Jolanta Prajs

pexels photo 4740574

To co dzieje się początkowo w komunikacji między dzieckiem a jego rodzicami, a potem z innymi ważnymi dla niego osobami, staje się jego wyprawką w dorosłe życie.

Dziecko od pierwszych chwil życia, od poczęcia daje sygnały: jestem, czuję, potrzebuję. Od tego co odbiorca tego sygnału zrobi z tym komunikatami, czy odpowie na nie we właściwy sposób, zależy czy tym wyposażeniem będą bezpieczne więzi skutkujące zaufaniem do siebie i świata, czy też pojawią się węzły nie pozwalające mu rozwijać tego zaufania.
Od narodzin dziecko próbuje się kontaktować z nami za pomocą dostępnych mu środków. Z czasem zaczyna dostrzegać, że sygnały, które wysyła są odczytywane przez innych i że może np. ruchem przywołać do siebie inną osobę, płaczem zasygnalizować dyskomfort, a uśmiechem zadowolenie. Stopniowo dostrzega, że świat rozciąga się gdzieś dalej poza nie, ale i tak pozostaje skupione na sobie, bo dziecko z natury jest egocentryczne, co znaczy że dostrzega na tym etapie życia jedynie swoje potrzeby i pragnienia.

My jako rodzice winniśmy podążać za naszym dzieckiem, starać się zrozumieć świat jego przeżyć, sprawić, żeby ten świat był przewidywalny i bezpieczny. Wymaga to od nas jednak zrozumienia, że dziecko nie demonstruje trudnych do zniesienia zachowań na złość nam. Jeśli płacze, to nie po to, żeby nam uprzykrzyć życie, ale wykorzystuje dostępne mu środki, żeby się z nami skomunikować i zasygnalizować swoje potrzeby.

Dziecko rodzi się z określonym temperamentem. Jeśli jest np. bardziej lękowe może częściej od innych płakać, sygnalizując tym samym, że potrzebuje więcej ukojenia i bliskości, żeby poczuć się bezpiecznie. Jeśli odpowiednio odpowiemy na tę potrzebę, dziecko doświadczy w relacji z nami tzw. „bezpiecznego przywiązania". To zaowocuje na kolejnych etapach rozwoju, np. kiedy będzie poznawać świat, co będzie od niego wymagało oddalenia się, podejmowania decyzji, doświadczania porażek i sukcesów. Gdy my rodzice będziemy dla niego „bezpieczną przystanią" ono będzie - bez nadmiernego lęku przed nieznanym - poznawać coraz bardziej odległe miejsca i osoby. My jako rodzice powinniśmy się starać być przy nim wówczas, ale nie za blisko, bez osaczania, tak by mogło do nas przyjść, wtedy gdy samo uzna, że nas potrzebuje. Sami powinniśmy reagować dopiero wtedy, gdy sytuacja będzie stwarzała zagrożenie dla jego życia lub zdrowia. Takie postępowanie jest przepustką do dobrych relacji w dorosłości.

Jeśli sami nie najlepiej radzimy sobie z przeżywanymi trudnościami, towarzyszą nam rozterki, doświadczamy bólu, depresji czy innych niepowodzeń, nasze dziecko również to widzi i uczestniczy w tym. Nie trzeba więc udawać, że wszystko jest w porządku, żeby je ochronić czy nie wciągnąć we własne dylematy. Trzeba jednak zdać sobie sprawę, poruszając z nim te trudne tematy, że ono egocentryczne nie przyjmie, iż źródło problemów jest poza nim, dlatego każda nasza złość, niedostępność, obojętność czy smutek wzbudza w nim poczucie winy. Jeśli jednak tego nie zrobimy, nie wyjaśnimy mu sytuacji, istnieje niebezpieczeństwo rozwinięcia z naszym dzieckiem tzw. „pozabezpiecznego przywiązania", które może mieć charakter: lękowo-ambiwalentny, unikający lub zdezorganizowany. Nie da się uniknąć trudnych zdarzeń w życiu, ale węzły powstające w relacji da się rozsupłać.

Nasze dziecko potrzebuje świata, który rozumie i my jako rodzice powinniśmy się starać, aby mimo naszych braków, pomóc mu ten świat i to co się w nim dzieje przybliżyć i zrozumieć, mając na uwadze jego wiek i zasoby. Warto mieć świadomość, że każdy brak lub niedostatek kontaktu emocjonalnego z nami, może skutkować w jego dorosłości brakiem umiejętności budowania trwałych więzi, poczuciem osamotnienia, bycia nierozumianym, ale też chorobliwymi reakcjami na krytykę, rozstanie, niepowodzenia w kontaktach.

Zdjęcie ilustracyjne/Pexels.com

banner rodzina na antenie

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.