Czy czas epidemii to dla polskiego szkolnictwa czas stracony - czy może przeciwnie, szansa na głębszą refleksję i realną zmianę?

Szkoła dla uczniów - zapomniana oczywistość?

Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak w rozmowie z Maciejem Świrskim zastanawia się, czy obecne zatrzymanie systemu edukacji może stać się impulsem do postawienia fundamentalnych pytań: czego chcemy uczyć, w jaki sposób i kto powinien to robić. Jej zdaniem pandemia odsłoniła problemy, które istniały w polskiej szkole od dawna, a które dotąd zbyt łatwo było ignorować.

„Powinniśmy zacząć razem wielką dyskusję i spowodować wreszcie inne spojrzenie na ucznia. Proszę zwrócić uwagę, że jeśli w ogóle mówimy w ostatnim czasie o edukacji, to na ogół w odniesieniu do nauczyciela - mówimy, co powinien dostać, w co powinien być wyposażony, ewentualnie czasem, jaką powinien mieć wiedzę (…). Zastanawiamy się, jak pomóc nauczycielowi, ale w ogóle nie ma mowy o uczniach. A przecież szkoła jest dla uczniów! (…) Wypadałoby tę prostą prawdę potraktować naprawdę serio i zastanowić się, w jaki sposób w tej chwili uczniów uczyć, żeby to było jak najbardziej efektywne."

Czas na wielką rozmowę o edukacji

Słowa Barbary Nowak wskazują na potrzebę systemowego przewartościowania priorytetów w polskiej edukacji - tak, by w centrum debaty znalazł się nie instytucjonalny wymiar szkoły, lecz przede wszystkim dobro i rozwój ucznia. To postulat, który brzmi prosto, a jednak w codziennej praktyce bywa spychany na dalszy plan przez kwestie organizacyjne, finansowe i administracyjne.

Pełny wywiad z małopolską kurator oświaty, przeprowadzony przez Macieja Świrskiego, dostępny jest do wysłuchania tutaj.

Zdjęcie ilustracyjne / Pixabay.com