na zwiększenie liczby objawów depresyjnych u dzieci i młodzieży, a także problemy z koncentracją.
Ministerstwo w „Polityce…" pisze, że rozwiązania cyfrowej transformacji należy wprowadzać także do przedszkoli. Zaznacza, że trzeba monitorować badaniami naukowymi wpływ tych działań. Ignoruje jednak szereg badań przeprowadzonych w innych krajach, pokazujących negatywny wpływ ekranów tabletów, laptopów i smartfonów na młodzież.
Więcej o założeniach „Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji" pisaliśmy TUTAJ [kliknij, aby przeczytać]

Psycholog krytycznie o cyfryzacji edukacji
Bogna Białecka jest psychologiem, prezesem Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii, od lat zajmującej się pomocom dzieciom uzależnionym od nowoczesnej technologii. Komentując założenia „Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji", Bogna Białecka przytacza wyniki raportu "Technology in education. A tool on whose terms?", przygotowanego przez UNESCO w 2023 roku.
W raporcie czytamy, że brakuje dowodów na korzyści edukacyjne z wprowadzania cyfryzacji szkoły
– mówi psycholog.
Zaznacza, że ewentualne badania ankietowe, których wyniki prezentują odmienne wnioski, są prowadzone na zlecenie i finansowane przez firmy produkujące sprzęt i oprogramowanie „edukacyjne".
Brakuje szeroko zakrojonych, pozbawionych konfliktów interesów badań nad rzeczywistymi skutkami cyfryzacji, a te badania, które w tej chwili posiadamy pozbawione konfliktów interesów wykazują wręcz liczne szkody zarówno na poziomie wyników edukacyjnych, jak i rozwoju psycho-społecznego uczniów wskutek wprowadzanej cyfryzacji.
– mówi Bogna Białecka.
Dodaje, że potężną krytykę idei cyfryzacji nauczania od lat prowadzi (posiłkując się licznymi badaniami naukowymi wykazującymi szkodliwość wczesnego i szerokiego kontaktu z nowymi technologiami) profesor psychiatrii - Manfred Spitzer. Polecane lektury: Epidemia smartfonów" , "Cyfrowa demencja", "Cyberchoroby". Więcej na stronie Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii.
Ekspert: Ten dokument to zmarnowana szansa na racjonalną politykę cyfryzacji edukacji
Eksperci od lat zajmujący się propagowaniem wiedzy o ogromnych możliwościach, ale nie mniejszych zagrożeniach, jakie niesie ze sobą nowoczesna technologia, uważają, że dokument jest zmarnowaną szansą. Michał Twardosz, wiceprezes Fundacji Projekt PL, organizator konferencji „Uwaga! Smartfon" uważa, że przepisy, dotyczące cyfryzacji w edukacji są rozproszone, a „Polityka…" mogła zharmonizować i nadać im nowy, dynamiczny kierunek.
Po wnikliwej analizie dokumentów opublikowanych przez resort edukacji, trudno nie odczuwać rozczarowania graniczącego z głębokim zaniepokojeniem. Ta wyjątkowa szansa, przed którą stajemy, wydaje się już teraz być zmarnowaną
– mówi Twardosz Polskiemu Forum Rodziców
Twardosz dodaje, że fundamentem każdej, nowoczesnej polityki cyfrowej powinna być kwestia cyfrowej higieny, zwłaszcza w obszarze tak wrażliwym, jak edukacja. Brak jakichkolwiek odniesień to tego zagadnienia w dokumencie jest dla eksperta szczególnie niepokojący.
Pominięcie tak istotnego aspektu jest nie tylko niezrozumiałe, ale wręcz nieodpowiedzialne. Autorzy regulacji muszą być świadomi rzeczywistych potrzeb współczesnych użytkowników świata cyfrowego, a kwestia cyfrowej higieny w całą pewnością do nich należy.
– mówi Michał Twardosz.

Poważne obawy budzi też pomysł włączenia do podstawy programowej wychowania przedszkolnego elementów bądź całych modułów kształtowania umiejętności i kompetencji cyfrowych. Wiceprezes Fundacji Projekt PL podkreśla, że ten pomysł wymaga doprecyzowania, ponownych konsultacji i dogłębnej oceny skutków wprowadzenia regulacji dokonanej przy współudziale strony społecznej, naukowców i lekarzy. Zaznacza, że proponowane zmiany dotyczyć powinny nie tylko obecnych nauczycieli, ale też przyszłych, tych którzy będą się kształcić na uczelniach wyższych.
Niestety nie sposób odnieść wrażenie, że propozycje mają charakter fragmentaryczny, a nie całościowy.
– powiedział Michał Twardosz.
Zdaniem eksperta w Europie Zachodniej, a także w wielu innych krajach, coraz częściej odchodzi się od podobnej polityki, co dodatkowo podkreśla, jak kontrowersyjne i potencjalnie niebezpieczne mogą być zaproponowane zmiany.
W Wielkiej Brytanii, Francji czy Szwecji, obserwuje się wyraźne zrozumienie potrzeby wprowadzenia rozwiązań zrównoważonych, które kładą większy nacisk na zdrowie psychiczne i fizyczne uczniów w kontekście cyfrowej edukacji.
– mówi Twardosz.
Deklaruje też, że środowisko skupione wokół Fundacji Projekt PL i Międzynarodowej Konferencji "Uwaga! Smartfon" aktywnie włączy się w proces konsultacji społecznych, mając nadzieję, że uda się powstrzymać niebezpieczne - aż nadto widoczne - tendencje w opublikowanym dokumencie.
Głos rodzica w cyfryzacji polskiej szkoły
Część rodziców też jest zaniepokojona projektowanymi zmianami. Wojciech, tata 6-letniego Franka, uważa, że powszechny i łatwy dostęp do sprzętu komputerowego w szkołach bez wcześniejszej edukacji z zakresu bezpiecznego korzystania z takich urządzeń, może wyrządzić więcej szkody dzieciom, niż przynieść im pożytku.
Żeby mądrze z tego korzystać to najpierw potrzebna jest edukacja na temat bezpieczeństwa, zagrożeń, możliwości itd." w mojej ocenie od tego należałoby zacząć, zanim dziecko zacznie korzystać na co dzień z komputera, tableta czy innej technologii.
– mówi Wojciech Polskiemu Forum Rodziców.
Dodaje, że trzeba pamiętać o tym, że dostęp do urządzeń ekranowych dzieci mają już w domach i gdy dorzuci się do tego kilka godzin dziennie w szkole, to może to bardzo negatywnie wpłynąć na zdrowie psychiczne i fizyczne dzieci.
Idea dobra, ale wykonanie, jak zawsze…
– podsumowuje Wojciech.

Nauczyciele o „Polityce…"
Także środowisko nauczycieli jest pełne obaw o to, jak ma wyglądać polska szkoła po wprowadzeniu w życie założeń „Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji". Grażyna Lubszczyk ze Stowarzyszenia Nauczyciele dla Wolności też podkreśla szkodliwy wpływ urządzeń ekranowych na zdrowie psychiczne uczniów. Dodaje, że wobec zmienionych od tego roku limitów liczebności dzieci w klasie (do 29 dla szkół podstawowych i bez limitu dla szkół ponadpodstawowych) bardzo trudno będzie realizować innowacyjne projekty w przeludnionej klasie.
Wskazuje też, że już dziś w szkołach brakuje środków finansowych na podstawowe materiały takie jak długopisy, papier do ksero, czy toner, ale też szkolenia dla nauczycieli. Zaznacza, że w dokumencie jest zapis, że „realizacja określonych w załączniku do uchwały działań nie będzie stanowiła podstawy do ubiegania się przez organy prowadzące szkół o dodatkowe środki z budżetu państwa".
Problemem, zdaniem Grażyny Lubszczyk, może być też zapewnienie wszystkim uczniom optymalnych warunków nauki, zwłaszcza w dobie tzw. „edukacji włączającej", która zakłada otwartość szkoły na uczniów ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi, a mającymi dysfunkcje intelektualne. Wieloletnia nauczycielka wskazuje, że obecne trendy edukacyjne nakazują dostosować treść i sposób nauki do najsłabszego ucznia w klasie. W takich warunkach stosowanie nowych technologii może być po prostu niemożliwe.
W rozmowie z Polskim Forum Rodziców Grażyna Lubszczyk mówi, że wielu nauczycieli nie będzie w stanie korzystać ze sprzętu, który miałby być dostarczony do szkół po wdrożeniu „Polityki…", ponieważ sama nie posiada odpowiednich kompetencji cyfrowych do jego stosowania.
Ministerstwo Edukacji Narodowej skierowało projekt „Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji" do konsultacji publicznych, opiniowania i uzgodnień międzyresortowych. Z tekstem dokumentu można zapoznać się na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Konsultacje potrwają do 28 sierpnia br. Uwagi i opinie, do czego gorąco zachęcamy, można przesyłać na adres


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.