Co zrobić, gdy książeczki czy programy telewizyjne dla dzieci są dla nich nieodpowiednie
Jeszcze jakiś czas temu treści, które były prezentowane dzieciom (w książeczkach dla nich przeznaczonych, kreskówkach, filmach czy programach telewizyjnych) miały wyłącznie charakter dydaktyczny.…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Jeszcze jakiś czas temu treści, które były prezentowane dzieciom (w książeczkach dla nich przeznaczonych, kreskówkach, filmach czy programach telewizyjnych) miały wyłącznie charakter dydaktyczny. Służyły wychowywaniu młodego pokolenia. Socjalizacji. Przekazywaniu wartości.
Na ogół główny pozytywny bohater walczył ze złem (był też bohater negatywny), pokonywał masę przeszkód, ale w związku z tym, że był wytrwały, prawy, dobry – koniec końców zwyciężał. Przekaz był jasny. Dobro w sposób prosty i oczywisty odróżniało się od zła. Nie było odcieni szarości. Świat przekazywany dziecku był przerysowany, tak żeby z łatwością mogło odróżnić dobro od zła. I tak, żeby było dla niego jasne, która postawa jest nagradzana. Rodzice nie mieli więc potrzeby czytania każdej książeczki zanim ją przekazali dziecku, czy oglądania wcześniej każdej bajki czy programu telewizyjnego zanim pozwolili obejrzeć go dziecku. Było jasne, że skoro coś jest przeznaczone dla dzieci ma jasny przekaz i służy jego wychowaniu.
Od jakiegoś czasu te zasady przestały funkcjonować. W przekaz wkradło się relatywizowanie. Przekazywane treści już nie są takie oczywiste. Już nie jest tak czarno-biało. Czasami nawet dorosłym trudno odróżnić, który bohater jest dobry, a który zły. I niekoniecznie na koniec zwycięża dobro. Niekoniecznie przekazywane są treści, które chcielibyśmy przekazać dziecku w wychowaniu. To, że książeczka ma piękną szatę graficzną przeznaczoną dla dzieci, nie zawsze oznacza, że jej treść jest taka, jaką sami chcielibyśmy przekazać dziecku. To, że kreskówka czy program telewizyjny przeznaczone są dla dzieci niekoniecznie oznacza, że nie ma w nich treści, które nie są odpowiednie dla naszych dzieci. I warto to sobie uświadomić.
Oczywiście, dla nas rodziców kontrolowanie tego jest kolejnym zadaniem do wykonania, w tysiącu spraw, z którymi każdego dnia musimy się zmierzyć. Ale udawanie, że tego nie ma, nie sprawi, że tego nie będzie. Warto w tym miejscu przypomnieć art. 72 ust.1 Konstytucji: „Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją" i z całą świadomością z niego korzystać.
Do dyspozycji pozostaje w tym względzie Rzecznik Praw Dziecka, z którym można się skontaktować również za pomocą formularza dostępnego tutaj. Natomiast jeśli jakieś treści uznamy za nieodpowiednie dla dzieci w filmach, kreskówkach czy programach telewizyjnych skierowanych do nich można to również zgłaszać do Krajowej Rady Radiofonii Telewizji - także za pomocą odpowiedniego formularza, który jest dostępny tutaj.
Nie ma innej drogi niż reagowanie, kiedy próbuje się przekazywać naszym dzieciom treści, kóre my rodzice uznajemy za nieodpowiednie.
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.