pexels photo 3887255dr hab. prof. US Wojciech Jarecki

Kapitał ludzki jest pojęciem, które w ostatnich latach zyskało na popularności. Definiuje się go wąsko jako umiejętności i wiedza oraz szeroko jako zasób wiedzy, umiejętności, doświadczenia, zdrowia, motywacji do pracy itp. Z reguły przyjmowana jest definicja szersza, przy czym wiedza uznawana jest za kluczowy czynnik rozwoju kapitału ludzkiego.

Przy rozwijaniu koncepcji kapitału ludzkiego ekonomiści skupiali się na dwóch zasadniczych aspektach. Po pierwsze, była to kwestia wpływu zdobywanej wiedzy na podnoszenie kompetencji i wzrost wydajności pracy, co w konsekwencji powinno skutkować wyższym wynagrodzeniem, a w skali makroekonomicznej - szybszym wzrostem gospodarczym. Po drugie, brano pod uwagę niepieniężne korzyści z kształcenia w postaci zadowolenia z pracy, wpływu poziomu wiedzy na kulturę, znaczenia wykształcenia rodziców w rozwoju kapitału ludzkiego dzieci itd.

W Polsce po drugiej wojnie światowej wprowadzono socjalistyczny system polityczno-ekonomiczny deprecjonujący często wiedzę i kształcenie oraz skłaniający do przedmiotowego traktowania pracowników. Istotny przełom nastąpił z początkiem lat 80., gdy powstała Solidarność i zwrócono uwagę na podmiotowość pracowników. Sprzyjało temu również nauczanie Jana Pawła II. Kolejnym krokiem były zmiany społeczno-gospodarcze przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku. To wówczas zauważono potrzebę wzrostu konkurencyjności przedsiębiorstw i zaczęto dostrzegać, że drogą wiodącą do tego mogą być inwestycje w rozwój pracowników, zwłaszcza w ich kształcenie.

Wielu z nas dostrzegło wtedy korzyści z podnoszenia poziomu wykształcenia. Pojawiły się jednak pytania: Jak się kształcić? Co dają studia? Po co tyle wykształconych osób? Warto więc przyjrzeć się badaniom. Wynika z nich m.in. to, że osoby lepiej wykształcone uzyskują wyższe wynagrodzenie, mają stabilniejszą sytuację na rynku pracy i same częściej niż pozostali tworzą miejsca pracy. Ale to nie wszystko, przejawiają ponadto większą aktywność w sprawach społecznych, kulturowych i politycznych; są bardziej innowacyjne i skłonne do adaptacji nowych technologii; bardziej zainteresowanie nauką i badaniami; mają większe oczekiwania w stosunku do jakości usług, co wymusza na przedsiębiorstwach dostarczanie produktów lepszej jakości; mają lepiej rozwinięty kapitał społeczny i są zdrowsze. Z jednej strony bowiem są bardziej świadome potrzeby dbania o zdrowie, dobre wyżywienie, a z drugiej - mają na to więcej środków, gdyż lepiej zarabiają. Wraz ze wzrostem poziomu wykształcenia, poprawie ulega także status i związany z tym prestiż społeczny, dzięki czemu łatwiej jest funkcjonować w społeczeństwie.

Warto zwrócić uwagę, że na efekty kształcenia najważniejszy wpływ ma rodzina. Choć istotny jest również rozwój edukacyjny dziecka w klasach 0-3, kompetencje osobowościowe nauczycieli i ich współpraca między sobą, a także „zgranie" klasy. Poza tym wzrost wykształcenia rodziców pozytywnie koreluje z poziomem wykształcenia ich dzieci. Z badań wynika, że im wyższy poziom wykształcenia rodziców, tym większe ich oczekiwania, co do wykształcenia dzieci. Lepiej wykształceni rodzicie mogą też przekazać więcej wiedzy swoim dzieciom - co bardzo przydatne jest np. w obecnym okresie pandemii - a kształcenie staje się w rodzinie swego rodzaju przyzwyczajeniem. Dotyczy to nie tylko poziomu wykształcenia, ale również jakości zdobytej wiedzy. Istnieje nawet pozytywna zależność między poziomem wykształcenia rodziców a stanem zdrowia ich dzieci.

Powstaje oczywiście pytanie, czy wykształcenie i wiedza jest najważniejszym elementem życia, ważniejszym od tego jakie mamy wartości, osobowość i kim będą nasze dzieci? Można odpowiedzieć, że to nie musi się wykluczać, ale wiedza daje lepsze możliwości racjonalnych zachowań, wyborów i rozwoju. Również wewnętrznego, duchowego i emocjonalnego.

Zdjęcie ilustracyjne/Pexels.com

banner 750

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.