Adaś Mickiewicz i Mania Skłodowska - czyli słów kilka o książkach biograficznych dla dzieci
Jedna z podstawowych zasad wychowania mówi, że dzieci uczą się przede wszystkim poprzez nasz przykład, a nie nasze słowa.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Jedna z podstawowych zasad wychowania mówi, że dzieci uczą się przede wszystkim poprzez nasz przykład, a nie nasze słowa. Ponieważ jednak nie wszystko jesteśmy w stanie pokazać własnym przykładem, zachęcam do rodzinnego czytania książek biograficznych dla dzieci. Takie książki w sposób dostosowany do poziomu percepcji młodego czytelnika pokazują godne naśladowania postawy życiowe: szlachetne działania, rozterki, ale również porażki i błędy, które zostały naprawione. Jeśli lekturze towarzyszy rozmowa – a zdecydowanie powinna, nawet gdy książka czytana jest samodzielnie przez dziecko – możemy wykorzystać perypetie bohaterów do wzmocnienia w dziecku dobrych postaw i zwrócenia uwagi na fakt, że z każdej porażki czy błędu można wyciągnąć wnioski na przyszłość.

Monika Chilewicz
Zastanawiałam się ostatnio, dlaczego ja sama tak bardzo wciągnęłam się w czytanie biografii dopiero w dorosłości. Czy musiałam do nich dojrzeć? Odpowiedź jednak jest zupełnie inna: kiedy byłam dzieckiem, nie było na rynku biografii adresowanych do najmłodszych czytelników. Dlatego uważam, że mamy mnóstwo szczęścia jako rodzice, gdyż na półkach księgarskich obecnie znajduje się wiele dobrych tytułów biograficznych i nie dość, że możemy je wykorzystać wychowawczo, to jeszcze zaszczepić w dzieciach, na tak wczesnym etapie, ciekawość poznania motywacji osób, które z jakichś przyczyn zapisały się w pamięci pokoleń. Dzieje życia sławnych ludzi często przecież przewyższają fikcję literacką pod względem niespodziewanych zwrotów akcji.
Pierwszy typ książek biograficznych, o którym chciałabym wspomnieć, to biografie znanych postaci, opowiadające przede wszystkim o ich dzieciństwie i młodości. Szczególnie na uwagę zasługują tu: Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz oraz Mania Skłodowska, obydwie autorstwa Jakuba Skworza. Ponieważ dotyczą wczesnych lat życia tych wybitnych postaci, czytelnicy mają okazję zastanowić się, co sprawiło, że z dzieci takich jak one same (rozbrykanych, krnąbrnych i nie zawsze porządnie uczesanych) wyrośli ludzie tak zasłużeni nie tylko dla Polski, ale i dla światowej literatury czy nauki.
Jedną z najbardziej wzruszających biografii adresowanych do młodego czytelnika jest Moc czekolady. Opowieść o Wedlach i czekoladzie Anny Czerwińskiej-Rydel. Przyznaję, że kiedy ją czytałam, cały czas miałam wrażenie, że wokół pachnie czekoladą, tak sugestywnie toczyła się opowieść o tej zasłużonej dla Polski rodzinie niemieckich imigrantów. Zresztą autorka ma na swym koncie kilkanaście książek biograficznych, między innymi o znanych gdańszczanach oraz o dwojgu najsłynniejszych polskich himalaistach: Wandzie Rutkiewicz (Pięć skarbów pod wielkim śniegiem) i Jerzym Kukuczce (Zdobyć koronę). Najnowsza jej książka Gen i już opowiada o wybitnym matematyku Stefanie Banachu.
Oprócz biografii postaci wielkich i wybitnych ze względu na ich trwały dorobek kulturalny czy naukowy, na półkach księgarskich znajdziemy też biografie sportowców. Te nie u wszystkich rodziców budzą zachwyt, bo jednak ich bohaterowie są bardziej chyba postaciami z szeroko pojętej popkultury, ale ja bym ich nie dyskwalifikowała tak szybko. Po pierwsze dlatego, że dla naszych dzieci – czy chcemy, czy nie chcemy – są przynajmniej na pewnym etapie ważniejsi i bardziej realni niż Moniuszko czy Makuszyński. Jeśli ci sportowcy coś osiągnęli wytrwałością i ciężką pracą, to na pewno na ich przykładzie możemy nasze dzieci zachęcić do wysiłku i pokonywania własnych słabości. Choć żaden z moich synów nie jest kibicem piłkarskim, kiedy starszy dostał w prezencie od kolegi książkę Yvette Żółtowskiej-Darskiej Messi. Mały chłopiec, który stał się wielkim piłkarzem i dowiedział się, że Leo Messi borykał się z przykrościami z powodu niskiego wzrostu, poczuł się zdecydowanie pewniej. Oczywiście trudno udawać, że piłkarze są postaciami na miarę odkrywców, wynalazców czy wielkich pisarzy, ale w ich losach też znajdziemy elementy, na których warto budować.
Zdjęcie ilustracyjne/Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.