Ideologiczny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży w polskich szkołach jest promowany wśród uczniów. Czy rodzice mają tego świadomość?
Czy rodzice wiedzą, jakie wartości przekazuje telefon zaufania dla dzieci i młodzieży? Ten numer reklamowany jest w szkołach
Po naszym artykule o kontrowersyjnych ankietach przeprowadzonych wśród uczniów w wielkopolskiej gminie Tarnowo Podgórne odezwał się do nas czytelnik, który zwrócił uwagę, że „telefon zaufania dla dzieci i młodzieży" wydrukowany na każdej stronie feralnej ankiety reklamowany jest również w innych szkołach – na ich stronach internetowych czy w mediach społecznościowych. Na stronie internetowej związanej z numerem telefonu reklamowanego jako całodobowe wsparcie – o czym pisaliśmy także w materiale na temat ankiet – znaleźć można niepokojące, ideologiczne treści.
Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111 - wsparcie czy promowanie ideologii?
Numer 116 111 jest reklamowany jako anonimowy i bezpłatny, całodobowy „telefon zaufania dla dzieci i młodzieży". Numerowi temu dedykowana jest strona internetowa, oferująca także interwencje online poprzez czat, można też wysłać maila do zespołu obsługującego telefon. „Złość? Smutek? Lęk? Z nami możesz porozmawiać o wszystkim!" - takie hasło wita wchodzących na stronę internetową 116111.pl. Na stronie znaleźć można również kierowane do dzieci i młodzieży artykuły dotyczące trudnych sytuacji, w jakich mogą się one znaleźć. I właśnie w tym leży problem.
„Możemy się różnić, jeśli chodzi o opinie, własne zdanie, jednak w przypadku faktów i wiedzy, warto sięgać po źródła, które nie są czyimś przypuszczeniem czy opinią, ale opierają się na nauce. Dotyczy to również kwestii orientacji psychoseksualnej. Zgodnie z nauką, wszystkie jej rodzaje są prawidłowe, żadna z nich nie jest lepsza czy gorsza. Orientacje inne niż heteroseksualna nie są, jak dawniej twierdzono, chorobami. Zostały wykreślone z listy chorób przez Światową Organizację Zdrowia (30 lat temu) i Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (48 lat temu). Błędne są również stwierdzenia, że kształtują się poprzez wychowanie czy nieprawidłowe relacje z rodzicami. Orientacja psychoseksualna to jedna z cech, jak wzrost czy kolor oczu – nie wybieramy jej, po prostu ją mamy" – mogą przeczytać młodzi ludzie w artykule „Odkrywanie swojej orientacji psychoseksualnej – pierwsze kroki i pytania" w dziale „przyjaźń, miłość, związki".
„(…) możemy potrzebować odkryć czy jesteśmy hetero-, homo-, bi-, a- czy panseksualni. Czasem rzeczywiście znajdujemy odpowiedź i mamy 100% pewności, jednak nie zawsze określenie siebie jest takie proste, a to może budzić sporo frustracji. Orientacja psychoseksualna to spectrum, dlatego możemy znajdować się gdzieś pomiędzy i to jest w porządku!

(…) Nie da się zmienić orientacji psychoseksualnej, a próby jej "leczenia" nie tylko będą nieudane, ale mogą dodatkowo wywołać wiele przykrych i trudnych doświadczeń, dla osoby, która się im poddaje.
Czy jako osoba LGBT+ mam szansę na stały, bliski związek?
(…) Osoby LGBT+ mogą tworzyć bliskie, długoterminowe i szczęśliwe związki, które nie muszą różnić się od związków heteroseksualnych – i często tak się dzieje!" - to kolejne cytaty z tego samego artykułu dostępnego na stronie 116111.pl dedykowanej telefonowi zaufania dla dzieci i młodzieży.
Kontrowersyjnych fragmentów jest tam więcej, dotyczą one także rozpoczęcia współżycia seksualnego czy stosowania antykoncepcji.
Promocja w szkołach
Okazuje się, że ten telefon zaufania promowany jest na różne sposoby w szkołach nie tylko w Wielkopolsce. Zgromadziliśmy informacje z kilkunastu szkół na terenie całej Polski i okazuje się, że informacje o numerze 116 111 poszczególne placówki otrzymywały od Ministerstwa Edukacji Narodowej, z kuratorium oświaty, z MOPS-u, od innych „instytucji współpracujących z systemem oświaty" a nawet od policji, znajdywały na stronach internetowych MEN czy Rzecznika Praw Dziecka, nie mówiąc już o promocji ze strony prowadzącej telefon Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę i reklamie na portalach psychologicznych, pedagogicznych i tym podobnych formach.
Jednocześnie same szkoły na różne sposoby reklamują telefon zaufania: jedne udostępniają numer 116 111 na swoich stronach internetowych i na portalach społecznościowych, inne na gazetkach ściennych czy na tablicach informacyjnych, mówią o nim podczas różnych działań profilaktyczno-wychowawczych, które prowadzą, podają numer na zebraniach z rodzicami, a także udostępniają go rodzicom przez elektroniczne formy kontaktu.
Ukryte zagrożenie: co usłyszy młodzież potrzebująca wsparcia lub w kryzysie?
Informację o numerze zaufania 116 111 znaleźć można także na stronie Ministerstwa Zdrowia. W odpowiedzi na pytanie o to, kto czeka po drugiej stronie na linii telefonicznej na dzwoniące dzieci czytamy tam: „Grupa pedagogów i psychologów dyżurujących przy Telefonie Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111. Każdy ma doświadczenie w pracy z osobami w trudnych sytuacjach życiowych i potrzebującymi pomocy. Potrafią słuchać i rozumieją młodych ludzi". Brzmi to fachowo i neutralnie, jednak to, co znaleźliśmy na stronie związanej z telefonem zaufania nakazuje spojrzeć na całą instytucję numeru 116 111 - prowadzonego przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę - nieco inaczej.
Co mogą usłyszeć przez ów telefon dzieci, które będą miały wątpliwości odnośnie do swojej płci czy też będą zastanawiać się nad rozpoczęciem współżycia seksualnego poza małżeństwem, w wieku nastoletnim? Czy to, co przeczytać możemy na stronie internetowej telefonu? Podpowiedzi, jakie na tej stronie się pojawiają, dotyczą już nie tylko zdrowia psychicznego, ale i systemu wartości, który u dziecka w pierwszej kolejności powinni kształtować rodzice, co gwarantuje Konstytucja RP.

Czy każdy rodzic chciałby, żeby jego dziecko spotkało się z takimi poradami? Czy rodzice dzieci uczęszczających do szkół, które informują o omawianym telefonie zaufania, mają świadomość, z czym wiąże się skorzystanie przez dziecko z tej formy wsparcia? Zapytaliśmy szkoły, czy informują rodziców o kontrowersyjnych treściach, jakie znajdują się na stronie 116111.pl i niektóre wprost przyznały, że tego nie zrobiły, a żadna z nich nie potwierdziła przekazania rodzicom takiej informacji.
„Dyrektor i pracownicy szkoły nie mogą dyskryminować, sugerować i narzucać rodzicom sposób wychowywania dziecka. Szkoła wskazuje możliwości, a o wyborze drogi i sposobie korzystania z oferowanego wsparcia decydują rodzice dziecka" – napisał jeden z dyrektorów. Czy jednak „wskazanie możliwości" nie powinno polegać na nakreśleniu pełnego obrazu sytuacji?
Wsparcie psychologiczne może być potrzebne i dobre, jednak w obecnym momencie dziejowym nie możemy go traktować tak samo, jak traktujemy pomoc medyczną polegającą na zabandażowaniu rozbitego dziecięcego kolana. Pomoc psychologiczna wchodzi w obszar wartości i przekonań, więc musi być traktowana z najwyższą ostrożnością i rozwagą.
źródła: 116111.pl, www.gov.pl/web/numer-alarmowy-112/telefon-zaufania-dla-dzieci-i-mlodziezy


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.