Przyłap go na... dobrym
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
dr Paulina Michalska
Matko jak oni rozrabiają! Muszę wyjść z domu, bo oszaleję! Zaraz mi się cierpliwość skończy! Przestańcie skakać po kanapie! Czy ktoś wreszcie posprząta ten bałagan? Komu rozlał się sok w kuchni?
Brzmi znajomo? Dorzucilibyście coś? Na pewno. Nawet boję się zapytać, ile. Pewnie tym więcej im więcej macie dzieci. Pandemia, ciągła niepewność jutra, szkoły raz otwarte, raz zamknięte, zdalna praca wszystkich i mocno napięta atmosfera w domu. Choć pogoda za oknem pozwala na nieco więcej swobody i zabawy, to jednak przez większość czasu siedzimy w domu i cierpliwość powoli nam się kończy.
Średnio raz na tydzień mam ochotę rzucić to wszystko i wyprowadzić się do jakiegoś lasu, bez Internetu i cywilizacji. Czarę goryczy przelewa relacja znajomych mieszkających w Australii o upalnych dniach spędzanych na plaży bez trosk i zmartwień, bo to przecież wakacje. No cóż, nie da się zamieszkać w lesie ani na Antypodach, więc próbuję zmieniać rzeczywistość środkami, które mam pod ręką. Za darmo i bez wychodzenia z domu. Podzielę się z wami tym pomysłem, bo myślę, że naprawdę warto. Potrzeba tylko arkusza papieru i czegoś do pisania.
Gdzieś w odmętach Internetu ktoś polecał pomysł, który w jego domu „chwycił", więc pomyślałam, że może by i u nas wdrożyć coś podobnego. Co mi szkodzi spróbować? Muszę wziąć się za pozytywne wzmacnianie. Dość z ciągłym upominaniem, rozkazywaniem, marudzeniem i fochami. Od tej pory zamiast skupiać się na tym, czego moje dzieci nie zrobiły, o czym zapomniały, co odwlekały do ostatniej chwili, z kim się pokłóciły i kogo pobiły, postanowiłam przyłapywać ich na dobrym. Zresztą nie tylko ich, ale męża też. I jeszcze wszystkich wciągnęłam w to szpiegowanie. Każdy obserwuje każdego.
Na czym polega ów eksperyment? To bardzo proste. Powiesiliśmy na widocznym miejscu w domu biały arkusz papieru z nagłówkiem „Przyłapani na dobrym". Od tej pory każdy, kto „przyłapie" kogoś na robieniu dobrego uczynku – wpisuje to na plakat. Ci, którzy nie potrafią pisać, proszą o pomoc kogoś starszego. Jest jeszcze jedna zasada – nie wolno wpisywać swoich dobrych uczynków. Najmłodsza od razu napisała wielkimi literami swoje imię – jedyne, co na razie potrafi napisać. Oczywiście, wszyscy wybuchnęli śmiechem, bo podpis zabrał 1/10 plakatu, ale z dnia na dzień dobrych wpisów zaczęło przybywać. Widzę, jak dzieciaki starają się pomagać w domu, bo wiedzą, że ich czyn będzie zauważony. Jeśli nie przez mamę, to może przez brata lub siostrę albo tatę. Najmłodsi pytają „A czy widziałaś, jak zamiotłem pod stołem? Wpiszesz to na plakat?". Przychodzą też do mnie, bym za nich wpisała coś, co zauważyli u starszego rodzeństwa lub rodziców.
Ta zabawa w „przyłapywanie" pokazała mi, jak rzadko chwaliłam moje dzieci za coś, co zrobiły bezinteresownie, wyłącznie z chęci pomocy komuś. Mało tego, że nie chwaliłam, to nawet nie dziękowałam im za wykonaną pracę. Teraz, dzięki temu plakatowi wszyscy otworzyliśmy się na pochwały i dziękowanie. Ja częściej zauważam dobro w moich dzieciach i mężu, a oni częściej doceniają też moją pracę. Miło jest przeczytać na plakacie, że ktoś zauważył coś dobrego w tobie. Choćby tylko, że „…i walnął mnie w zabawie tylko dwa razy a widziałem, że chciał więcej". I od razu się czuje, że jego praca nad własnym charakterem i porywczością została zauważona.
Mam nadzieję, że zdajecie sobie sprawę, iż to nie rozwiązuje wszystkich naszych problemów w domu, że nadal są dni, kiedy każdemu z nas chce się zaszyć w ciemnym kącie i przeczekać do wakacji. Jednakże dzięki takiemu drobiazgowi jest nam trochę łatwiej wyrażać dobre myśli. Przechodząc obok plakatu każdy zerka, czy coś się na jego temat nowego nie pojawiło i miło się robi na sercu, gdy coś jednak zobaczy.
Z serca gorąco polecam. Macie szansę dowiedzieć się czegoś dobrego o sobie. Spróbujcie.
Zdjęcie: Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.