Na lekcjach już swobodniej, ale chodzić do szkoły trzeba
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Zbliża się koniec roku szkolnego 2021/2022 i choć oceny końcowe są już wystawione, a myśli uczniów wędrują ku wakacjom, jedno pozostaje niezmienne — do szkoły chodzić trzeba.
Rok szkolny trwa do końca
To prawda, że atmosfera — przynajmniej na części lekcji — jest już bardziej swobodna. Minął czas najintensywniejszej nauki, który przypada zazwyczaj na okres przed wystawieniem ostatecznych ocen. Jednak rok szkolny wciąż trwa, a uczniowie zobowiązani są do normalnego uczęszczania na zajęcia. Na przynajmniej części przedmiotów realizowane są jeszcze ostatnie tematy, a wiedza dotycząca nowych zagadnień z pewnością przyda się w kolejnej klasie.
„Luźniejsze" lekcje mogą sprzyjać umacnianiu dobrych relacji — zarówno między uczniami, jak i między uczniami a nauczycielami. Po okresie pandemii i nauki zdalnej to niezwykle istotna kwestia. Warto też pamiętać, że pozostanie dziecka w domu zazwyczaj kończy się aktywnością w postaci rozrywek realizowanych za pomocą komputera lub telefonu komórkowego.
Mimo że oceny końcowe są już znane — zarówno z poszczególnych przedmiotów, jak i z zachowania — do szkoły chodzić trzeba. Zgodnie z prawem oświatowym na dzieciach do 18. roku życia spoczywa obowiązek szkolny (tzw. „przymus szkolny") i każdą nieobecność muszą wytłumaczyć rodzice lub opiekunowie prawni.
Przyzwolenia nie ma, a frekwencja spada
W żadnym artykule ustawy ani w żadnym statucie szkolnym nie znajdziemy formalnego przyzwolenia na to, aby uczeń mógł opuszczać zajęcia po otrzymaniu ocen — nawet jeśli są one prowadzone w nieco swobodniejszy sposób. Co ważne, dotyczy to również osób pełnoletnich, które wciąż uczą się w szkołach.
Mimo to w ostatnich dniach roku szkolnego frekwencja na lekcjach wyraźnie spada. Pojawia się naturalne pytanie: czy może to spowodować zmianę jakiejkolwiek oceny, a nawet anulowanie klasyfikacji?
Zasady klasyfikacji — co mówią przepisy?
Aby uczeń nie został sklasyfikowany, muszą zostać spełnione jednocześnie dwa warunki: opuszczenie ponad 50 proc. lekcji oraz brak wystarczającej liczby ocen, które umożliwiałyby wystawienie pozytywnego stopnia końcowego. Uczeń, który otrzymał już ocenę końcową, wie zatem, że został sklasyfikowany i niska frekwencja w ostatnich dniach nie zagraża jego przejściu do następnej klasy.
Dlatego też po radzie pedagogicznej część młodzieży przestaje uczęszczać na lekcje, choć formalnie wciąż ma taki obowiązek. Nauczyciele w tym czasie normalnie sprawdzają listę i rejestrują każdą ewentualną nieobecność. Jednak żadne przepisy nie regulują dokładnie kwestii wpływu tych nieobecności na ostateczną klasyfikację — w praktyce często bywa tak, że wobec ucznia nie są wyciągane żadne konsekwencje z tytułu opuszczonych zajęć pod koniec roku.
Warto jednak zachować ostrożność. Przepisy nie przewidują możliwości zmiany oceny po podjęciu przez radę pedagogiczną uchwały w sprawie klasyfikacji i promocji uczniów (art. 44h ust. 7 ustawy o systemie oświaty). W przestrzeni publicznej pojawiają się jednak komentarze mówiące o tym, że w wyjątkowych przypadkach nauczyciele mogą zwołać dodatkową radę i raz jeszcze przyjrzeć się frekwencji oraz ocenom ucznia.
Oprac.: wit
Źródło: rodzice.pl, edziecko.pl, lexlege.pl, portaloswiatowy.pl
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.