Od 1 września w przedszkolach, klasach 1. i 4. rusza DEforma26, czyli Kompas na Brukselę [trawestując oficjalną nazwę MEN-owskiej Reformy26. Kompas jutra]. 

To groźny eksperyment wprowadzany bez badań i pilotażu, bez świadomości społecznej i zgody Polaków, by eksperymentowano na ich dzieciach. Skutki tego przedsięwzięcia są nieznane  i mogą być bardzo groźne. 

W ramach DEformy oświaty zostaną wprowadzone nie tylko nowe podstawy programowe, a z nimi nowe interdyscyplinarne  przedmioty, jak edukacja zdrowotna i przyroda do kl.6. włącznie, ale  też mają od tej pory obowiązywać inne cele szkoły.  W materiałach dla nauczycieli kl.1 Ośrodka Rozwoju Edukacji ORE podległego MEN czytamy: „Nowa podstawa programowa to nie tylko aktualizacja treści, ale przede wszystkim fundamentalna zmiana filozofii nauczania, wywodząca się z konstruktywizmu”.  

Tym samym, celem MEN jest stworzenie nowej instytucji, której zadaniem nie jest przekazywanie wiedzy w sposób systematyczny i oparty na wypracowanych przez ludzkość dziedzinach nauki. Konstruktywizm zakłada stwarzanie świata, w miejsce jego poznania, a to oznacza  przeobrażenie szkoły z instytucji oświatowej w formatujący uczniów, ideologiczny twór.  

nowa podstawa programowa w szkołach


Transformacja ma się dokonać pod pozorem wspierania uczniów, doświadczeń, projektów i aktywności. Przypomnijmy, że mieliśmy je zawsze w szkole, ale pomagały w przekazywaniu wiedzy – teraz mają ją zastąpić i wyrugować.

Jako przykład przywołajmy fakt, że w ramach Kompasu jutra  zlikwidowano kanon lektur obowiązkowych aż do kl. 6, a jedynie resztki wymagań pozostały w kl. 7 i 8.  Uczniowie mają sami tworzyć „swoje kanony” – w każdej klasie inny - i konstruować według założeń DEformy „swoją wiedzę”.  W efekcie polskie dzieci i młodzież przestaną się porozumiewać w oparciu o polską tradycję, kulturę, literaturę i poprawny język, przestaną mieć ze sobą cokolwiek wspólnego poza globalnym bełkotem rodem z TOK TOKA. Za chwilę każda szkoła i klasa, oraz  uczeń będzie tworzyć własną utopię wiedzy w oparciu o swoje indywidualne [często przypadkowe i cząstkowe] doświadczenie.  A może właśnie o to chodzi?

Wraz z DEformą polska oświata przestaje być suwerenna. Europejski Obszar Edukacji ogłoszony w Geteborgu w 2017 ma od tego roku zaistnieć w szkołach. Tam sformułowano wytyczne: różnorodne tzw. kompetencje, poczucie sprawczości i dobrostan, czyli tkwienie w bezruchu i samozadowoleniu. 

Kompas Jutra
Polskie Forum Rodziców

O celach edukacji w Polsce decydują obecnie takie organizacje jak Komisja Europejska i OECD z jego projektem Learning Kompass 2030. Zbieżność nazwy z Kompasem Jutra nie jest przypadkowa. To niepolski edukacyjny projekt organizacji gospodarczej i nastawionej na globalny rynek pracowniczy, który został przeniesiony - pod pozorem innowacyjności i nowości - na polski grunt. 

To właśnie są cele Kompasu Jutra pani „gospodarki” Barbary Nowackiej. Atrapa  szkoły  zachowująca nazwę, a zmieniająca sens,  ma być instytucją współtworzenia mistyfikacji nauki - parawiedzy według wytycznych ONZ, UNESCO, WHO, UE  i OECD. Wykorzystuje uczniów i nauczycieli do głębokiej przebudowy społecznej i chowu potulnych pracowników o podstawowych umiejętnościach i rozbuchanej wizji samych siebie, którą boleśnie zweryfikuje kiedyś rzeczywistość. 

DEformę cechuje wynarodowienie, analfabetyzacja, zamach na wiedzę opartą na nauce, którą zastępuje się płynnymi interdyscyplinarnymi przedmiotami – jak szkodliwa, a obowiązkowa od teraz edukacja zdrowotna oraz przyroda, skażona klimatyzmem. To nie jest droga oświaty, a sterowanej inżynierii i przeobrażenia społeczeństwa. 

Ministerstwo Edukacji Narodowej


„Tak kształcone pokolenie będzie potrafiło, być może, wykorzystywać wiedzę potrzebną do realizacji celów, lecz celów tych nie będzie potrafiło stawiać” – ostrzegała Jolanta Dobrzyńska, członek Rady KROPS.  Cele będzie stawiał za przyszłe pokolenia kto inny i nie będą służyć ani uczniom, ani Polsce.

MEN prowadzi uczniów na manowce! 

 „Nowa normalność” to podmianka szkoły na ochronkę, na dzienny przytułek wyprany z wiedzy i obowiązków, gdzie nawet szkolna stołówka z dietą planetarną ma dominować nad zdrowiem uczniów i … zdrowym rozsądkiem.  

Apeluję do nauczycieli o to, by w klasach, kl.1 i 4. - w których są zmuszeni  do podporządkowania się wytycznym transformacji oświaty zachowali zdrową ocenę sytuacji, rozsądek, zaangażowanie w przekazywanie wiedzy uczniom, by odwoływali się do znanych i przez nich stosowanych od zawsze sprawdzonych metod i wymagań.  A także, by nie zapomnieli, że nadal można i należy zadawać czytanie lektur, naukę wierszy na pamięć, naukę dat, pojęć, słówek i przygotowywanie się do kolejnej lekcji wg ich wytycznych, że rozpowszechniane informacje o „zakazie  prac domowych” to  kolejna mistyfikacja MEN.  I by wytrwali przez ten rok.

Do rodziców apeluję o zainteresowanie tym, co ich dzieci powinny robić w domu, w ramach samokształcenia i ćwiczenia nabytych umiejętności, i by tego wymagali i od nauczycieli, i od swoich dzieci, oraz od siebie.  

Konieczny jest świadomy zbiorowy opór wobec celowego degradowania szkoły i kradzieży wiedzy.

Razem obronimy szkołę przed zamachem na nią jako na instytucję przekazującą wiedzę, uczniów – przed zamachem na ich konstytucyjne prawo do nauki oraz rodziców – przed zamachem na ich prawa do pierwszeństwa wychowawczego! 

Ten zamach nie ma szans powodzenia, „póki my…”

nowe podstawy programowe w przedszkolach
Polskie Forum Rodziców