Czas na pierwsze dziecko?
prof. Jakub Isański Najprawdopodobniej większość z nas jest przekonana, że podejmowanie decyzji o posiadaniu dzieci, a w szczególności decyzja o pierwszym dziecku, zależy od nas samych. I chociaż tak…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
prof. Jakub Isański
Najprawdopodobniej większość z nas jest przekonana, że podejmowanie decyzji o posiadaniu dzieci, a w szczególności decyzja o pierwszym dziecku, zależy od nas samych. I chociaż tak faktycznie może być, warto zastanowić się, co jeszcze ma znaczenie.
Nie ulega wątpliwości, że współcześnie zakładamy rodziny znacznie później niż pokolenie naszych rodziców czy dziadków (i to niezależnie od wieku czytelników tego tekstu). Podobnie też później decydujemy się na dzieci, a ich ewentualna liczba w rodzinie jest nawet kilkukrotnie mniejsza niż przed dekadami.
Średni wiek rodzenia pierwszego dziecka przez kobiety w Polsce wynosi obecnie poniżej 30 lat i należy do najniższych w Europie. Ma na to wpływ szereg czynników związanych z przemianami społecznymi, jak upowszechnienie masowego kształcenia (zwłaszcza studiów wyższych, które odsuwają w czasie moment usamodzielniania się i zakładania rodziny), popularność migracji (zwłaszcza zagranicznych) albo inne podejście do roli dzieci w rodzinie (coraz częściej są one traktowane jako konkretny wydatek, zobowiązanie dla rodziców). I chociaż każdemu z nas wydaje się, że liczba posiadanych dzieci, to wynik jego świadomych decyzji, nie można nie zauważyć wpływu współczesnego stylu życia.
Jak zauważają socjolodzy, coraz dłużej staramy się zachowywać młodość i typowy dla tego wieku sposób życia, konsumpcji czy też spędzania wolnego czasu. Podróżujemy, realizujemy nasze młodzieńcze pasje i gromadzimy doświadczenia. Tym samym, stopniowo odsuwa się w czasie ten moment graniczny, jakim jest decyzja o ustatkowaniu się, założeniu rodziny czy pierwszym dziecku.
Suma takich indywidualnych decyzji skutkuje w skali kraju niską dzietnością i, w konsekwencji, zmniejszaniem się liczby ludności. Dzieje się tak nie tylko w Polsce, ale we wszystkich krajach europejskich. Mała liczba dzieci w rodzinie staje się stopniowo elementem typowym dla europejskiej kultury. Wielodzietne rodziny należą do prawdziwej rzadkości. W kolejnych pokoleniach powoduje to nie tylko mniejszą liczebność najbliższych krewnych, ale w ogóle zmniejszanie liczebności naszych rodzin, z ich wszystkimi odgałęzieniami, kuzynami, ciociami i wujkami. Ich rolę, nawet w języku, skutecznie przejmują bliżsi i dalsi znajomi i przyjaciele, z którymi spędzamy często więcej czasu niż z rodziną. Wygląda na to, że dzieci, które w ramach szkolnych zadań mają do przygotowania drzewa genealogiczne swoich rodzin, będą w przyszłych pokoleniach miały z tym coraz mniejszy problem. Nie tylko dlatego, że krewnych będzie można odnaleźć w którejś z dedykowanych aplikacji, może ich po prostu nie być zbyt wielu.
Nie ma chyba optymalnego wieku na założenie rodziny i decyzję o dzieciach, każdy podejmuje ją samodzielnie. Warto jednak pamiętać, że decyzja ta jest jedną z najważniejszych w naszym życiu, a jej konsekwencje będą widoczne także w kolejnych pokoleniach.
Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.