Czy w Słupsku pominięto rodziców jako weryfikatorów treści, które są przekazywane ich dzieciom?
„Miasto Słupsk przekazało ponad 42 tys. złotych na projekt, w ramach którego setkom uczniów zainstalowano na smartfonach aplikację mobilną „Twój podręczny edukator seksualny” – informuje Instytut na…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
„Miasto Słupsk przekazało ponad 42 tys. złotych na projekt, w ramach którego setkom uczniów zainstalowano na smartfonach aplikację mobilną „Twój podręczny edukator seksualny" – informuje Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris na swojej stronie internetowej. I dalej można przeczytać, że „przekazuje ona nastolatkom elementy wulgarnego modelu edukacji seksualnej, promując masturbację, nielegalne w Polsce rodzaje metod antykoncepcyjnych i ideologię gender". Symbolem jest otwarte opakowanie z prezerwatywą.
Jak wynika z publikacji Ordo Iuris, Rada Miasta Słupska w 2018 r. przyjęła uchwałę o edukacji seksualnej. „Od września do grudnia 2019 r. w Słupsku prowadzono pilotażowy projekt „Młodzieżowi Edukatorzy Seksualni" – czytamy we wspomnianym już materiale. I dalej: „W ramach projektu przeszkolono 16 seksedukatorów i przeprowadzono warsztaty z 257 uczniami. Najbardziej nietypowym elementem projektu, w największym stopniu pozwalającym ominąć rodziców jako podstawowych weryfikatorów treści przekazywanych ich dzieciom, jest jednak aplikacja „Twój podręczny edukator seksualny". Jak wynika ze sprawozdania, „jest ona przeznaczona dla osób powyżej 14. roku życia" i „była promowana wśród słupskiej młodzieży podczas realizacji projektu. Kod QR do pobrania aplikacji został również umieszczony w utworzonych broszurach informacyjnych"."
Prawnicy Ordo Iuris dokonali analizy tego programu, która dostępna jest tutaj. Jest w niej mowa m.in. o „wadliwych podstawach prawnych", a także o „ideologicznym uwikłaniu projektu". Padają również stwierdzenia, że „propagowanie wizji ludzkiej seksualności związanej ideologicznie z ruchem LGBT stoi w sprzeczności z podstawą programową polskich szkół publicznych" i zwraca się uwagę, że „ostatnie działy przedstawiają młodzieży formy zachowań seksualnych, prezentując seksualny charakter związkom nastolatków".
Jednak to, co wydaje się powinno najbardziej zainteresować nas rodziców, to następujące słowa, które znalazły się w tej analizie: „Stworzenie i udostępnienie takiej aplikacji mobilnej wybiega poza zakres zadania publicznego. Prezentowane w niej treści nie mają zastosowania ograniczonego do konkretnych zajęć, ale są szeroko dostępne – możliwość pobrania aplikacji jest nieograniczona, co oznacza, że może nastąpić w każdym czasie i miejscu, a także każdy użytkownik smartfona może z niej korzystać. (...) Zatem należy postawić pytanie, czy takie rozwiązanie respektuje instytucję zgody rodziców na udział ich dzieci w zajęciach nieobowiązkowych, jeśli również uczniowie niebiorący udziału w zajęciach, a nawet uczęszczający do zupełnie różnych szkół, mogą pobrać aplikację i zapoznać się z prezentowanymi treściami. Należy zatem ustalić, czy aplikacja była prezentowana rodzicom uczniów, którzy mieliby wziąć udział w zajęciach. (…) Trzeba zatem zweryfikować, czy rodzicom zaprezentowano treści, do jakich pełny dostęp, sygnowany miejskim projektem, mają ich dzieci."
Nikodem Bernaciak z Centrum Analiz Prawnych Instytutu Ordo Iuris (cytowany we wspomnianej na wstępie publikacji), komentując tę sprawę powiedział: "Oczekujemy, że projekt przewidujący seksualizację uczniów z ominięciem rodziców przy pomocy niebezpiecznej aplikacji na smartfony zostanie niezwłocznie zbadany przez Pomorskiego Kuratora Oświaty".
(OrdoIuris.pl)
Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.