Nie czytał „Pana Tadeusza", o Bolesławie Prusie i Henryku Sienkiewiczu mógł nawet nie słyszeć, ale jest ekspertem od segregacji odpadów. Potrafi obliczyć swój ślad węglowy. Z Polską łączy go tylko tyle, co z Europą i „globalną wspólnotą" - ma świadomość bycia częścią jakiejś większej całości. Zamiast czytać, interpretować i omawiać klasykę polskiej literatury, czyta i interpretuje wpisy na platformie X.

To nie żart - tak już wkrótce może wyglądać rzeczywistość ucznia w polskiej szkole po reformie minister Barbary Nowackiej

Dodajmy do tego obraz, który już dziś w wielu miejscach przestaje być wyjątkiem: lekcja, podczas której nauczyciel zamiast przekazywać wiedzę, przez większość czasu walczy, próbując zapanować nad sytuacją. W klasie bowiem, w ramach edukacji włączającej, znajdują się dzieci o skrajnie różnych potrzebach edukacyjnych, np. z poważnymi trudnościami rozwojowymi, niepełnosprawnością intelektualną czy zaburzeniami zachowania.

Oto polska „nowoczesna" szkoła po transformacji, którą serwuje nam Ministerstwo Edukacji Narodowej

W środę, 18 marca - tydzień po podpisaniu przez Barbarę Nowacką rozporządzenia dotyczącego kolejnych zmian w polskim systemie oświaty (kontynuacja „Reformy 26. KOMPAS JUTRA") - Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS) wraz ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich zorganizowała konferencję. Spotkali się na niej eksperci, którzy jednoznacznie wskazali zagrożenia dla polskiego systemu oświaty i przyszłości młodych ludzi.

KROPS

Jolanta Dobrzyńska, ekspertka oświatowa KROPS, publicystka przedstawiła zmiany wprowadzane przez MEN w zakresie metod nauczania i podejścia wychowawczego do ucznia.

Mamy do czynienia z treningiem postaw uznanych przez władzę za właściwe - przekonywała ekspertka.

Pomimo tego, że o wartościach „mówi się sporo" — są wymienione na pierwszej stronie programu, w żaden sposób nie znajdują one odzwierciedlenia w jego treści na dalszych stronach, gdzie dominują pojęcia „inkluzywności" i „dobrostanu". Według Dobrzyńskiej takie żonglowanie wartościami, podobnie jak pomysł, że już od 7. roku życia dziecko ma odpowiadać za kształtowanie swoich celów, wartości, samorozwój i motywację do odnoszenia sukcesów, pogłębi zagubienie dzieci i kryzys tożsamości wśród młodzieży. Natomiast przesunięcie priorytetu ze zdobywania wiedzy na rozwijanie umiejętności doprowadzi do znaczącego obniżenia poziomu intelektualnego społeczeństwa.

Hanna Dobrowolska, koordynatorka KROPS, doświadczona polonistka i autorka podręczników - alarmowała o realnym zagrożeniu dla polskiego kodu kulturowego: nowe podstawy programowe systematycznie eliminują z edukacji to, co przez wieki budowało wspólny fundament kulturowy. Ekspertka szczegółowo omówiła kolejne zmiany w kanonie lektur szkolnych. „Pan Tadeusz", który dotychczas (również za sprawą działań minister Nowackiej) obowiązywał jedynie we fragmentach, od września ma zostać zredukowany do… Inwokacji! Uczniów kończących szkołę podstawową będzie obowiązywać tylko jedna wybrana nowela Bolesława Prusa lub Henryka Sienkiewicza.

Fundamentalna rola literatury, jaką jest i zawsze było kształtowanie tożsamości oraz postaw patriotycznych, została wymieniona w nowych celach kształcenia (których jest aż osiem) tylko raz, w ostatnim punkcie, który brzmi:

Autorefleksja i budowanie tożsamości osobistej oraz wspólnotowej w odniesieniu do kultury lokalnej, narodowej, europejskiej i światowej, z uwzględnieniem wpływu środowiska, wpływu człowieka na środowisko oraz klimat.

Warto zastanowić się, jak ogromny wpływ przez setki lat miała literatura na dzieje Polski i jak niekiedy jeden utwór literacki potrafił zmieniać serca Polaków, a w konsekwencji bieg historii naszego narodu. Tak samo brak tych utworów - tak drastyczna ich eliminacja - będzie miała wpływ na życie naszych dzieci i przyszłych pokoleń.

Tę myśl kontynuował Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty, członek Rady Rodziny i Demografii przy Prezydencie RP. Przypomniał o istotnej, państwowotwórczej roli kultury, szczególnie w kontekście obecnej niespokojnej sytuacji geopolitycznej i napływu migrantów:

Trudno wyobrazić sobie sytuację, w której człowiek, który nie zna kultury, nie zna języka, nie ma wspólnych kodów z innymi mieszkańcami swojego kraju, chciałby wstąpić do armii czy ryzykować utratę życia dla kraju, którego nie zna i nie ceni, którego kultura czy historia w jego oczach niczym szczególnym się nie wyróżnia.

Następnie zastanawiał się, czyim interesem jest niszczenie polskiej kultury i osłabianie postaw patriotycznych. Grabowski wspomniał także o raporcie Quo vadis polska szkoło" z 2024 roku, dostępnym pod adresem: www.serwisrodzinny.pl.

Dr n. med. Małgorzata Kępińska, specjalistka neonatologii i pediatrii, delegatka Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich skupiła się na wszechstronnym rozwoju dziecka. Podkreśliła, że zarówno wysiłek intelektualny, jak i fizyczny są z medycznego punktu widzenia korzystne i niezbędne, a kierunek zmian wyznaczany przez MEN prowadzi do obniżenia motywacji młodych ludzi i zahamowania ich rozwoju:

Intensywny trening, powtarzanie czynności w każdej dyscyplinie pozwala na osiągnięcie sukcesu, który może zapewnić dobre samopoczucie i satysfakcję. Dlatego obniżanie wymagań i unikanie jasnych informacji, czyli ocen obiektywnych o wiedzy ucznia, pozbawia go motywacji do wysiłku i możliwości wielu osiągnięć.

Marek Puzio, radca prawny i starszy analityk Instytutu Ordo Iuris wskazywał na sprzeczność rozporządzenia z Prawem oświatowym oraz na łamanie praw rodziców i nauczycieli. Odniósł się także do zapowiedzi decyzji minister Nowackiej w sprawie ewentualnej obowiązkowości edukacji zdrowotnej w szkołach i rozważanego przez MEN „kompromisu" dotyczącego wyłączenia z niej kwestii „wychowania seksualnego".

Puzio przestrzegał przed pochopnym entuzjazmem: zakres treści dotyczących seksualności nie jest jasno zdefiniowany, w związku z czym w podstawie programowej mogą nadal pozostać zagadnienia związane z orientacją psychoseksualną i tożsamością płciową, przedstawiane nie w rozdziale o seksualności, lecz w kontekście praw człowieka i przeciwdziałania dyskryminacji. Mogą też pozostać tematy różnych typów rodzin, np. jednopłciowych, a także zniechęcanie do rodzicielstwa poprzez szczegółowe opisy drastycznych metod odbierania porodów lub wskazywanie ciąży jako przyczyny depresji.

Prawnik zwrócił także uwagę na procedowany obecnie projekt ustawy o Prawie oświatowym, który może znacznie ograniczyć autonomię szkół, np. w zakresie kreowania szkolnego statutu. Uczniowie będą mogli nosić kolczyki w nietypowych miejscach, tatuaże czy kolorowe włosy. Nowe regulacje mają obowiązywać także w szkołach niepublicznych, w tym katolickich, co wywołuje kontrowersje, ponieważ ogranicza wpływ szkół na wychowanie i kształtowanie zasad dyscypliny.

Eksperci zaapelowali o aktywne uczestnictwo rodziców, nauczycieli i społeczeństwa w dyskusji o kierunku edukacji, przypominając, że presja społeczna już wcześniej zahamowała niekorzystne zmiany zapowiadane przez MEN.

Kolejna konferencja KROPS wyraźnie pokazała, że zmiany w polskiej oświacie to nie tylko reforma programowa, ale także próba transformacji społeczeństwa i zamach na prawa obywatelskie.

Transmisja z konferencji: https://www.youtube.com/live/j4CM0TQhYao

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.