Wybór szkoły ponadpodstawowej to jeden z pierwszych poważnych zakrętów na życiowej drodze młodego człowieka - decyzja, która nie powinna być podejmowana ani pochopnie, ani w pojedynkę.

Pierwsze decyzje dotyczące przedszkola czy szkoły podstawowej zapadają zazwyczaj bez udziału dzieci. Wiodąca jest tu opinia rodziców, którzy określają, gdzie ma się kształcić ich dziecko. Duży wpływ ma oczywiście miejsce zamieszkania, a w efekcie - różnorodność dostępnych placówek w okolicy.

Co dalej, ósmoklasisto?

Czas na świadomy wybór drogi edukacji przez samego ucznia przychodzi najczęściej w ostatnich klasach szkoły podstawowej. W klasie ósmej decyzja musi zapaść ostatecznie. Szkoła stara się przygotowywać wychowanków do tego momentu - służy temu osobny przedmiot: doradztwo zawodowe.

Bywa, że na wybór kierunku dalszej nauki wpływa wyjątkowa osobowość nauczyciela, który pobudza zdolności i zainteresowania ucznia. Znane są przypadki osób o wybitnych osiągnięciach, które podkreślają, że zawdzięczają je temu, iż trafiły na odpowiednich pedagogów - właśnie oni wywarli decydujący wpływ na ich późniejsze decyzje zawodowe.

Uzdolnienia jako drogowskaz

W wielu rodzinach temat dalszej edukacji dziecka jest dyskutowany szeroko, jednak podjęcie ostatecznej decyzji wciąż pozostaje niemałym wyzwaniem. Na wybór wpływa kilka kluczowych czynników, z których pierwszy i najważniejszy to uzdolnienia dziecka. Trzeba ocenić, czy wykazuje ono większą łatwość w opanowywaniu przedmiotów ścisłych, humanistycznych, artystycznych czy sprawnościowych.

Wyznacznikiem są nie tylko oceny, ale też emocjonalny stosunek do wiedzy - zapał bądź jego brak, które na co dzień mogą obserwować zarówno rodzice, jak i nauczyciele. Przez osiem lat edukacji podstawowej łatwo zauważyć, czy uczeń wykazuje predyspozycje do obliczeń matematyczno-fizycznych, jak radzi sobie z biologią albo chemią, czy może najszybciej przyswaja języki obce.

Uzdolnienia dziecka najlepiej znają jego rodzice i nauczyciele - i właśnie oni mogą podpowiedzieć, jaką dziedzinę kształcenia warto wybrać. Uczniowie, nawet gdy są już zdecydowani co do ścieżki edukacji, wsłuchują się w te opinie. W sytuacji wahania stanowią one dla nich ważną wskazówkę.

Hobby - pomocne i kłopotliwe zarazem

Drugi istotny czynnik wpływający na edukacyjne wybory to zainteresowania. Zazwyczaj nie są one tożsame z konkretnymi dziedzinami wiedzy, a bywa, że nie są nawet zbieżne z tymi, w których dziecko wykazuje uzdolnienia. Uczęszczając na zajęcia dodatkowe, młodzi ludzie nabywają wiedzę i umiejętności pozwalające im poznawać różne dziedziny - sport, muzykę, sztukę czy technikę. Często to właśnie te zainteresowania determinują kierunek przyszłego kształcenia.

Klęska urodzaju, czyli gdy talentów jest za dużo

Zdarza się, że dziecko wykazuje uzdolnienia na wielu polach jednocześnie - łatwo radzi sobie z matematyką, interesuje się informatyką, a przy tym zdradza talent muzyczny i nauczyciel właśnie tę drogę mu podpowiada. Podjęcie decyzji staje się wówczas szczególnie trudne. Młody człowiek może mieć już sprecyzowaną opinię co do swojej przyszłości, ale jednocześnie wciąż analizuje inne opcje i zastanawia się, czy dokonując określonego wyboru, nie zawiedzie czyichś oczekiwań.

Rozwiązanie może przynieść wspólna dyskusja z pedagogiem i rodzicami. Pozwoli ona określić priorytety i wyjaśnić, że wybór konkretnej szkoły nie musi oznaczać rezygnacji z pozostałych zainteresowań. Przeciwnie - mogą się one okazać w przyszłości przydatne w pozornie zupełnie odległych dziedzinach. Bez względu na kierunek, decyzja powinna zostać podjęta konsekwentnie, a rodzice mogą tu wykazać się intuicją i dalekowzrocznością, wspierając dziecko całym bagażem swojej wiedzy i doświadczenia.

Osobowość też ma znaczenie

Warto rozpatrzyć nie tylko uzdolnienia i zainteresowania dziecka, ale także jego cechy osobowe. Pod uwagę należy wziąć rozmaite predyspozycje charakteru:

  • czy jest cierpliwe, dokładne, uporządkowane i spokojne,
  • a może dynamiczne, zmienne, poszukujące nowych wrażeń i wyzwań?

Zestawienie cech osobowości ze zdolnościami potrafi okazać się bardzo inspirujące. Nie daje oczywiście stuprocentowej gwarancji trafności - młody człowiek dorasta i zmienia się - ale może pomóc przynajmniej uniknąć całkowicie chybionych wyborów.

Tradycja i praktyka - sprawdzone drogowskazy

Niekiedy o dalszej edukacji decydują tradycje rodzinne, koligacje lub plany założone przez rodziców. Dzieci kształcą się, by w przyszłości przejąć kierowanie rodzinną firmą. Dopóki nie stoi to w sprzeczności z ich własnymi planami, charakterem i predyspozycjami, takie wybory są najzupełniej zrozumiałe.

Dobrą praktyką jest poznanie już za młodu choćby części specyfiki zawodu, w którym młody człowiek ma lub chciałby się kształcić. Ktoś mdlejący na widok krwi lub zapachu sali operacyjnej raczej nie będzie dobrym chirurgiem. Podobnie nie stanie się dobrym mechanikiem ten, kto nie wykazuje żadnego entuzjazmu wobec zagadnień technicznych.

Pierwsza decyzja nie musi być ostateczna

Potencjalnych ścieżek edukacji jest wiele. Można wybrać kształcenie w jednym z licznych zawodów - na różnych poziomach - albo zdecydować się na szkołę ogólnokształcącą, a następnie kontynuować naukę na studiach. Te decyzje leżą w dużej mierze w samodzielnym zakresie każdego młodego człowieka, co nie znaczy, że nie powinien on przy tym otrzymać wsparcia rodziców i nauczycieli.

Dla części młodzieży celem kształcenia będzie spełnienie - niekiedy idealistycznych - marzeń, dla innych zaś, i nie ma w tym nic zdrożnego, wybór zawodu zapewniającego dostatnią przyszłość. Warto mieć świadomość, że pierwsze wybory często implikują kolejne i z czasem zaczną precyzować pole przyszłej aktywności zawodowej.

Aby jednak nieco zmniejszyć presję towarzyszącą tej decyzji, warto pamiętać, że wybór szkoły ponadpodstawowej nie jest decyzją ostateczną i nieodwracalną. Zawsze istnieje możliwość korekty, nim nadejdzie czas w pełni świadomego wyboru zawodu, który nastolatek rzeczywiście będzie chciał wykonywać w dorosłym życiu.

Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com

Baner790x105 Zakonczenie artykułu WERSJA 4