Ukraińskie dzieci w naszych szkołach
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
prof. Jakub Isański
Od lutego 2022 roku, gdy Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę, Polska stoi w obliczu największej fali migracji w Europie od zakończenia II wojny światowej — a jej skutki odczuwamy każdego dnia, również w naszych szkołach.
Do końca czerwca około 8 milionów Ukraińców zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów, a większość z nich przekroczyła granicę z Polską. Ponad 2 miliony uchodźców otrzymało już numer PESEL, co oznacza, że na stałe wpisują się w tkankę polskiego społeczeństwa.
Uczyli się w tym roku i będą uczyć w przyszłym
Zdecydowana większość przybyszów to kobiety i dzieci. Młodzi Ukraińcy w różny sposób dołączają do naszego systemu edukacji, a tym samym znaleźliśmy się w sytuacji, w której skutki ukraińskiej wojny stały się częścią naszego codziennego życia — spotykamy się w szkołach, na placach zabaw, w miejscach wakacyjnych wyjazdów i rekreacji.
Jednym z kluczowych pytań, które pojawiły się w przestrzeni publicznej i mediach, jest kwestia obecności ukraińskich dzieci w polskim systemie edukacji. Problem ten jest bardzo istotny nie tylko ze względu na dużą — a przy tym trudną do precyzyjnego oszacowania — liczbę ukraińskich uczniów, którzy już rozpoczęli naukę w polskich szkołach lub zrobią to w najbliższej przyszłości.
Pojawiło się wiele niejasności dotyczących zasad przyjmowania i weryfikowania poziomu wiedzy ukraińskich dzieci, ich obecności na lekcjach oraz codziennych wyzwań komunikacyjnych, choćby w zakresie znajomości języka polskiego. Jeszcze ważniejsze okazują się pytania o nadchodzący rok szkolny — o liczebność klas, programy nauczania, a także warunki pracy nauczycieli wspomagających znających język ukraiński i posiadających odpowiednie kwalifikacje.
Z Ukrainy nie tylko uczniowie, ale i nauczyciele
Z badania realizowanego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza wynika, że niemal jedna trzecia Ukraińców, którzy wypełnili ankietę, planuje edukację swoich dzieci w polskich szkołach. Ponad 12 proc. respondentów zadeklarowało natomiast, że ich dzieci kontynuują naukę zdalnie w szkołach ukraińskich. Co istotne, wśród dorosłych uczestników badania największą grupę zawodową stanowią nauczyciele — ponad 16 proc. ankietowanych pracowało wcześniej w sektorze edukacyjnym.
Te dane mogą okazać się niezwykle cenne z perspektywy planowania przyszłości polskiego systemu oświaty. Ukraińcy najprawdopodobniej zasilą nasze szkoły nie tylko jako uczniowie — istnieje realna możliwość zatrudnienia specjalistów różnych przedmiotów spośród nauczycieli, którzy w ostatnich miesiącach przyjechali do Polski.
Konieczne będą programowe modyfikacje
Trudno jednoznacznie przewidzieć, jak sytuacja będzie się rozwijała w nadchodzących miesiącach, jednak niemal pewne jest, że znaczna część ukraińskich dzieci rozpocznie naukę w nowym roku szkolnym w polskich placówkach. Będzie to wymagało adaptacji ze strony nauczycieli, dyrekcji szkół, a także samych rodziców i uczniów, którzy znajdą się w zupełnie nowej dla siebie rzeczywistości.
Modyfikacjom ulegną zapewne programy nauczania — na przykład z języka polskiego — by ułatwić ukraińskim dzieciom jego poznanie i ćwiczenie. Może wzrosnąć również zapotrzebowanie na lekcje prowadzone w języku ukraińskim lub rosyjskim.
Wyniki egzaminu ósmoklasisty — co mówią liczby?
Ogłoszone przez Centralną Komisję Egzaminacyjną oraz Ministerstwo Edukacji i Nauki wyniki egzaminu ósmoklasisty pokazały, że średnia wyników uzyskanych przez ukraińskie dzieci jest niższa niż średnia osiągnięta przez uczniów polskich. Różnica jest najmniejsza w przypadku egzaminu z języka angielskiego, a największa — co zrozumiałe — w przypadku egzaminu z języka polskiego.
Wyniki te należy interpretować z uwzględnieniem wyjątkowych okoliczności, w jakich ukraińskie dzieci znalazły się w ostatnich miesiącach. Warto też pamiętać, że do egzaminu przystąpiła jedynie część spośród nich — nieco ponad 6 tysięcy uczniów spośród wszystkich, którzy zamieszkali w Polsce.
Zdjęcia ilustracyjne: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.