Książki historyczne dla dzieci
Gdyby spytać rodziców, czy lubili w szkole historię, a tych odpowiadających twierdząco dopytać o powody, zapewne wskazaliby podobnie: nauczyciel umiał ciekawie opowiadać.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Monika Chilewicz

Gdyby spytać rodziców, czy lubili w szkole historię, a tych odpowiadających twierdząco dopytać o powody, zapewne wskazaliby podobnie: nauczyciel umiał ciekawie opowiadać. Kto miał szczęście spotkać na swej drodze takiego właśnie nauczyciela, historię na pewno polubił i to niezależnie od tego, czy dalsze edukacyjne losy związał z przedmiotami ścisłymi czy humanistycznymi. Dla tych, którzy nie mieli szczęścia, jest nadzieja – książki historyczne. Dzieci natomiast mogą skorzystać podwójnie – zaprzyjaźnić się z historią już we wczesnych latach szkolnych, a potem pasję tę rozwinąć dzięki dobremu nauczycielowi.
Opowieści z historią w tle stanowią obecnie obszerny dział literatury dziecięcej, są najczęściej niezwykle starannie opracowane i znakomicie wydane. Przyjmują formę komiksów, książek obrazkowych, zbiorów opowiadań, powieści osadzonych w mniej lub bardziej odległych czasach, a nawet powieści sprytnie mieszających ze sobą wątki współczesne i historyczne. Wśród komiksów warto wspomnieć o nieśmiertelnych Tytusach, których wydania specjalne w dużym albumowym formacie przedstawiają Tytusa, Romka i A'Tomka w roli świadków ważnych wydarzeń z historii Polski, m.in. Bitwy Warszawskiej, powstania warszawskiego czy bitwy pod Grunwaldem. Abstrakcyjne poczucie humoru Papcia Chmiela w niczym nie umniejsza wagi opisywanych scen, a wręcz sprawia, że wiedza niepostrzeżenie wchodzi czytelnikowi do głowy. Zupełnie inna w charakterze jest seria komiksów o Antku Srebrnym autorstwa Huberta Ronka i Michała Konarskiego. Wydane przez Instytut Pamięci Narodowej zeszyty przedstawiają z wielką dbałością o faktologię mniej znane wydarzenia z okresu II wojny światowej, z fikcyjnym Antkiem Srebrnym jako ich uczestnikiem. Starszym czytelnikom IPN proponuje z kolei poważniejszą w tonie serię Wilcze tropy poświęconą żołnierzom wyklętym.
Bardzo udaną propozycją dla młodszych jest obrazkowa książka Polska. Na tropie historii. Każda rozkładówka przedstawia scenę charakterystyczną dla innej epoki z dziejów Polski, pełną szczegółów do wyszukiwania i łączenia w opowieść. Autorem opisów i konsultantem merytorycznym jest Sebastian Adamkiewicz, zaś znakomite ilustracje wyszły spod ręki Zuzy Wollny. Ta młoda ilustratorka ma na swym koncie jeszcze jedną godną polecenia książkę historyczną, a w zasadzie czterotomową serię Był sobie król, która ukazała się nakładem małego wydawnictwa Jama. Pod względem edytorskim jest to pozycja, jakiej nie powstydziłoby się renomowane wydawnictwo, zilustrowana w najlepszym stylu spod znaku Jana Marcina Szancera, przedstawiająca czasy władców z dynastii Piastów i Jagiellonów oraz królów elekcyjnych. Serię tę polecam czytelnikom w wieku minimum dziesięciu lat.
Wydawnictwo Literatura zasłużyło z kolei na pochwałę za odważną decyzję stworzenia cyklu Wojny dorosłych – historie dzieci. Nie jest to temat popularny, wielu rodziców unika rozmów z dziećmi o wojnie, nie chcąc budzić w nich strachu. Tymczasem jest to bardzo ważna część naszej historii, warta opowiedzenia, ale w sposób delikatny i pełen szacunku dla dziecięcej wrażliwości. Seria Literatury doskonale sobie z tym zadaniem radzi, prezentując losy osób, które przeżyły wojnę jako dzieci i opowiadają o niej właśnie z tej perspektywy.
W kategorii książek łączących wątki historyczne i współczesne warto wspomnieć o wydawnictwie Druganoga i dwóch powieściach Michała Wójcika z cyklu Olaf i Lena na tropie: Porwanie króla oraz Książęcy grobowiec. Olaf i Lena, to współczesne rodzeństwo, które w ramach szkolnego projektu historycznego odkrywa odpowiedzi na pytania od setek lat nurtujące historyków, a przy okazji ratuje cenne zabytki przed szajką złodziei. Z kolei do kanonu lektur szkolnych weszły zasłużenie dwie powieści Łukasza Wierzbickiego: Afryka Kazika o brawurowej wyprawie na Czarny Ląd polskiego podróżnika Kazimierza Nowaka oraz Dziadek i niedźwiadek o misiu Wojtku towarzyszącym na szlaku wojennym żołnierzom Armii Andersa.
Zdjęcie ilustracyjne/Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.