Na lekcjach już swobodniej, ale chodzić do szkoły trzeba
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
Zbliża się koniec roku szkolnego 2021/2022 i choć oceny końcowe są już wystawione, a myśli uczniów wędrują ku wakacjom, jedno pozostaje niezmienne - do szkoły chodzić trzeba.
Rok szkolny trwa do końca
To prawda, że atmosfera - przynajmniej na części lekcji - jest już bardziej swobodna. Minął czas najintensywniejszej nauki, który przypada zazwyczaj na okres przed wystawieniem ostatecznych ocen. Jednak rok szkolny wciąż trwa, a uczniowie zobowiązani są do normalnego uczęszczania na zajęcia. Na przynajmniej części przedmiotów realizowane są jeszcze ostatnie tematy, a wiedza dotycząca nowych zagadnień z pewnością przyda się w kolejnej klasie.
„Luźniejsze" lekcje mogą sprzyjać umacnianiu dobrych relacji - zarówno między uczniami, jak i między uczniami a nauczycielami. Po okresie pandemii i nauki zdalnej to niezwykle istotna kwestia. Warto też pamiętać, że pozostanie dziecka w domu zazwyczaj kończy się aktywnością w postaci rozrywek realizowanych za pomocą komputera lub telefonu komórkowego.
Mimo że oceny końcowe są już znane - zarówno z poszczególnych przedmiotów, jak i z zachowania - do szkoły chodzić trzeba. Zgodnie z prawem oświatowym na dzieciach do 18. roku życia spoczywa obowiązek szkolny (tzw. „przymus szkolny") i każdą nieobecność muszą wytłumaczyć rodzice lub opiekunowie prawni.
Przyzwolenia nie ma, a frekwencja spada
W żadnym artykule ustawy ani w żadnym statucie szkolnym nie znajdziemy formalnego przyzwolenia na to, aby uczeń mógł opuszczać zajęcia po otrzymaniu ocen - nawet jeśli są one prowadzone w nieco swobodniejszy sposób. Co ważne, dotyczy to również osób pełnoletnich, które wciąż uczą się w szkołach.
Mimo to w ostatnich dniach roku szkolnego frekwencja na lekcjach wyraźnie spada. Pojawia się naturalne pytanie: czy może to spowodować zmianę jakiejkolwiek oceny, a nawet anulowanie klasyfikacji?
Zasady klasyfikacji - co mówią przepisy?
Aby uczeń nie został sklasyfikowany, muszą zostać spełnione jednocześnie dwa warunki: opuszczenie ponad 50 proc. lekcji oraz brak wystarczającej liczby ocen, które umożliwiałyby wystawienie pozytywnego stopnia końcowego. Uczeń, który otrzymał już ocenę końcową, wie zatem, że został sklasyfikowany i niska frekwencja w ostatnich dniach nie zagraża jego przejściu do następnej klasy.
Dlatego też po radzie pedagogicznej część młodzieży przestaje uczęszczać na lekcje, choć formalnie wciąż ma taki obowiązek. Nauczyciele w tym czasie normalnie sprawdzają listę i rejestrują każdą ewentualną nieobecność. Jednak żadne przepisy nie regulują dokładnie kwestii wpływu tych nieobecności na ostateczną klasyfikację - w praktyce często bywa tak, że wobec ucznia nie są wyciągane żadne konsekwencje z tytułu opuszczonych zajęć pod koniec roku.
Warto jednak zachować ostrożność. Przepisy nie przewidują możliwości zmiany oceny po podjęciu przez radę pedagogiczną uchwały w sprawie klasyfikacji i promocji uczniów (art. 44h ust. 7 ustawy o systemie oświaty). W przestrzeni publicznej pojawiają się jednak komentarze mówiące o tym, że w wyjątkowych przypadkach nauczyciele mogą zwołać dodatkową radę i raz jeszcze przyjrzeć się frekwencji oraz ocenom ucznia.
Oprac.: wit
Źródło: rodzice.pl, edziecko.pl, lexlege.pl, portaloswiatowy.pl
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.