Jestem z pokolenia, które imieniny rodziców czy wujostwa hucznie celebrowało. Ciocie i mama szły dzień wcześniej do fryzjera, czasem kupowały lub szyły sobie nową sukienkę, wujkowie i tata nie szczędzili sobie tego dnia wody kolońskiej. Pamiętam te zapachy i ten klimat do dziś. Rozmowy z rodzicami o tym, jak należy się zachowywać przy gościach. Savoir vivre w pigułce dla kilkulatki. W słowach, ale i w postawie czy przykładzie dorosłych. To była jakby taka szkoła dorosłego życia. Czasem nawet mama pozwalała nam na takie okazje pomalować sobie paznokcie. Nigdy tego nie zapomnę. Pamiętam, jak bardzo chciałam już wtedy być dorosła i zapraszać gości do siebie.

Pamiętam również tę hojność, gdy w sklepach nie było niczego oprócz octu, jedzenie było na kartki, a mimo to każda gospodyni stawała na rzęsach, by ugościć wszystkich. Nie obywało się bez tatara (skąd te kobiety zdobywały wołowinę?), sałatki, galarety (w Wielkopolsce mówimy na to galat) czy śledzi. Dorośli siedzieli do późnych godzin nocnych, śmiali się, czasem grali w karty, czasem śpiewali, wspominali, oglądali fotografie. Kobiety wymieniały się przepisami na nowe ciasta, mężczyźni dyskutowali o gospodarce, polityce, życiu, pracy. Dzieci w tym czasie zazwyczaj były w innym pokoju i też miały swoje rozrywki: słuchało się muzyki z magnetofonu, grało w karty, gry planszowe czy zwyczajnie rozmawiało o szkole. Dodatkową atrakcją było spanie na materacach i w śpiworach. Nie, żeby powodem nocowania był wypity przez ojców alkohol. Zwyczajnie nie każdy miał wtedy samochód. Trzeba było wracać pociągiem czy autobusem.

Dziś, gdy niczego w sklepach nie brakuje i wszystko jest dostępne od ręki, mam wrażenie, że coraz rzadziej celebrujemy uroczystości rodzinne. Ze zdziwieniem odkrywam podczas rozmów ze znajomymi, jak niewielu świętuje z dziećmi ich sukcesy, zakończenie roku, pierwsze wygrane zawody, że o urodzinach nie wspomnę.

A dzieci potrzebują zobaczyć, że wyjątkowe wydarzenia wymagają wyjątkowej oprawy. Warto więc zapraszać gości (oczywiście, jak już zostaną zniesione ograniczenia związne z epidemią), by podzielić się z nimi naszą radością. Przygotować dla nich stół, zadbać o ich dobre samopoczucie. Być hojnym. Ubierać się w odświętne stroje, takie, których nie zakładamy na co dzień. Tym wszystkim niejako powiedzieć gościom: jesteście dla mnie kimś ważnym, zapraszam was do siebie, byście mogli ze mną dzielić moją radość. Szanuję was i chcę to pokazać również moim strojem, pięknie nakrytym stołem, atmosferą. Takie świętowanie jest dla dzieci lekcją hojności, gościnności i służby drugiemu człowiekowi. Nie trzeba wówczas opowiadać im, że trzeba być hojnym w życiu, tylko pokazuje się to własnym przykładem.

Otwierając dom dla innych - otwieramy dla nich nasze serca, uczymy się dzięki temu zaufania, budowania relacji. Służymy innym, podając do stołu, dbając, by nikomu niczego nie brakowało. Jeśli dobrze odrobimy tę lekcję, nasze dzieci będą w przyszłości osobami, z którymi innym będzie dobrze spędzać czas, ich serca będą dla innych stały otworem, a ich dom będzie miejscem, do którego oni sami i inni będą chętnie wracać.

Każda rodzina z czasem wypracowuje swój własny sposób na świętowanie. A okazji do świętowania jest mnóstwo. I nie zawsze trzeba od razu zapraszać całej bliższej i dalszej rodziny oczywiście. Ważne, by dzieci poczuły, że są takie dni, które są ważne. I dobrze jest mieć wokół siebie kogoś, z kim chce się te wyjątkowe okazje świętować.

Zdjęcie ilustracyjne/Pexels.com

banner rodzina na antenie

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.