Łatwy dostęp do pornografii w Internecie stanowi bardzo poważne zagrożenie dla naszych dzieci. Zwracał na to uwagę m.in. seksuolog, dr Bogdan Stelmach, który w wywiadzie dla nas mówił: „Potęga oddziaływania pornografii wpływa niezmiernie destrukcyjnie na sposób postrzegania partnera, zmienia spojrzenie na kobietę, zmienia pojęcie „obiektu seksualnego", zmienia podejście do bliskości… W konsekwencji uniemożliwia w przyszłości zbudowanie trwałego związku. Unieszczęśliwia. Tymczasem, kiedy dziecko odkryje, że może się masturbować przy pornografii i jest przyjemnie, to jest to już nie do odkręcenia. Oczywiście, może być później leczenie, ale to co się zagubiło w mechanizmie rozwojowym jest już nie do odzyskania".

igromania 1894847 1280

Dr Stelmach, który zajmuje się terapią osób uzależnionych od pornografii, we wspomnianym wywiadzie, tłumaczył także, że „pornografia to jest straszna trucizna, to wejście w świat ludzi zniewolonych. (…) to wbrew pozorom nie jest totalna wolność, wręcz przeciwnie, to ogromne zniewolenie". I dodał, że „jedynym rozsądnym wyjściem jest (…) skutecznie odciąć dzieci i młodzież od pornografii. Wszelkie rozmowy na ten temat, programy profilaktyczne, edukacja są stratą czasu, jeśli dzieci i młodzież wciąż będą miały powszechny i łatwy dostęp do pornografii". Tymczasem, jak dodał „12 procent chłopców w wieku gimnazjalnym codziennie ogląda pornografię a 47 procent robi to okazjonalnie. Przy czym nie ma znaczenia czy jest to już uzależnienie czy nie (które jest już kompletnym dramatem i katastrofą), ponieważ w każdym przypadku oddziaływanie pornografii jest bardzo groźne".

A jakie zdanie na temat powszechnej dostępności pornografii w Internecie, także dla młodych, mają dorośli Polacy? Otóż, z badań przeprowadzonych we wrześniu br. przez Stowarzyszenie Twoja Sprawa wynika, że 85 procent badanych uważna, że "pornografia w Internecie powinna być dostępna tylko dla dorosłych". Szczegóły dostępne są w publikacji „Dorośli w Polsce chcą skuteczniejszej ochrony dzieci przed pornografią" zamieszczonej na stronie internetowej Stowarzyszenia, z której można się również dowiedzieć, że „blisko 68 proc. spośród 2 015 dorosłych respondentów uważa, że byłoby uzasadnionym wprowadzenie na stronach pornograficznych realnej weryfikacji wieku osób je odwiedzających przy założeniu, że nie będzie konieczne podawanie danych osobowych takich jak imię, nazwisko czy adres odwiedzającego daną stronę".

Okazuje się ponadto, że powstał zespół – w skład którego wchodzą: Stowarzyszenie Twoja Sprawa, Instytut Wymiaru Sprawiedliwości, Rzecznik Praw Obywatelskich, Ministerstwo Cyfryzacji, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji, Fundacja Panoptykon, Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB, Związek Dużych Rodzin 3+, NASK i Rzecznik Praw Dziecka - którego celem jest „znalezienie rozwiązań, które w najlepszy możliwy sposób godziłyby takie wartości jak ochrona dzieci, prywatność, wolność gospodarcza i wolność słowa".

(twojasprawa.org.pl)
Zdjecie ilustracyjne/Pixabay.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.