Biologicznie zaprogramowani do wychowywania dzieci
Roli ojca w życiu dziecka nie da się przecenić, zarówno jeśli chodzi o córki, jak i o synów. Truizmem jest stwierdzenie, że brak obecności ojca w wychowywaniu potomstwa bądź jego niedostępność…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Roli ojca w życiu dziecka nie da się przecenić, zarówno jeśli chodzi o córki, jak i o synów. Truizmem jest stwierdzenie, że brak obecności ojca w wychowywaniu potomstwa bądź jego niedostępność emocjonalna może mieć bardzo negatywny wpływ na życie jego dzieci w przyszłości. Oczywistą oczywistością jest, że prawidłowa relacja z ojcem w dzieciństwie pozytywnie wpływa na jakość życia w przyszłości, w tym na wszelkie dokonywane kluczowe wybory.
W pewnym sensie potwierdzają to doniesienia internetowego wydania „Rzeczpospolitej". Otóż, w artykule „Brak ojca widać w mózgu", Izabela Filc Redlińska pisze o badaniach przeprowadzonych na myszach, u których brak obecności samca wpłynął na… zaburzenia biochemiczne w mózgach młodych. Czyli jak młodym myszom zabrano ojca, to ich mózg zareagował na poziomie fizjologii. Zaobserwowano wyraźną różnicę między młodymi, które pozostały z samcem i samicą oraz tymi, które po urodzeniu pozostały tylko z samicą. „W rezultacie zwierzęta chowane tylko przez samice były mniej zainteresowane relacjonowaniem się z innymi. – Kiedy włożysz dwie myszki do klatki, to zwykle nawzajem się one sobą interesują i dotykają – opowiada Gobbi [szefowa badań – przyp. red.]. – W tym przypadku zwierzęta się ignorowały".
I choć, co oczywiste, tych badań nie można odnosić do ludzi, to być może jednak sam trop nie jest wcale tak zupełnie fałszywy… Filc Redińska przytacza bowiem inne badania, z których wynika, że „mężczyźni są wręcz „biologicznie zaprogramowani" do tego, by brać udział w wychowywaniu dzieci". A jeśli tak, to jest to tylko potwierdzeniem, jak bardzo są własnym dzieciom potrzebni. Szczególnie w procesie adolescencji.
Cały artykuł można przeczytać tutaj.
Zdjęcie ilustracyjne
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.