Być bogatym i kochanym…, czyli jak ojcostwo spełnia męskie marzenia
Każdy człowiek, gdy myśli o swojej przyszłości, w jakimś stopniu marzy o tym, by odnieść sukces. Choć częściej kojarzony jest on z pieniędzmi, osiągnięciami i statusem społecznym
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Prof. Michał A. Michalski
Każdy człowiek, gdy myśli o swojej przyszłości, w jakimś stopniu marzy o tym, by odnieść sukces. Choć częściej kojarzony jest on z pieniędzmi, osiągnięciami i statusem społecznym to, jak wskazują badania, w głębi serca większość z nas marzy także o szczęściu rodzinnym (Komunikat CBOS).
Zdobyć serce księżniczki i skarby smoka
Można więc przyjąć, że jako ludzie wierzymy i mamy nadzieję, że mimo wszystko uda nam się trudna sztuka, by połączyć sukces materialny z byciem lubianym i kochanym. Mówiąc kategoriami męskimi zaczerpniętymi z baśni - gdyż ten artykuł dotyczy tej „brzydszej" części ludzkości – chłopcy i młodzieńcy marzą jednocześnie, by zdobyć serce księżniczki, pokonawszy wcześniej smoka, a zarazem jako łup posiąść jego skarby i bogactwa.
Okazuje się, że tak rozumiana pełnia szczęścia o wiele częściej staje się udziałem ojców, niż mężczyzn, którzy nie mają dzieci. Taki właśnie obraz wyłania się z artykułu pt. ,,The wellbeing of childless men and fathers in mid-life", który stanowi prezentację wyników badania blisko tysiąca pięciuset mężczyzn będących w różnej sytuacji życiowej.
Ojciec więcej pracuje, zarabia i awansuje
Pierwszym ważnym wnioskiem, który przykuwa uwagę jest to, że zarobki ojców są wyższe. W jakimś stopniu wyjaśnieniem tego fenomenu może być tzw. „premia ojcowska" oznaczająca, że stając się rodzicem, mężczyźni pracują większą liczbę godzin. Dodatkowym wytłumaczeniem może być także tzw. ,,efekt małżeński", o którym pisze w artykule ,,Men without Children" George A. Akerlof. Oznacza on, że pracownicy będący małżonkami są statystycznie bardziej wydajni, co z kolei zwiększa ich szanse na awans, który najczęściej wiąże się z wyższymi zarobkami.
Tata bardziej aktywny społecznie
Drugim ważnym wnioskiem wyłaniającym się z opisywanych badań jest to, że ojcowie doświadczają lepszej jakości relacji rodzinnych. Dodatkowo, mężczyźni posiadający dzieci, są bardziej skłonni do poszerzania kontaktów i włączania się w sieci społeczne, czemu sprzyja w znacznej mierze bycie rodzicem i kontakty z innymi rodzinami w wymiarze systemu edukacji. Z tym obrazem koresponduje jeszcze jedno spostrzeżenie wyłaniające się z badań, które dotyczy tego, że ojcowie przejawiają większą skłonność do okazywania wsparcia i pomocy w swojej społeczności niż mężczyźni bezdzietni.
Bez dzieci i rodziny trudniejsza starość
Trzecim i ostatnim, a zarazem niezmiernie istotnym i ciekawym spostrzeżeniem jest to, które dotyczy wkraczania w starość. Jak stwierdzają przywoływane badania, w przypadku bezdzietności, a także niezamieszkiwania przez mężczyznę pod jednym dachem z dziećmi, wzrasta narażenie na ryzyka społeczne. Przejawia się to m.in. tym, że osobom w takiej sytuacji trudniej jest zwracać się do rodziny o pomoc. W szczególnie ciężkiej sytuacji znajdują się jednak mężczyźni bezdzietni i żyjący w pojedynkę, którzy nie są włączeni w sieć bliskich relacji z innymi osobami, w razie potrzeby mogącymi zapewnić im opiekę przez dłuższy czas. W ten sposób, w większym stopniu na starość zmuszeni są polegać na instytucjonalnych formach opieki.
Niezwykłe efekty zwykłego rodzicielstwa
Przywoływane tu badania potwierdzają zasadność i potrzebę analizowania tego, w jaki sposób tak - wydawałoby się - zwykłe zjawiska jak rodzicielstwo, przekładają się na niezwykłe efekty, które mają konkretny wpływ na ludzkie losy. W obliczu malejącej dzietności, która jednocześnie oznacza, że zmniejsza się liczba ojców, warto wyraźnie wskazywać, że ojcostwo to wciąż aktualna i dostępna droga do bycia bogatym i kochanym…, czyli do spełnienia marzeń.
Zdjęcie: Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.