Rodzice! We wrześniu szkoły nie rozpoznacie. Reforma26. Kompas Jutra ma wejść w życie mimo weta Prezydenta
Nowa reforma edukacji zwiastuje wiele zmian. Kolejne rozporządzenia
Nie czytał „Pana Tadeusza", o Bolesławie Prusie i Henryku Sienkiewiczu mógł nawet nie słyszeć, ale jest ekspertem od segregacji odpadów. Potrafi obliczyć swój ślad węglowy. Z Polską łączy go tylko tyle, co z Europą i „globalną wspólnotą" - ma świadomość bycia częścią jakiejś większej całości. Zamiast czytać, interpretować i omawiać klasykę polskiej literatury, czyta i interpretuje wpisy na platformie X.
To nie żart - tak już wkrótce może wyglądać rzeczywistość ucznia w polskiej szkole po reformie minister Barbary Nowackiej
Dodajmy do tego obraz, który już dziś w wielu miejscach przestaje być wyjątkiem: lekcja, podczas której nauczyciel zamiast przekazywać wiedzę, przez większość czasu walczy, próbując zapanować nad sytuacją. W klasie bowiem, w ramach edukacji włączającej, znajdują się dzieci o skrajnie różnych potrzebach edukacyjnych, np. z poważnymi trudnościami rozwojowymi, niepełnosprawnością intelektualną czy zaburzeniami zachowania.
Oto polska „nowoczesna" szkoła po transformacji, którą serwuje nam Ministerstwo Edukacji Narodowej
W środę, 18 marca - tydzień po podpisaniu przez Barbarę Nowacką rozporządzenia dotyczącego kolejnych zmian w polskim systemie oświaty (kontynuacja „Reformy 26. KOMPAS JUTRA") - Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS) wraz ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich zorganizowała konferencję. Spotkali się na niej eksperci, którzy jednoznacznie wskazali zagrożenia dla polskiego systemu oświaty i przyszłości młodych ludzi.

Jolanta Dobrzyńska, ekspertka oświatowa KROPS, publicystka przedstawiła zmiany wprowadzane przez MEN w zakresie metod nauczania i podejścia wychowawczego do ucznia.
Mamy do czynienia z treningiem postaw uznanych przez władzę za właściwe - przekonywała ekspertka.
Pomimo tego, że o wartościach „mówi się sporo" - są wymienione na pierwszej stronie programu, w żaden sposób nie znajdują one odzwierciedlenia w jego treści na dalszych stronach, gdzie dominują pojęcia „inkluzywności" i „dobrostanu". Według Dobrzyńskiej takie żonglowanie wartościami, podobnie jak pomysł, że już od 7. roku życia dziecko ma odpowiadać za kształtowanie swoich celów, wartości, samorozwój i motywację do odnoszenia sukcesów, pogłębi zagubienie dzieci i kryzys tożsamości wśród młodzieży. Natomiast przesunięcie priorytetu ze zdobywania wiedzy na rozwijanie umiejętności doprowadzi do znaczącego obniżenia poziomu intelektualnego społeczeństwa.
Hanna Dobrowolska, koordynatorka KROPS, doświadczona polonistka i autorka podręczników - alarmowała o realnym zagrożeniu dla polskiego kodu kulturowego: nowe podstawy programowe systematycznie eliminują z edukacji to, co przez wieki budowało wspólny fundament kulturowy. Ekspertka szczegółowo omówiła kolejne zmiany w kanonie lektur szkolnych. „Pan Tadeusz", który dotychczas (również za sprawą działań minister Nowackiej) obowiązywał jedynie we fragmentach, od września ma zostać zredukowany do… Inwokacji! Uczniów kończących szkołę podstawową będzie obowiązywać tylko jedna wybrana nowela Bolesława Prusa lub Henryka Sienkiewicza.
Fundamentalna rola literatury, jaką jest i zawsze było kształtowanie tożsamości oraz postaw patriotycznych, została wymieniona w nowych celach kształcenia (których jest aż osiem) tylko raz, w ostatnim punkcie, który brzmi:
Autorefleksja i budowanie tożsamości osobistej oraz wspólnotowej w odniesieniu do kultury lokalnej, narodowej, europejskiej i światowej, z uwzględnieniem wpływu środowiska, wpływu człowieka na środowisko oraz klimat.
Warto zastanowić się, jak ogromny wpływ przez setki lat miała literatura na dzieje Polski i jak niekiedy jeden utwór literacki potrafił zmieniać serca Polaków, a w konsekwencji bieg historii naszego narodu. Tak samo brak tych utworów - tak drastyczna ich eliminacja - będzie miała wpływ na życie naszych dzieci i przyszłych pokoleń.
Tę myśl kontynuował Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty, członek Rady Rodziny i Demografii przy Prezydencie RP. Przypomniał o istotnej, państwowotwórczej roli kultury, szczególnie w kontekście obecnej niespokojnej sytuacji geopolitycznej i napływu migrantów:
Trudno wyobrazić sobie sytuację, w której człowiek, który nie zna kultury, nie zna języka, nie ma wspólnych kodów z innymi mieszkańcami swojego kraju, chciałby wstąpić do armii czy ryzykować utratę życia dla kraju, którego nie zna i nie ceni, którego kultura czy historia w jego oczach niczym szczególnym się nie wyróżnia.
Następnie zastanawiał się, czyim interesem jest niszczenie polskiej kultury i osłabianie postaw patriotycznych. Grabowski wspomniał także o raporcie „Quo vadis polska szkoło" z 2024 roku, dostępnym pod adresem: www.serwisrodzinny.pl.
Dr n. med. Małgorzata Kępińska, specjalistka neonatologii i pediatrii, delegatka Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich skupiła się na wszechstronnym rozwoju dziecka. Podkreśliła, że zarówno wysiłek intelektualny, jak i fizyczny są z medycznego punktu widzenia korzystne i niezbędne, a kierunek zmian wyznaczany przez MEN prowadzi do obniżenia motywacji młodych ludzi i zahamowania ich rozwoju:
Intensywny trening, powtarzanie czynności w każdej dyscyplinie pozwala na osiągnięcie sukcesu, który może zapewnić dobre samopoczucie i satysfakcję. Dlatego obniżanie wymagań i unikanie jasnych informacji, czyli ocen obiektywnych o wiedzy ucznia, pozbawia go motywacji do wysiłku i możliwości wielu osiągnięć.
Marek Puzio, radca prawny i starszy analityk Instytutu Ordo Iuris wskazywał na sprzeczność rozporządzenia z Prawem oświatowym oraz na łamanie praw rodziców i nauczycieli. Odniósł się także do zapowiedzi decyzji minister Nowackiej w sprawie ewentualnej obowiązkowości edukacji zdrowotnej w szkołach i rozważanego przez MEN „kompromisu" dotyczącego wyłączenia z niej kwestii „wychowania seksualnego".
Puzio przestrzegał przed pochopnym entuzjazmem: zakres treści dotyczących seksualności nie jest jasno zdefiniowany, w związku z czym w podstawie programowej mogą nadal pozostać zagadnienia związane z orientacją psychoseksualną i tożsamością płciową, przedstawiane nie w rozdziale o seksualności, lecz w kontekście praw człowieka i przeciwdziałania dyskryminacji. Mogą też pozostać tematy różnych typów rodzin, np. jednopłciowych, a także zniechęcanie do rodzicielstwa poprzez szczegółowe opisy drastycznych metod odbierania porodów lub wskazywanie ciąży jako przyczyny depresji.
Prawnik zwrócił także uwagę na procedowany obecnie projekt ustawy o Prawie oświatowym, który może znacznie ograniczyć autonomię szkół, np. w zakresie kreowania szkolnego statutu. Uczniowie będą mogli nosić kolczyki w nietypowych miejscach, tatuaże czy kolorowe włosy. Nowe regulacje mają obowiązywać także w szkołach niepublicznych, w tym katolickich, co wywołuje kontrowersje, ponieważ ogranicza wpływ szkół na wychowanie i kształtowanie zasad dyscypliny.
Eksperci zaapelowali o aktywne uczestnictwo rodziców, nauczycieli i społeczeństwa w dyskusji o kierunku edukacji, przypominając, że presja społeczna już wcześniej zahamowała niekorzystne zmiany zapowiadane przez MEN.
Kolejna konferencja KROPS wyraźnie pokazała, że zmiany w polskiej oświacie to nie tylko reforma programowa, ale także próba transformacji społeczeństwa i zamach na prawa obywatelskie.
Transmisja z konferencji: https://www.youtube.com/live/j4CM0TQhYao


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.