pexels photo 3984376dr hab. prof. US Wojciech Jarecki

W ostatnich latach pojawiły się dyskusje dotyczące wpływu świadczeń rodzinnych na rynek pracy, na decyzje matek czy też rodziców. Na przykład, spotkać można ugruntowany u części osób pogląd, że w związku z pojawieniem się tych świadczeń pieniężnych, dzieci rodzone są głównie przez kobiety słabo wykształcone, które nie chcą podjąć pracy zawodowej.

Tymczasem dane prezentowane przez Główny Urząd Statystyczny (Rocznik Demograficzny) podważają tę opinię. Okazuje się, że już od kilkunastu lat w Polsce rodzą głównie kobiety po studiach lub z wykształceniem średnim. Według najnowszych danych z 2019 r. 51,5% dzieci urodziły kobiety po studiach, 31,8% zaś - z wykształceniem średnim. Co interesujące - i zapewne dla wielu zaskakujące - najwyższy wskaźnik dzietności (obrazujący liczbę dzieci, które kobieta statystycznie rodzi w wieku 15-49 lat) wynoszący dla Polski 1,40, zarejestrowano w województwie pomorskim (1,60), mazowieckim (1,57), wielkopolskim (1,54) i małopolskim (1,49), a najniższy w świętokrzyskim (1,24), opolskim (1,27), zachodniopomorskim (1,30) oraz warmińsko-mazurskim i lubelskim (po 1,32).

Co łączy te dwie grupy województw? Po pierwsze, stopa bezrobocia w pierwszej grupie w styczniu 2020 wynosiła 3,1- 4,7%, w drugiej 6,1- 9,6. Zatem współczynnik dzietności był wyższy tam, gdzie było niższe bezrobocie. Biorąc z kolei inny miernik - dochód rozporządzalny na osobę - to największy jest w województwach: mazowieckim, dolnośląskim, śląskim, pomorskim i wielkopolskim a najniższy w podkarpackim, lubelskim, warmińsko-mazurskim, swiętokrzyskim i opolskim. Czyli dzieci rodzi się więcej w województwach mających większy dochód rozporządzalny.

Dane te potwierdza także rozkład PKB na mieszkańca według województw - najwyższy w województwach mazowieckim, wielkopolskim, dolnośląskim, śląskim i pomorskim a najniższy w warmińsko mazurskim, lubelskim, podkarpackim, podlaskim, świętokrzyskim i opolskim. Zatem więcej dzieci rodziło się w województwach bogatszych. Dodać też należy, że powszechne jest przeszacowanie potencjalnych kosztów rodzicielstwa przez osoby bezdzietne.

Pomimo, że rodzina i zdrowie wskazywane są jako najważniejsze wartości Polaków, to nie przekłada się to dzietność. Polska zajmuje około 200. miejsce na świecie, biorąc pod uwagę współczynnik dzietności. Od kilkunastu lat dzieci w Polsce rodzą się głównie jako pierwsze lub drugie. W 2019 roku jako pierwsze urodziło się 42,8% dzieci, a jako drugie 35,6%.

Poszukując wyjaśnienia niskiego wskaźnika dzietności, warto zastanowić się nad wynikami niektórych badań, chociażby dotyczących planowania posiadania potomstwa. Interesującym wątkiem jest religijność. Okazuje się, że (badania Janusza Czapińskiego oraz Ireny Kotowskiej) osoby, które uznają religię za ważną w swoim życiu, są bardziej skłonne planować potomstwo, a nieprzywiązujące wagi do religii deklarują zamiar pozostania bezdzietnymi. Z badań wynika również, że dla decyzji o pierwszym dziecku ważna jest stabilizacja materialna - praca obojga rodziców (Irena Kotowska). Kluczowa zaś jest stabilność zawodowa. Dla posiadania drugiego dziecka statystycznie istotna jest jedynie stabilność zatrudnienia mężczyzny (ojca). Inną ważną zmienną stanowiła subiektywna ocena jakości związku. W przypadku planowania pierwszego dziecka, jakość związku okazała się mieć istotny, pozytywny wpływ tylko na zamierzenia mężczyzn. Dla bezdzietnych kobiet istotne było jedynie, aby pozostawać w związku małżeńskim. W przypadku planowania drugiego dziecka, „efekt jakości związku" utrzymał się dla mężczyzn, ale pojawił się też dla kobiet.

Dzietność, co warto na koniec podkreslić, jest istotnym czynnikiem rozwoju kraju, ze względu na tworzenie popytu, wzrost podaży pracy itd.

Zdjęcie ilustracyjne/Pexels.com

banner 750

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.