Czy problemy innych mogą być receptą na nasze szczęście?
Coraz rzadziej ludzie dostrzegają nawzajem swoje potrzeby, coraz mniej w dzisiejszym społeczeństwie zaufania do pomocnej dłoni, coraz trudniej przychodzi człowiekowi wyciągnąć tą pomocną dłoń do…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Coraz rzadziej ludzie dostrzegają nawzajem swoje potrzeby, coraz mniej w dzisiejszym społeczeństwie zaufania do pomocnej dłoni, coraz trudniej przychodzi człowiekowi wyciągnąć tą pomocną dłoń do bliźniego. Zapomina człowiek o tym, że to między innymi ta druga osoba może stać się tym światłem, które może pomóc odnaleźć nie tylko sens życia ale i zadanie dla którego został powołany do życia. Czyż nie jest źródłem szczęścia świadomość, że jest się na swoim miejscu i że się jest potrzebnym może tym kilku potrzebującym mojego talentu i wsparcia.
- Tam, gdzie potrzeby świata spotykają się z twoimi talentami, a twoje potrzeby spotykają się z talentami innych – parafrazując słowa dr Elizabeth Lucas – tam jest twoje powołanie.
Dzisiaj większość ludzi czuje się zagubionych. Poszukują sensu życia, poszukują wsparcia w wychowaniu dzieci, poszukują przyjaciół i prawdziwych relacji. Często słyszy się od ludzi: - Mamy problemy, widzimy, co się dzieje, wiemy, jaka jest rzeczywistość, ale nie wiemy, gdzie znaleźć rozwiązanie, gdzie znaleźć wsparcie! Lub też: - Wcześniej szkoła, sąsiad, otoczenie wspierało, ponieważ przekazywało obiektywne i wspólne wszystkim wartości, a teraz wartości każdy ma swoje. Jak wychować dziecko, jak pomóc dzieciom żyć prawdziwymi wartościami?
Coraz głośniej rozbrzmiewa wołanie o pomoc współczesnej młodzieży i dzieci, coraz częściej doświadczających kryzysów i zaburzeń psychicznych. Świat zagłusza ten krzyk swoim pędem i chaosem, czy to w mediach, czy w pracy, czy nawet wśród najbliższych w rodzinie.
Jak i gdzie w obecnej sytuacji można odnaleźć sens życia, w jaki sposób poczuć się szczęśliwym człowiekiem – i być nim trwale? Czy zwiększona liczba psychoterapeutów jest w stanie zatrzymać skalę problemów psychicznych dzieci i młodzieży? Czy świat wreszcie się obudzi i uzna istotę i przyczynę problemu?
Tempo, narzucane w pracy, w szkole, w mediach, potrzeby, sztucznie napędzane przez Internet i świat reklamy, niszczą nasze prawdziwe „ja", a zastępuje je pragnieniami: mieć więcej, znaczyć więcej, być kimś więcej. Człowiek po 10-12 godzinnym dniu pracy wraca do domu, by zregenerować siły przez sen i znowu wrócić do pracy. Ludzie bliscy, tworzący rodzinę, mijają się w drzwiach i stają się dla siebie obcy, nie mają czasu na dostrzeżenie potrzeb współmałżonka, a tym bardziej dzieci.
Dlatego tak aktualnie brzmi głos Viktora E. Frankla i przesłanie Logoterapii – nurtu psychologii, któremu dał początek, przeżywając doświadczenie obozu koncentracyjnego w czasie II wojny światowej. Doświadczając ekstremalnego głodu, bólu psychicznego i fizycznego oraz będąc świadkiem śmierci całej swojej rodziny, odnalazł szczęście i sens życia, i stał się mistrzem we wspieraniu innych w jego odnajdywaniu.
W dzisiejszym świecie, wobec ogromnego kryzysu autorytetów, warto usłyszeć głos oddalony czasowo, a jednak tak aktualny. Warto zatrzymać się w pędzie, spojrzeć na cel wyścigu i zapytać siebie, czy jest on tego wart. Czy – gdy dobiegniemy do mety – będą potrzebne te osiągnięcia, tytuły i pieniądze? Czy warto, jeśli na mecie, wyczerpani psychiczne i osamotnieni, zobaczymy pustkę, bo po drodze zostawiliśmy tych, których kochaliśmy i którzy kochali nas?
Wsłuchajmy się w głos z obozu koncentracyjnego, który mówi, że człowiek jest istotą duchową i nie znajdzie pokoju, dopóki nie odwoła się do tego, co stanowi jego najgłębszą potrzebę: potrzebę kochania i bycia kochanym, potrzebę poznania prawdziwego „Ja", odkrycia wartości i mocy, która została złożona w jego wnętrzu.
Szczęście znajdziemy więc w nas samych, w relacjach, które tworzą się, kiedy nasz talent, nasze dobro spotyka się z potrzebą drugiej osoby; kiedy talenty innych osób spotykają się z naszymi potrzebami i brakami. Refleksja, wynikająca z towarzyszenia we wspólnotach ludziom uzależnionym, wskazuje, że najskuteczniejszym lekarstwem, które każdy z nich dostrzega po pewnym czasie bycia we wspólnocie, jest przyjaźń. Stąd można wywnioskować, że problemem nie jest uzależnienie, depresja czy inne deficyty. Problemem jest brak relacji, brak możliwości kochania i bycia kochanym. Dlatego właśnie problemy i potrzeby innych mogą stać drogą do odnalezienia własnego szczęścia i sensu życia.
------
Literatura:
1. Viktor E. Frankl, „Człowiek w poszukiwaniu sensu", Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2009.
2. Viktor E. Frankl, „Żyj z sensem", Leyko, Kraków 2023.
3. Viktor E. Frankl, „Wola sensu. Założenia i zastosowanie logoterapii", Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2021.

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.