Tradycyjna nauka lepsza od zdalnej - raport Rzecznika Praw Dziecka
Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak przedstawił raport, dotyczący oceny i konsekwencji wprowadzenia w szkołach nauki zdalnej.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Zdalna edukacja nie zastąpi tradycyjnej szkoły — to główny wniosek raportu, który Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak przedstawił na podstawie badań przeprowadzonych wśród uczniów i ich rodziców.
Relacje rówieśnicze najbardziej ucierpiały na izolacji
Choć sam proces przekazywania i zdobywania wiedzy w formie zdalnej nie sprawia większych kłopotów, izolacja młodzieży przynosi poważne konsekwencje w sferze relacji rówieśniczych. Brak bezpośrednich kontaktów wzajemnych stanowi główny problem dla aż 83% nastoletnich uczniów. Wskazują oni na osłabienie więzi z rówieśnikami i trudności w budowaniu trwałych przyjaźni.
Nauka zdalna jest nisko oceniana zarówno przez uczniów, jak i rodziców — przy czym to rodzice wyrażają się o niej bardziej krytycznie. 68% uczniów i 79% rodziców uważa, że tradycyjny sposób nauczania jest lepszy od zdalnego. Szczególnie dotkliwe okazało się ograniczenie bezpośredniego kontaktu z nauczycielami — odczuwa to 79% uczniów i aż 89% rodziców.
Uczniowie chcą wracać do szkół
Powrotu do tradycyjnego nauczania pragnie 47% badanych uczniów, a dalsze 33% dopuszcza model hybrydowy. Tylko 14% chce kontynuować wyłącznie naukę zdalną. Wśród rodziców proporcje są jeszcze wyraźniejsze: 57% popiera tradycyjny system nauki, 31% jest za modelem hybrydowym, a zaledwie 8% za zdalnym.
Co ciekawe, zaangażowanie nauczycieli w proces nauczania zdalnego oceniane jest pozytywnie przez 41% zarówno uczniów, jak i rodziców, a negatywnie przez 27% rodziców i 29% uczniów. Wyniki te świadczą o tym, że problemem nie jest brak starań ze strony pedagogów, lecz sama natura zdalnego modelu kształcenia.
Brak dostępu do pracowni i laboratoriów poważnym mankamentem
Szczególnie dotkliwe okazało się zablokowanie dostępu do szkolnych warsztatów, pracowni i laboratoriów, uniemożliwiające nabywanie praktycznych umiejętności. Ten stan rzeczy krytykuje ponad 60% uczniów i rodziców, a w przypadku przedmiotów zawodowych odsetek ten wzrasta do odpowiednio 84% i 92%.
Poważnym problemem jest również zbyt długie spędzanie czasu przy urządzeniach elektronicznych — wskazuje na to 92% rodziców i 82% uczniów. Większość badanych uważa, że maksymalny czas trwania lekcji prowadzonej zdalnie powinien wynosić 30 minut. W zgodnej opinii uczniów i rodziców nauka zdalna negatywnie wpływa na zdrowie, zwłaszcza w sferze psychicznej — taką opinię wyraziła nieco ponad połowa rodziców i połowa uczniów.
Są też zalety — choć nieliczne
Wśród nielicznych zalet nauki zdalnej badani wymieniali przede wszystkim brak konieczności dojazdów do szkoły oraz elektroniczny sposób przesyłania zadań domowych. Uczniowie słabi i przeciętni odczuli pogorszenie relacji z rodzicami spowodowane zdalnym nauczaniem, natomiast ponad 60% badanych nie zauważyło zmian w tej sferze.
Rekomendacje raportu
Raport wskazuje szereg rozwiązań, które mogą poprawić sytuację uczniów. Jedno z nich — zniesienie ograniczenia w przemieszczaniu się młodzieży — zostało już wprowadzone. Pozostałe zalecenia obejmują:
- wprowadzenie możliwości bezpośrednich konsultacji ucznia z nauczycielem,
- wdrożenie nauczania hybrydowego,
- promocję sportowych zajęć pozalekcyjnych,
- wzmocnienie wsparcia psychologicznego dla uczniów,
- prowadzenie kampanii społecznych na rzecz odbudowy relacji między uczniami oraz w rodzinach.
Biorąc pod uwagę wyniki przeprowadzonego badania, należy rozważyć możliwość jak najszybszego powrotu dzieci i młodzieży do szkół.
— ocenia Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak.
Pełen raport można pobrać TUTAJ.
Badanie postaw młodzieży i rodziców uczniów wobec nauki zdalnej przeprowadziła na zlecenie Rzecznika pracownia Social Changes w dniach 25–28 grudnia 2020 r. Odbyło się ono za pośrednictwem internetu i objęło 1174 uczniów w wieku 15–18 lat oraz 1080 ich rodziców.
Źródło: brpd.gov.pl | Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.