Czy Internet jest niebezpieczny dla dzieci?
Smartfony, laptopy, gry komputerowe, Internet, wirtualny świat…, czyli rzeczywistość, którą nasze dzieci zastały przychodząc na świat. Dla nich to tak oczywiste, jak dla nas np. samochody na ulicach.…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Smartfony, laptopy, gry komputerowe, Internet, wirtualny świat…, czyli rzeczywistość, którą nasze dzieci zastały przychodząc na świat. Dla nich to tak oczywiste, jak dla nas np. samochody na ulicach. Tyle tylko, że od momentu, kiedy na drodze pojawił się pierwszy samochód, do czasu kiedy ludzie uświadomili sobie, że może ze sobą nieść także zagrożenie, minęło trochę czasu… A jeszcze więcej, żeby - próbując ochronić i kierowców, i pieszych - powstały przepisy ruchu drogowego. Teraz już od przedszkoli dzieci uczone są, że przed przejściem dla pieszych trzeba się zatrzymać, spojrzeć w lewo, w prawo, a potem znowu w lewo, że jeśli przy przejściu dla pieszych jest sygnalizacja świetlna, to tylko na zielonym dozwolone jest przejście na drugą stronę. Ruch drogowy został uporządkowany, żeby nas chronić. Powstały zasady korzystania z dróg tak dla kierowców, jak i dla pieszych.
Tymczasem Internet może być nie mniej niebezpiecznym miejscem niż drogi, na których nie obowiązywałyby żadne przepisy, i o ile dorośli z trudem, ale może uniknęliby opresji, dla dzieci takie miejsce byłoby skrajnie niebezpieczne. I w rzeczy samej Internet jest dla dzieci takim miejscem, jeśli je tam zostawić same, bez przygotowania i bez kontroli. Bez ustalenia zasad korzystania, bez nauczenia je, jakie zachowanie jest bezpieczne, a jakie może okazać się ryzykowne. I tak jak żaden rodzic nie pozostawiłby dziecka samego na środku wielkiego skrzyżowania, gdzie każdy samochód jechałby jak i gdzie chce, bo nie obowiązywałyby żadne przepisy, tak i w Internecie nie powinny zostawać same. Szczególnie bez odpowiedniego przygotowania.
Co im grozi? Zagrożeń jest sporo, ale zwróćmy uwagę chociażby na niektóre: łatwy dostęp do pornografii; do treści brutalnych (zawierających przemoc wobec ludzi czy zwierząt); do treści niebezpiecznych (np. do stron internetowych zachęcających do samobójstwa lub dostarczających informacji dla anorektyczek, jak nie jeść i skutecznie oszukiwać otoczenie); możliwość zetknięcia się z pedofilią (pedofile często „namierzają" swoje ofiary w sieci); możliwość zamieszczania przez dziecko treści, które są nielegalne (np. czyichś danych lub rozpowszechniania treści, które są objęte prawem autorskim); cyberprzemoc (dziecko może być szykanowane, wyśmiewane bądź samo się znęcać nad kimś psychicznie, np. na grupach internetowych)… To tylko niektóre zagrożenia…
Jak dziecko przed tym uchronić? Przede wszystkim zdobyć wiedzę i edukować dzieci, a jako minimum nie wstawiać do pokoju dziecka komputera z nieograniczonym dostępem do Internetu (w smartfonie też można zablokować Internet). Komputer, z którego dziecko korzysta, powinien stać w miejscu ogólnie dostępnym tak, żeby dziecko miało świadomość, że w każdej chwili można zobaczyć, co ono robi. I „prywatność" nie ma tu nic do rzeczy, tak jak nie ma znaczenia „stosowanie przemocy", kiedy siłą przytrzymujemy wyrywającego się malucha, który na czerwonym świetle zamierzał przebiec przez drogę tuż przed rozpędzonym samochodem. I w jednym, i w drugim przypadku może po prostu chodzić o ratowanie życia. W sensie dosłownym niekiedy. Rzecz jasna nie chcemy tu demonizować Internetu, ale zwrócić uwagę, że może stać się miejscem niezwykle niebezpiecznym, płaszczyzną, gdzie również trzeba dziecku towarzyszyć i chronić je.
Nadkomisarz Michał Królikowski z Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu w wywiadzie dla naszego portalu zwrócił także uwagę na inny aspekt korzystania przez dzieci z Internetu: "Dzieci często nie zdają sobie też sprawy, że zamieszczając coś w Internecie przekraczają niekiedy granicę (np. pisząc o kimś jakiś niepochlebny komentarz). Granica między byciem pokrzywdzonym (ktoś nieprzychylnie skomentował zdjęcie), a byciem sprawcą może być w Internecie bardzo cienka. Co więcej, można w tym samym czasie być równocześnie i sprawcą, i ofiarą".
Więcej o bezpieczeństwie dzieci w Internecie można znaleźć m.in. na: dzieckowsieci.pl; sieciaki.pl; dyzurnet.pl.
Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.