Studia zagraniczne – czy to dobry pomysł?
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
Studia za granicą to nie tylko dyplom - to szansa na doświadczenie, które kształtuje człowieka na całe życie. Warto jednak zastanowić się, co tak naprawdę możemy z nich wynieść i jak świadomie podejść do tej wyjątkowej okazji.
Wykształcenie jako odpowiedź na potrzeby rynku
Zdecydowana większość rodziców chciałaby widzieć swoje dzieci na którymś z prestiżowych kierunków studiów, dających gwarancję dobrze płatnej i ciekawej pracy. Warto jednak pamiętać, że na ciekawą i dobrze płatną pracę można liczyć nie tylko po studiach, a same studia nie muszą być równoznaczne z gwarancją jej otrzymania. Przyjrzyjmy się mimo to studiowaniu - zwłaszcza temu w wymiarze międzynarodowym.
Popularność wyższego wykształcenia ma związek z przemianami gospodarczymi, które w naszym kraju zachodziły w pierwszej połowie XX wieku. Szybki rozwój techniki, kolejne wynalazki i masowa produkcja sprawiły, że na rynku pracy pojawiło się zapotrzebowanie na coraz lepiej wykształconych pracowników. Studia stały się już nie tylko drogą do rozwoju intelektualnego, ale i kształcenia umiejętności, które znalazły potem szerokie zastosowanie w pracy zawodowej absolwentów wyższych uczelni.
Zaczęły się pojawiać nowe kierunki studiów i specjalistyczna wiedza, której zdobywanie wymagało długiego i żmudnego procesu przyswajania pod okiem specjalistów. Powstały też nowe dziedziny wiedzy - choćby w naukach społecznych czy technicznych. Wszystko to sprawiło, że konieczne stało się kształcenie ludzi w zupełnie nowych specjalnościach.
W ostatnich dekadach do powszechnego studiowania doszła jeszcze potrzeba kształcenia się przez całe życie - dostosowywania się do zmieniających się wymogów rynku pracy, nowych potrzeb i nowych możliwości. Nawet ostatnie dwie dekady, z lawinowym rozwojem technologii cyfrowych, zdalnej komunikacji i pracy na odległość, wymusiły na nas kolejny etap adaptacji do tej rzeczywistości.
Powrót do tradycji Grand Tour
Współcześnie powszechna stała się jeszcze jedna możliwość: odbycia przynajmniej części studiów poza granicami kraju. Korzyści z takich edukacyjnych wyjazdów jest niemało - by wspomnieć choćby o nauce obcego języka, usamodzielnieniu się czy okazji do poznania nowego kraju. Spędzenie choćby jednego semestru w nowym miejscu to prawdziwa okazja do zmierzenia się z rozmaitymi wymaganiami dorosłego życia.
Wracamy tym samym do średniowiecznych podróży, które przed wiekami nazywano Grand Tour. Ich istotą było wówczas nie tylko odwiedzenie ówczesnych ośrodków naukowych, ale przede wszystkim spotkanie ludzi, którzy byli wokół nich skupieni. Dzięki takiemu - w tamtych czasach bardzo elitarnemu - traktowaniu studiów jako podróży, ówczesne państwa europejskie zasilały liczne rzesze młodych, światłych i wykształconych ludzi.
Ich podróż była okazją nie tylko do zaczerpnięcia wiedzy z dalekich stron, ale także do reprezentowania swoich krajów. Podobnie jest i dzisiaj - choć o wiele więcej młodych ludzi może korzystać z dobrodziejstw edukacyjnych wyjazdów. Niemało zagranicznych studentów przyjeżdża studiować również na polskich uczelniach, tworząc w coraz większych liczbach lokalny koloryt uniwersyteckich miast i przyczyniając się do poszerzania naszej wiedzy o ich kulturach.
Różne motywacje, różne efekty
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy studia zagraniczne to dobry pomysł, choćby dlatego, że współcześnie większość młodych ludzi studiuje kierowana bardzo różnymi motywacjami - jest ich tyle, ilu jest studentów. Niektórzy chcą mieć po prostu ciekawą młodość, inni myślą o rozwijaniu swoich zainteresowań. Są i tacy, dla których studia są okazją do wyrwania się spod kurateli rodziców albo do poznania interesujących ludzi.
Być może żadna z tych motywacji nie jest lepsza od innych. Większość studentów zapewne kończy studia z innymi efektami, niż początkowo planowała - i nie ma w tym nic złego. Liczy się to, co po drodze udało się zbudować: wiedzę, relacje i doświadczenia.
Doświadczenia ze studentami zagranicznymi, którzy pojawiają się na zajęciach uniwersyteckich, pozwalają zauważyć, że prawie zawsze są to ludzie ciekawi świata, otwarci na nowe wiadomości i chętnie dzielący się swoimi pytaniami, wątpliwościami i przemyśleniami. Bywa jednak, że niektórzy korzystają z okazji, aby poleniuchować z dala od domu albo głównie imprezować, nie zastanawiając się nad celem studiowania.
Pierwsze doświadczenia zawodowe weryfikują wartość czasu, jaki spędza się na uczelni. Zazwyczaj najbardziej zadowoleni są wówczas ci, którzy podczas studiów robili coś więcej, niż przewiduje program minimum - rozwijali swoje pasje i zainteresowania, podróżowali i spędzali czas w gronie rówieśników o podobnych zainteresowaniach.
Jak dobrze przygotować się do studiów za granicą?
Zaliczenie choćby jednego semestru na uczelni w innym kraju to najlepsza okazja, aby świadomie sprofilować swoje wykształcenie, doświadczenia i umiejętności. Najlepiej, gdy jest to czas świadomie zaplanowany - w ośrodku naukowym wybranym zgodnie z edukacyjnymi oczekiwaniami i możliwościami studiowania na dobrym poziomie.
Przed wyjazdem warto podjąć kilka praktycznych kroków:
- Zalicz przynajmniej jeden wykład w obcym języku na własnej uczelni - takich możliwości jest coraz więcej.
- Przejrzyj listy uczelni oferujących studia w międzynarodowym gronie, stypendia i różne formy wsparcia dla przyjeżdżających studentów.
- Aplikuj z certyfikatem znajomości języka - to znacząco zwiększa szanse na przyjęcie i ułatwia start.
- Pamiętaj, że studenci są zarówno odbiorcami zagranicznych nowinek i wiedzy, jak i ambasadorami kraju swojego pochodzenia.
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.